http://paniswojegoczasu.wistia.com/medias/jzqd6l4c6j?embedType=popover&popoverHeight=338&popoverWidth=600&videoWidth=640

Gdy rozmawiam z Kobietami na spotkaniach, warsztatach czy konsultacjach to z jednej strony widzę i słyszę ogromne chęci do zrealizowania czegoś nowego, wspaniałego i pasjonującego, a z drugiej strony widzę niemoc i bezsilność. Jak to możliwe?

Kobiety mają naprawdę genialne pomysły – chcą założyć firmę, jaka jeszcze w Polsce nie istnieje, chcą zacząć pisać bloga, chcą pomagać innym, organizować przewspaniałe wyjazdy i angażować w to inne Kobiety. Generalnie mają milion pomysłów na minutę i w większości przypadków to są takie pomysły, że mówię „WOW” jak je słyszę. A jednak te pomysły nie są realizowane. Zwróćcie uwagę co napisałam – nie napisałam, że upadają, że są nietrafione, że się nie sprzedały. Te pomysły nawet nie miały szansy ujrzeć światła dziennego, więc jak mogły upaść?

Według mojej skromnej opinii te pomysły upadają, bo są tylko pomysłem, a nie planem. Osoba, która stworzyła tak świetny pomysł, nie stworzyła z tego pomysłu projektu, a w związku z tym nie wie za co się zabrać, żeby ten pomysł miał szansę realizacji.

Codziennie słyszę takie przykłady: „Chciałabym rozwinąć firmę”, „Chciałabym pisać bloga”,Chciałabym zorganizować wycieczkę za granicę dla znajomych Kobiet”,Chciałabym otworzyć studio fotograficzne”. I co? I nic! Po trzech miesiącach pytam jak tam realizacja pomysłów, ale słyszę, że niestety nic się nie zmieniło, bo oczywiście nie było czasu.

I wiecie co? Ja się wcale nie dziwę, że na realizację tych pomysłów nie ma czasu. Bo to są olbrzymie i wielkie sprawy – to są takie wielkie słonie, których nie da się zrealizować w jeden dzień, ani nawet tydzień, a czasem nawet w jeden miesiąc. W związku z czym, jeśli masz na swojej liście zadań takiego wielkiego słonia to czas go rozebrać na kawałki.

Przy okazji – jak mówię o słoniu to wyglądam tak:

1-Ola o słoniu

Moim takim słoniem, z którym najczęściej mam do czynienia w ramach Pani Swojego Czasu, są kursy online, które realizuję. Pierwszy odbył się w styczniu, a następny „Zorganizuj się w 21 dni” będzie dostępny od 8 czerwca. Na początku jest po prostu pomysł na kurs i jako taka wizja tematów, które chciałabym w ramach tego kursu poruszyć. Moja pierwsza wizja tematów nie miała ani ładu, ani składu, był to totalny chaos. Później doszła jeszcze wersja uzupełniona przez Was – czytelniczki, bo postanowiłam Was zapytać jakie nawyki w zarządzaniu czasem chciałybyście doskonalić najbardziej. Bynajmniej od waszych odpowiedzi nie zrobiło się porządniej. Wręcz przeciwnie – nastąpił jeszcze większy chaos.

Ale później krok po kroku porządkowałam ją i teraz z tej chaotycznej wizji jest już plan.

W związku z tym jeśli masz jakiś pomysł, projekt czy chociaż zarys przedsięwzięcia zadbaj o to, by wydarzyły się następujące rzeczy:

Planuj z wyprzedzeniem

Im mniej wiesz o tym projekcie, z tym większym wyprzedzeniem go planuj. Ja swoje plany zaczęłam w lutym, a kurs startuje dopiero w czerwcu. A i tak idę prawie „na styk”. Planowanie pozwala zapobiec niektórym kryzysom (oczywiście nie wszystkim), zaoszczędzić czas, przewidzieć z wyprzedzeniem jakich zasobów (czasu, ludzi, miejsc, rzeczy, pomysłów) będziesz potrzebować. I przede wszystkim planowanie pozwala na spokojniejszą pracę bez nerwów i stresu!

Podziel na kawałki

Nie zrealizujesz nigdy w całości zadania pod tytułem „rozwój firmy:, „założenie bloga”, „zorganizowanie wyjazdu”. Weź kartkę papieru i zapisz wszystko, co dla Ciebie wiąże się z tymi pomysłami. Co to konkretnie oznacza? Jakie działania trzeba podjąć? Co trzeba zrobić jutro? Co może poczekać? Co byłoby świetnie, żeby się wydarzyło, ale niekoniecznie już teraz? Zrób sobie swoją własną burzę mózgów, a następnie zaplanuj najbliższe działania, bo je jesteś już w stanie zmieścić w swoim planie dnia (nawet jeśli zrobisz tylko jedną rzecz dziennie to i tak już jesteś bliżej realizacji, niż gdybyś nic nie robiła)

Zaczynaj wcześnie

Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę. Nie wmawiaj sobie, że tylko pod presją dedlajnu potrafisz coś zdziałać, a jeśli tak jest to, co stoi na przeszkodzie, żeby samej sobie wcześniej ustawić dedlajn? Im wcześniej zaczniesz tym szybciej będziesz miała efekty.

Uwierz mi, że nie musisz zaczynać z gotowym produktem, biznesowym sukcesem i wyjazdem na 100 osób. Zacznij od drobiazgu, ale zacznij. Nie siedź i nie myśl jak by to było fajnie zacząć pisanie bloga lecz wrzuć do Wujka Google „Jak zacząć pisać bloga”? W internecie jest prawie wszystko. A jeśli mówisz po angielsku to w internecie jest wszystko J

Bądź dostępna

Jeśli realizujemy coś po raz pierwszy to bardzo rzadko wiemy z góry czy pomysł jest trafiony czy nie. Jeśli nie jesteś przedsiębiorcą z 15 letnim doświadczeniem w biznesie to skąd masz wiedzieć czy Twój pomysł wypali. W związku z czym zadbaj o to, by być dostępną dla ludzi, do których kierujesz swój projekt. Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj. Bo w końcu co z tego, że zrobisz kurs, założysz bloga i zorganizujesz wycieczkę jeśli nikogo przy Tobie nie będzie?

Otaczaj się ludźmi myślącymi konstruktywnie

Zwróciłaś uwagę co napisałam? Napisałam o ludziach myślących konstruktywnie, a nie pozytywnie! Wcale nie zależy Ci na tym, by obracać się w gronie pochlebców, którzy zawsze będą kiwali głową na każdy twój pomysł, a potem uciekną, gdy pomysł nie wypali. Nie chcesz też obracać się wśród osób, które wszystko krytykują i nic im się nie podoba choć same tylko siedzą przed komputerem i … krytykują. Otaczaj się osobami, którym naprawdę zależy na Tobie i Twoim pomyśle i które z chęcią udzielą Ci konstruktywnej krytyki i podpowiedzą, co można zmienić. Ale pamiętaj, że decyzję podejmujesz Ty!

Skup się na celu

Realizując swoje nowe przedsięwzięcie musisz zawsze przed oczyma mieć cel, który sobie założyłaś, bo po drodze będziesz miała milion pokus! Będą Ci wpadać do głowy nowe świetne pomysły, będą się z Tobą kontaktować super ciekawi i przedsiębiorczy ludzie, będziesz miała tysiąc możliwości na wydanie pieniędzy. I to jest ok pod warunkiem, że codziennie i w każdej chwili wiesz, gdzie zmierzasz i wszystkie nowości podporządkowujesz temu.

Bądź wytrwała

Nie wzdychaj mi tutaj, gdy widzisz słowo „wytrwałość”. Ja nie mówię o tym, że masz cały boży dzień siedzieć nad projektem, umartwiać się, nie korzystać z życia, przestać widywać swoją rodzinę. Ja mówię o tym, żebyś podzieliła swojego słonia na bardzo małe kawałki i codziennie połykała jeden! Ja zaplanowałam sobie, że codziennie będę do kursu nagrywać jedno video. Szybko okazało się, że takie założenie jest bez sensu, bo dużo efektywniej i przyjemniej jest nagrać je wszystkie naraz (z przerwami na zmianę fryzury i ubrania J) Jednak jeśli w swoim planie wpisałabym – nagrać kilkanaście filmów video jednego dnia, to mogłabym się tego wystraszyć i nie zrobić w ogóle.

Myśl realistycznie

Założenie, że twój biznes, blog, plan, pomysł osiągnie sukces – jest bardzo dobrym założeniem. Ale założenie, że zrealizuje się to w 3 miesiące, bez Twojego większego udziału, zaangażowania, ciężkiej pracy i choćby minimalnego wkładu finansowego – jest naiwnością. Myśl o swoim przedsięwzięciu realistycznie – sprawdzaj jak to zrobili inni, ile czasu na to potrzebowali, co osiągnęli samodzielnie, ile w to zainwestowali i przede wszystkim – co musieli poświęcić, żeby to osiągnąć!

To co? Zabierasz się za swojego słonia?

Ola (Pani Swojego Czasu)

Pani Swojego Czasu