Niedawno zakończyłam z moimi kursantkami kurs „Zorganizuj się w 21 dni”.

Wzięło w nim udział ponad 600 kobiet, a ja, mając z nimi na bieżąco kontakt (w grupach na FB oraz poprzez komunikację mejlową), zauważyłam, że jedną z najczęstszych strategii przyjmowanych przez kobiety jest strategia „wszystko albo nic”.

  • Strategia, która każe nam sięgać po superhiperambitne cele albo nie robić nic.
  • Strategia, która każe nam rozwinąć najlepszy biznes na świecie albo nie mieć żadnego.
  • Strategia, która każe nam być najlepszymi kucharkami, fotografkami, blogerkami, mamami, żonami, pisarkami (wstaw dowolny obszar) albo nie robić nic.

Strategia ta jest niezwykle powszechna, a jednocześnie niezwykle podstępna.

Jej powszechność bierze się stąd, że już bardzo małe dzieci słyszą od swoich rodziców: „Jak masz robić byle jak, to lepiej nie rób wcale”, co – paradoksalnie – niewiele dzieci zachęca do przykładania się i starania, a wręcz przeciwnie – pokazuje im, że lepiej odpuścić, bo i tak nigdy nie doskoczą do oczekiwanych standardów.

Nie zauważamy, że ta strategia rozgaszcza się w naszym dorosłym życiu i zatruwa nam wszelkie plany, które chciałybyśmy zrealizować.

Oczywiście są osoby, która mają wybitny talent w danej dziedzinie i wkładają stosunkowo mniej pracy, aby osiągnąć spektakularny efekt, jednak przeważająca część ludzkości w każdym projekcie najpierw robi coś beznadziejnie, potem się uczy (w międzyczasie popełniając mnóstwo durnych błędów), by ostatecznie coraz rzadziej popełniać błędy i oferować coraz lepszą jakość pracy.

Tak jest w każdej dziedzinie życia – gotowaniu, planowaniu, sprzątaniu mieszkania, robieniu zdjęć, seksie, tworzeniu angażujących treści, organizowaniu webinarów, wychowaniu dzieci, zarządzaniu ludźmi, wystąpieniach publicznych itp.

W każdej dziedzinie naszego życia musisz przejść pewną drogę – od jakości tak fatalnej, że aż boli i zgrzytasz zębami (oczywiście wtedy, gdy zaczniesz to dostrzegać), do jakości tak cudownej, że rozpływasz się na sam widok.

Jeśli w swoim życiu chcesz znaleźć miejsce na nowy projekt, nowe zadanie czy nowy cel, to błagam Cię najmocniej, jak tylko potrafię: nie stosuj strategii „wszystko albo nic”. Przyjęcie tej strategii nie powoduje, że stajesz się perfekcyjna, idealna i bez błędów. Przyjęcie tej strategii sprawia, że stajesz się idealna w swoim NICNIEROBIENIU i czekaniu na doskonałą jakość.

Naprawdę chcesz być idealna w czekaniu??? To jest Twój cel?

Wiele kobiet, które zauważyły u siebie to dążenie do „wszystkiego”, ma świadomość, że nie tędy droga, bo nie osiągają żadnych rezultatów. A jednocześnie nie bardzo wiedzą, co z tym zrobić.

Jak przemóc w sobie to dążenie do „wszystkiego”?

Znajdź osoby, które według Ciebie działają idealnie w dziedzinie, w której chciałabyś osiągnąć mistrzostwo. Zachęcam Cię, żebyś dosłownie znalazła przykłady, które zapierają dech w piersiach i na widok których serce zaczyna Ci bić z przerażenia, bo jesteś przekonana, że nigdy nie osiągniesz takiego poziomu doskonałości.

Znalazłaś? Czujesz się przytłoczona? Świetnie! To teraz zabaw się w detektywa i prześledź działalność tych osób w przeszłości. Cofnij się najdalej, jak potrafisz.

Prowadzą konto na Instagramie i robią takie zdjęcia, że gacie spadają z zachwytu? Poświęć kilka minut i przeskroluj fotki do samego dołu! Co zobaczysz? W większości wypadków kilka, kilkanaście, a nawet kilkaset zdjęć takich samych jak Twoje (no chyba że ktoś jest profesjonalnym fotografem). Mówię zarówno o jakości zdjęć, jak i samym pomyśle na prowadzenie konta.

Wiele z nas zmaga się z problemem, jakim jest brak pomysłu – na siebie, na swój biznes, na swój profil itp. Zrób to samo; prześledź konta, które obecnie są tak cudownie spójne, i sprawdź, czy zawsze takie były! Gwarantuje Ci, że większość nie była.

Ostatnio zrobiłam takie doświadczenie z @celestebarber (zdecydowanie najśmieszniejsza i najbardziej zdystansowana kobieta na Instagramie!). Jej konto bynajmniej nie jest spójne wizualnie, ale po trzech zdjęciach będziesz wiedziała dokładnie, co na nim znajdziesz.

Jeśli jednak przeskrolujesz konto do początku (tak, zabiera to trochę czasu, ale zrobiłam to!), to zobaczysz, że zaczynała tak samo jak ja i Ty: czasem zdjęcie kawy, czasem śniadania, a czasem wyjścia z przyjaciółkami. Nie ma tam ani spójności, ani jednego przesłania! Jest testowanie metodą prób i błędów.

Znajdź osoby, które teraz prowadzą superhiperbiznes, i sprawdź, jak ich działalność rozwijała się przez lata. Sprawdź, jak kiedyś wyglądała ich strona internetowa (możesz do tego wykorzystać TĘ WYSZUKIWARKĘ) i przekonaj się na własne oczy, że

NAJWIĘKSZE KRÓLOWE TEŻ ZACZYNAŁY OD ZERA! 

Znajdź zaufane osoby, które lubisz, które lubią Ciebie i które bez oporów podzielą się z Tobą swoim doświadczeniem, czyli przekażą Ci, jak naprawdę na początku wyglądało to coś, czym chcesz się zająć. Serio, mam na myśli osoby, które naprawdę dobrze Ci życzą, a jednocześnie są wspierające i szczere z Tobą. Niech podzielą się blaskami i cieniami z początkowego okresu ich działania. Aha, a tak przy okazji – niech to będą osoby, które zaczynały niedawno, a nie na przykład 40 lat temu. Nasze mamy bardzo nas kochają i mocno wspierają, ale często ich komentarze o tym, jak świetnie sobie radziły z dwójką, trójką, piątką dzieci, są mocno przysłonięte czasem, który minął od tamtego momentu.

Podziel się informacją o tym, kogo znalazłaś i prześledziłaś do samego początku. 🙂