Kategoria: Kobieta zorganizowana

Jak nauczyć się samodyscypliny?

Gdy przypomniałam ostatnio artykuł o tym, że znacznie bardziej cenię sobie samodyscyplinę niż motywację (znajdziesz go TUTAJ), zauważyłam, że wiele kobiet postrzega samodyscyplinę jako coś kompletnie nieosiągalnego! I choć uważam, że można się jej nauczyć tak jak każdej innej umiejętności, oczywiście mam świadomość, że z samodyscypliną jest trochę inaczej, ponieważ sama w sobie nie jest działaniem. Jeśli chcę codziennie się ruszać, wstawać odrobinę (...)

Czego mnie nauczył 2016 rok

Za 4 dni skończy się rok 2016. Czy też masz wrażenie, że minął bardzo szybko? Dokładnie pamiętam, jak moja sytuacja wyglądała rok temu. Rok temu miałam plan, aby od początku 2016 w 100% działać wyłącznie jako PSC i nie rozmieniać się na drobne. Ale to nie oznacza, że się nie bałam, że nie zastanawiałam się nad tym, czy mój plan wypali i czy jest sensowny. Bo chyba tak z tymi planami jest, prawda? Choć bardzo pragniemy je zrealizować, czasem stanowią dla nas (...)

Moje plany na 2017

Z podsumowania realizacji planów oraz planowania nowych przedsięwzięć zrobiła się już mała tradycja. Z wielką radością patrzę na spisane rok temu plany i na to, co zrealizowałam, czego nie dałam rady, a co zwyczajnie odpuściłam. Dzisiejszy wpis będzie podsumowaniem roku 2016 i przedstawieniem Wam planów na 2017 rok. Nie będę pisać o tym, JAK PLANOWAĆ, ABY REALIZOWAĆ, tym bowiem zajmę się podczas webinaru, który odbędzie się w środę o 21.00. (Dla tych z Was, (...)

Nawyki (nie)zorganizowanej kobiety

Umówmy się, Moje Drogie: ta cała organizacja jest przereklamowana, prawda? Wszystkie przecież wiemy, że kobieta powinna być zmienna, spontaniczna, chaotyczna, z rozwianym włosem i najlepiej zawsze spóźniona. Czyż nie jest fajnie wpisywać się w społeczne schematy i utarte sposoby myślenia o kobietach? Czyż nie jest dobrze spełniać cudze oczekiwania na temat tego, kim jesteśmy i kim powinnyśmy być? Czyż nie czujemy się doskonale, wiedząc, że każdy wokół kiwa z (...)

ORGANIZACJA KOMPUTERA

Kiedyś już pisałam o organizacji komputera, bo myślałam, że radziłam sobie z tym całkiem dobrze. Gdy kilka tygodni temu stałam się posiadaczką nowego sprzętu, czekała mnie operacja przeniesienia wszystkich danych. Technicznie jest to banalnie proste – mam teraz Maca, więc wystarczyło zainstalować specjalny program, który elegancko przekopiuje całą zawartość poprzedniego komputera (z systemem Windows) na obecny (z systemem IOS). Wszystko było zainstalowane. Wcisnęłam (...)