Archiwum: Listopad 2016

Moje patenty na świąteczne prezenty

Muszę przyznać, że cała ta świąteczna gorączka, która wkrótce się zacznie, to zupełnie nie mój klimat. Nie tylko jej nie praktykuję, lecz także nie do końca ją rozumiem. Jak wiadomo, perfekcyjna pani domu ze mnie żadna, a matka Polka jeszcze gorsza – być może stąd moje podejście. Bieganie z rozwianym włosem po mieszkaniu, sprzątanie każdego kąta, doprowadzanie rodziny do szału, a później narzekanie na to, jak bardzo zmęczona i urobiona jestem, to zupełnie nie (...)

W zarządzaniu czasem chodzi o podejmowanie decyzji

Ostatnio dziennikarka „Wysokich Obcasów” zapytała mnie o to, skąd biorę pomysły i czerpię inspiracje do pisania artykułów. Można powiedzieć, że znikąd. Albo wręcz przeciwnie – zewsząd. Ten artykuł piszę pod wpływem impulsu – gorącej dyskusji, jaka wywiązała się w jednej z grup na FB (fantastycznej zresztą grupie Uli Phelep). Dyskusja dotyczyła tego, kto komu powinien odpowiadać  na mejle, czy odpowiadać i kiedy, a kiedy nie, jak często, jak szybko (...)

Wizja a plany

Jakiś czas temu zostałam zapytana o artykuł na temat planowania długoterminowego. Swoją drogą ciekawa jestem, czym dla Ciebie jest planowanie długoterminowe. Dla niektórych to miesiąc, dla innych kwartał, dla jeszcze innych – rok. Dla mnie planowanie długoterminowe to właśnie perspektywa mniej więcej roku, jednak osoba, która do mnie napisała, miała na myśli plany, których efekty są widoczne po 5–6 latach. Długo o tym myślałam. Doszłam do wniosku, że w takich (...)

Po co Ci produkt fizyczny, czyli kalendarz PSC

Kalendarz, tak jak każdy inny produkt PSC, powstał na Wasze zamówienie. Podobnie powstawały wszystkie moje kursy i planer – domagałyście ich i pisałyście o nich, choć przyznam, że ja również chciałam mieć własny kalendarz. W zeszłym roku kupiłam sobie (genialny i piękny zresztą) kalendarz Gosi Zimniak, o której mówię, że jest niejako matką chrzestną mojego bloga. Ten kalendarz wiele razy ratował mi tyłek, gdy potrzebowałam spojrzeć na coś z lotu ptaka i (...)