Pokażę Ci coś, chcesz?
Gdy zaczynałam budować Panią Swojego Czasu, miałam to:

Czyli swoje dłonie do pracy i komputer. Komputer nie był taki wypasiony, tylko stary grat, a dłonie nie miały pomalowanych paznokci. 🙂

Gdy dzisiaj piszę do Ciebie te słowa, jako Pani Swojego Czasu mam na swoim koncie to:

Na zdjęciu widzisz wszystkie moje produkty fizyczne oraz dwa najbardziej popularne kursy PSC – „Zorganizuj się w 21 dni” i „Zrób to dziś”.

Zdjęcie i tak nie oddaje w całości rzeczywistości, z którą mam do czynienia na co dzień, bo nie widać na nim #ganguPSC, czyli grupy ludzi, którzy dla mnie pracują lub współpracują ze mną. Nie widać kilkudziesięciu webinarów, które przeprowadziłam, a w których uczestniczyło dotąd 20289 kobiet. Nie widać też 25 odcinków #kawyzbudzynska, czyli mojej minitelewizji, którą transmituję w grupie Pań Swojego Czasu. Zresztą – tej grupy, do której obecnie należy ponad 24300 kobiet, również tu nie zobaczysz. Podobnie nie zobaczysz mojej najnowszej inicjatywy, jaką jest podcast „Pani Swojego Czasu od kuchni”, w którym pokazuję zaplecze działania mojego biznesu.

Gdy w sierpniu 2014 roku drżącymi rękami zakładałam fanpejdż Pani Swojego Czasu i budowałam swój blog, nie pomyślałabym, że będę mieć to, co mam obecnie. Nie uwierzyłabym, gdybyś mi powiedziała, że napiszę książkę i w 3 miesiące sprzedam prawie 5 tysięcy pierwszego nakładu. Nie uwierzyłabym, że mój fanpejdż polubi 44000 kobiet, że będę zapraszana na wykłady, prelekcje i spotkania, a PSC stanie się prężnie działającym biznesem.

Wraz z rozwojem Pani Swojego Czasu coraz mocniej docierało do mnie, że choć dzielę się z kobietami sposobami na to, jak zorganizować swoje życie, przede wszystkim zależy mi na szerzeniu idei, abyśmy my, kobiety, świadomie wybierały model życia, który nam odpowiada. Bez względu na to, jaki by nie był.
Na każdym możliwym froncie zachęcam kobiety, aby wychodziły z cienia, aby nie odkładały swoich marzeń i celów z powodu cudzych oczekiwań lub faktu, że coś „powinno się” robić lub „czegoś nie wypada”, bo jesteśmy kobietami.

Codziennie pokazuję, że można zacząć od zera. Że można budować małymi krokami. Że małymi krokami można zmieniać siebie i swoje życie.

W pewnym momencie zupełnie nieświadomie złapałam się na tym, że wiele przykładów pochodzi z mojego biznesu, a wiele kobiet, które znajdują się w otoczeniu Pani Swojego Czasu, jest bynajmniej nie dlatego, aby nauczyć się organizacji i zarządzania sobą w czasie (bo to już świetnie potrafią), lecz dlatego, aby czerpać inspiracje i pomysły do rozwijania własnych przedsięwzięć i biznesów.

Pierwszym takim sygnałem było kilka osób, które wykupiły mój kurs „Zorganizuj się w 21 dni” w wersji VIP, czyli ze wsparciem mejlowym (nie po to, aby wymieniać ze mną wiadomości o ich planie dnia, lecz aby konsultować rozwój swojego biznesu).

Dla takich osób powstał podcast „Pani Swojego Czasu od kuchni”. Pokazuję w nim, jak mój biznes wygląda od zaplecza. Bardzo lubię dzielić się tą wiedzą i sama właśnie w taki sposób najbardziej lubię się uczyć – patrząc, jak coś działa (lub nie działa, bo to równie wartościowa nauka) u innych osób.

Postanowiłam pójść jeszcze dalej, dlatego na FB założyłam grupę, którą nazwałam „Biznes online i blogowanie od kuchni by PSC”. Jest to grupa dla kobiet, które chciałyby uruchomić albo rozwinąć swoje przedsięwzięcie w taki sposób, aby powstał z tego prężny biznes online.

Chcę, abyśmy na bieżąco dzieliły się swoimi pomysłami i patentami na rozwijanie swoich biznesów i blogów.

Do grupy zapraszam kobiety, bo – jak zawsze – swoje słowa i swoją pomoc kieruję do kobiet.

Zapraszam Cię, jeśli prowadzisz swój biznes online. A jeśli dopiero o tym myślisz – zapraszam tym bardziej, bo przecież każda z nas kiedyś zaczynała, prawda?

Chcę, abyśmy w grupie znalazły wsparcie i konkretną wiedzę; sama zamierzam dzielić się swoją wiedzą i przykładami z własnego podwórka, żebyś mogła nie tylko uczyć się, jak rozwijać swoje przedsięwzięcie, lecz także chwalić się nim!

To co? Wskakujesz?

PS. Jeśli jesteś kobietą, która nie ma i nie chce mieć nic wspólnego z jakimkolwiek biznesem – nic się nie martw! Ja tutaj zostaję i nigdzie sobie nie idę. Dalej będę robić to, w czym jestem najlepsza, czyli uczyć kobiety, jak brać czas w swoje ręce i zarządzać nim po swojemu.