Gosia – Przetwórnia Wspomnień

Czy czekasz już na czerwiec? Jak tam Twoje plany? Ja czekam bardzo! Szczególnie że wiosna przyniosła ze sobą nowe pokłady energii i aż chce się działać! Też tak masz?

Ale zanim przejdę do działania, lubię usiąść i spojrzeć na miesiąc z lotu ptaka. Mam taki swój mały rytuał. Siadam z planerem i zaczynam od swobodnego rysowania. To porządkuje moje myśli, a plany same układają się w czasoprzestrzeni, co przynosi mi spokój. Zazwyczaj wtedy zaczynam od strony tytułowej miesiąca (czy to konieczne? No nie! Ale ja lubię ten sposób prowadzenia mojego bullet journalu). Jeśli szukasz inspiracji na swoją stronę tytułową, to zajrzyj na kanał YouTube, gdzie czeka na Ciebie film, w którym pokazuję, jak powstała moja strona. Ale strona tytułowa to jedno! Bo przecież cała zabawa czeka na kolejnych kartkach! Zapraszam Cię do wspólnego planowania!

Strona tytułowa na czerwiec w planerze w kropki.

Czego użyłam do tworzenia rozkładówki na czerwiec?

Do moich zapisków wykorzystałam:

  • Planer
  • Wzornik Napisów Wszelakich
  • Brush peny Tombow ABT  772 i 192 (te same dwa kolory wykorzystałam przy tworzeniu strony tytułowej, dzięki temu kolorystyka moich zapisków będzie spójna)
  • Cienkopisy Faber Castell
  • Moje ulubione Clean Color Dots
Kolorowe brush peny Tombow ABT.

Priorytety – zaczynam od najważniejszego

Wyznaczenie najważniejszych zadań jest dla mnie kluczowe. Gdy widzę najistotniejsze projekty w skali miesiąca, dużo łatwiej mi uporządkować małe zadania, które z nich wynikają. Spójrz, jak wygląda to w moim planerze. Jako dodatkowy element graficzny dodałam mały kalendarz na czerwiec wraz z ważnymi datami i inspirujące hasło z Wzornika Napisów Wszelakich. Zobacz ten proces krok po kroku.

Ręka pisząca w planerze pełnym czasu.
Clean Color Dot i planer.
Dłoń trzymająca cienkopis i pisząca w planerze.
Planer Pełen Czasu i Wzornik Napisów Wszelakich.
Wzornik i planer.
Ręka pisząca w bullet journalu.

Czas na „tygodniówkę”

Lubię pracować z tygodniowymi listami zadań, dlatego zazwyczaj  w moim planerze tworzę właśnie takie strony. Dodatkowo znajduję na nich przestrzeń na mały habit tracker, który dzięki temu jest pod ręką i sam o sobie przypomina.

Szukam prostych rozwiązań, dlatego głównym „punktem programu”, który przyciąga uwagę, są dosyć spore nagłówki poszczególnych dni tygodnia. Stworzenie ich trwa kilka minut, a robią wrażenie.

Książka Moniki Ciesielskiej - Bez liczenia i ważenia
Dłoń pisząca w planerze w kropki.

W prawym dolnym rogu narysowałam kilka kwiatuszków

Dłoń rysująca kwiaty.

Całość obrysowałam prostymi ramkami, dodałam ozdobny napis „GO GIRL”, trochę koloru i tygodniowy habit tracker.

Rozkładówka tygodniowa w planerze w kropki.
Rozkładówka w planerze.
Planer Pełen Czasu.

Kolejne rozpiski tygodniowe będę uzupełniała już na bieżąco, według tego samego wzoru (być może delikatnie modyfikując obrazki). Nie lubię tworzyć rozkładówek na zapas, wolę działać z tygodnia na tydzień.

Czy to czasochłonne?

Przygotowanie rozpiski na cały tydzień w moim BuJo zajmuje mi około 15 minut. To czas, który mnie mocno relaksuje, dlatego dla mnie jest wartościowy. Wychodzę też z założenia, że piękne rozpiski nie muszą być efektem wielogodzinnej pracy. Zdecydowanie stawiam na minimalizm. Więcej o tym możesz przeczytać z moim artykule – https://www.paniswojegoczasu.pl/freakbujo/czy-efektowne-planowanie-moze-byc-efektywne/

Jeżeli mój pomysł na czerwiec w BuJo Cię zainspirował, pochwal się koniecznie, oznaczając zdjęcie swojego planera #gangbujo! Miłego planowania!