Klaudyna – #GangPSC

Premiera kursu „Czas na Insta” to idealna okazja do tego, aby przedstawić bliżej ekspertkę od Instagrama, Martynę Bligę oraz pokazać, jak wygląda tworzenie kursu online od kulis.

Z tej okazji przepytałam trzy osoby – Anię Rzońcę – Menedżerkę e-Produktów, Magdę Ostrowską – Projektantkę e-Doświadczeń oraz, rzecz jasna, samą Martynę, gangową InstaCzarodziejkę. Z rozmowy z nimi dowiesz się, jak powstawał kurs, kto go tworzył i dlaczego warto zainwestować w wiedzę przekazywaną przez Martynę Bligę.

Na początek – InstaCzarodziejka opowie o rozwoju Instagrama oraz swojej działalności szkoleniowej i autorskiej metodzie.

Od jak dawna szkolisz innych z działań na Instagramie i w jaki sposób to robisz?

Martyna Bliga: W lutym 2018 założyłam profil Socjomaniaczka, aby móc dzielić się swoją wiedzą z Instagrama nie tylko ze znajomymi, 2 lata później powstał blog. Na początku była to jedynie pasja i zajęcia po pracy, ale szybko stało się moim drugim etatem. Zaczęłam dostawać coraz więcej zapytań o szkolenia indywidualne i grupowe, więc poszłam w tym kierunku. Dziś oprócz szkoleń, jako specjalistka od Instagrama dzielę się swoją wiedzą podczas różnych wydarzeń, jestem ekspertką w Klubie PSC, a 21 września w sprzedaży pojawi się mój kurs „Czas na Insta. Uwielbiam zarażać innych swoją miłością do Instagrama!

Czym Twoja autorska metoda różni się od innych?

W sieci można znaleźć wiele treści związanych z Instagramem, które skupione są głównie na 3 tematach: podstawowe informacje na temat aplikacji, spójny wygląd/estetyka profilu i marketing na Instagramie (oparty na płatnych działaniach). Brakowało mi czegoś bardziej uniwersalnego, skoncentrowanego na strategii rozwoju i budowaniu zaangażowanej społeczności, a przede wszystkim niewymagającego wkładu finansowego, czyli opartego na ruchu organicznym. Dlatego zdecydowałam się iść w tym kierunku.

Czy Twoim zdaniem Instagram wciąż będzie się rozwijał, czy jego popularność zgaśnie, tak jak to było np. ze Snapchatem?

Gdyby miało się tak stać, to Instagram już dawno podzieliłby los Snapchata. Instagram wciąż odnotowuje wysoką tendencję wzrostową, licząc coraz większą liczbę nowych użytkowników. Także polskich użytkowników jest coraz więcej. Ponadto aplikacja wciąż się rozwija, szybko i sprawnie odpowiadając na pojawiające się trendy. Wkrótce w Polsce pojawi się nowa funkcja Instagram Reels, czyli taki instagramowy odpowiednik TikToka. IG bardzo dba, aby jego użytkownicy nie mieli potrzeby opuszczać aplikacji na rzecz innych.

Czy każdy ma szansę zaistnieć na Instagramie?

Nie każdy ma szansę zaistnieć, ale każdy ma szansę osiągnąć swój cel. Chyba, że celem jest zaistnienie na Instagramie, hmm. To tak, każdy ma szansę zaistnieć (śmiech). Na Instagramie jest dokładnie tak, jak w każdej innej dziedzinie życia, wyniki są odzwierciedleniem naszych działań, codziennych decyzji oraz włożonej pracy.

Dla jakich osób stworzyłaś swój kurs?

Ten kurs powstał z myślą o osobach, które chcą rozwijać swój profil i zwiększać liczbę jakościowych (podkreślam: jakościowych!) obserwujących, bez konieczności wydawania pieniędzy na promowanie postów czy kampanie reklamowe. Starałam się opracować kurs w taki sposób, aby zawarte w nim treści i zadania były uniwersalne dla każdego profilu, niezależnie od wielkości konta. Aby nowe/małe profile szybciej rosły, a te większe rosły świadomie. Ten kurs to także sposób na ruszenie z miejsca, kiedy licznik nie chce drgnąć.

Co było najprzyjemniejszą, a co najgorszą częścią pracy nad kursem?

Nagrania wideo – to było dla mnie największe wyzwanie! Nie mogę powiedzieć, że była to najgorsza część pracy nad kursem, jednak na pewno dla mnie najtrudniejsza, nawet bardziej, niż myślałam. Kiedy mam przed sobą ludzi, do których mówię, oni dodają mi energii. Kamera dodawała mi co najwyżej stresu i tylko dzięki Kubie, Dyktatorowi Filmowemu, który wspiął się na wyżyny swojej elastyczności, poradziłam sobie z tym wyzwaniem.

Pozostałe elementy pracy nad kursem były samą przyjemnością. Nie koloryzuję!

Jakie InstaMarzenia pomoże spełnić “Czas na Insta”?

Każda osoba, która marzy o tym, aby trafiać do nowych użytkowników i pozyskiwać jakościowych obserwatorów nie wydając ani złotówki na reklamy – może z tym kursem spełnić swoje marzenie.

***

Ania Rzońca, odpowiedzialna za koordynację działań nad stworzeniem kursu, opowiedziała o tym, jak od środka wygląda tak duży projekt.

Ile osób pracowało nad kursem “Czas na Insta” i co każda z nich miała do zrobienia?

Ania Rzońca: Przy kursie pracowało w sumie 18 osób, a spośród nich najwięcej godzin temu projektowi poświęciła Martyna – autorka kursu. To ona wyszła z inicjatywą, by taki kurs powstał, przygotowała najpierw konspekt, a później całe szkolenie od strony merytorycznej.

W doprecyzowaniu koncepcji kursu oraz w opracowaniu strategii jego sprzedaży brało udział kilka osób: Martyna, Asia Keńska, Ola, Magda Ostrowska, Klaudyna, Kasia Mistacoglu oraz ja.

Zaczęłyśmy od przeanalizowania dostępnych na rynku produktów o Instagramie i sprawdzeniu, na ile pomysł Martyny uzupełni lukę. Swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami z korzystania z innych produktów z InstaWiedzą, poza wyżej wymienionymi, podzieliły się z nami również Malwina, druga z naszych Magd oraz Sara.

Koncepcja powstała podczas trzech (długich) burz mózgów, a później miałyśmy dwa spotkania, na których miały zapaść decyzje, które z pomysłów realizujemy. Na tych spotkaniach była obecna już Ola (wcześniej była na urlopie i wyjazdach rowerowych) i swoimi pomysłami sporo jeszcze namieszała. Ale dzięki temu powstała na przykład idea mastermindu, w którym później sama Ola wzięła udział.

Całą koncepcję trzeba było ubrać w harmonogram, przypisać zadania poszczególnym osobom – to były moje zadania, a na tym etapie najbardziej wspierała mnie Asia Keńska: wdrożyła mnie w zasady pracy w Gangu, przedstawiła zespół, opowiedziała o sposobie dotychczas realizowanych kursów. Była zawsze dostępna, kiedy miałam jakiekolwiek pytania i wątpliwości, czuwała też, żebym na pewno o niczym ważnym nie zapomniała. Asia też wymyśliła nazwę dla tego kursu.

Muszę tu też koniecznie wspomnieć o Ani Krzysztofik, która na samym starcie wsparła mnie organizacyjnymi wskazówkami i swoim doświadczeniem z projektów, które realizuje w ramach Wydawnictwa PSC.

Z fazy koncepcji przeszłyśmy w fazę realizacji i tak wyglądał podział zadań:

Kurs Czas na Insta!

Magda Ostrowska – przygotowała koncepcję wizualną i narrację sprzedażową (hasło „InstaMarzenia” to jej dzieło), przygotowała też grafiki, oprawiła wizualnie karty pracy oraz zrobiła stronę internetową czasnainsta.pl.

Kuba Trybus – nagrał i zmontował video do kursu.

Justyna Kozakiewicz – odpowiadała za skonfigurowanie kursu na platformie i w sklepie, a także przygotowanie techniczne webinaru oraz ogarnęła wszystkie mailingi (zapisy na listę zainteresowanych, ustawienie powiadomień itp.)

Ania Perczyńska – wspierała Justynę w konfigurowaniu platformy i sklepu, a Magdę O. wspierała przy pracach związanych ze stroną www – m.in. ogarnęła serwery i domeny.

Klaudyna Maciąg – zajmowała się ułożeniem planu contentowego na czas promocji i sprzedaży, odpowiadała za copywriting do całego projektu (treści promocyjne, ale też np. treści maili dla uczestniczek kursu, wsparcie Martyny przy przygotowywaniu kart pracy do webinaru i kursu).

Kasia Mistacoglu – razem z Klaudyną stworzyła plan contentowy na czas promocji i sprzedaży, osobiście testowała skuteczność wskazówek Martyny podczas mastermindu.

Wspierałyśmy się też pracą dwóch nie-Gangsterek:

Beata Kisiel – przygotowała dla nas transkrypcje wszystkich nagrań do kursu oraz napisy do filmów.

Natalia Bednarczyk – przygotowała notatki wizualne podsumowujące informacje z każdego modułu.

Przy projekcie pracowały też Karo Sobańska i Natalia Trybus, dzielnie odpowiadając na pytania o kurs, jakie się pojawiały, odkąd tylko ujawniliśmy, że powstaje. To również one będą wspierać klientki w czasie trwania sprzedaży.

Jak długo trwa przygotowanie tego typu projektu?

Pierwsze prace nad kursem zaczęły się w lipcu, od razu po rozpoczęciu pracy przeze mnie, czyli przygotowanie kursu od koncepcji do wypuszczenia do sprzedaży zajęło nam 11 tygodni.

Co było największym wyzwaniem na etapie realizacji “Czas na Insta”?

Największym wyzwaniem przy tym konkretnym projekcie było dla mnie to, że pracując nad nim wdrażałam się w obowiązki, poznawałam członków zespołu, a jednocześnie już trzeba było całkiem żwawo nad projektem pracować. Do tego trafił się sezon urlopowy – więc przy okazji musiałam uwzględniać w harmonogramie nieobecności kluczowych dla realizacji projektu osób.

***

O kilka słów na temat „Czasu na Insta” poprosiłam także Magdę Ostrowską, której rola Projektantki e-Doświadczeń spotyka się z dużym zainteresowaniem obserwatorek Pani Swojego Czasu.

Na czym dokładnie polegała Twoja praca przy kursie?

Magda Ostrowska: W żołnierskich słowach – odpowiadałam za koncepcję (nie tylko) wizualną kursu. To jednak bardzo szeroki obszar, więc na żołnierskich słowach nie poprzestanę. Moim zadaniem było zarówno opracowanie samej koncepcji, jak i wdrożenie jej w życie. I tak w mojej głowie zrodził się pomysł na InstaMarzenia, na bazie którego została zbudowana komunikacja kursu, powstała też strona i platforma kursowa, wszystkie materiały szkoleniowe oraz grafiki promocyjne, a także webinar “ABC Instagrama”, do którego stworzyłam m.in. karty pracy.

Jak duże znaczenie dla odbiorców ma warstwa wizualna kursu online?

Nie chcę generalizować, dlatego odpowiem w swoim imieniu. Osobiście najbardziej lubię kursy mądre, jednocześnie cieszące oko, które są podane w przystępnej formie, wspierającej cały proces nauki. To nie jest częste połączenie, bo znam wielu autorów wartościowych merytorycznie kursów, które jednak nie wyglądają zachęcająco, a sama platforma i oprawa graficzna materiałów – skutecznie utrudniają i/lub zniechęcają do nauki. Uważam nawet, że niedopracowana warstwa wizualna, to też jeden z powodów, dla którego kursy online mają stosunkowo niski współczynnik ukończenia, a jednak w PSC zależy nam na tym, by kurs nie tylko sprzedać, ale przede wszystkim, by jego ukończenie przyniosło kursantkom realne efekty.

Skąd pomysł na koncepcję InstaMarzeń?

Chciałabym w tym miejscu opowiedzieć „mądrościową” historię o tym, że cała koncepcja to wypadkowa oczekiwań grupy docelowej i założeń biznesowych, ale bynajmniej. Tak się złożyło, że praca nad projektem zbiegła się z moją przeprowadzką z Warszawy na wieś. W Warszawie, jak to w dużym mieście – rzadko widać gwiazdy na niebie, więc gdy po przeprowadzce usiadłam na tarasie i spojrzałam w niebo, O-NIE-MIA-ŁAM. Gwiazd było mnóstwo, a na dodatek jedna spadająca – oczywiście, natychmiast pomyślałam życzenie (absolutnie nie miało nic wspólnego z Instagramem) i mnie olśniło. Marzenie. Instagram. InstaMarzenie. InstaMarzenia się nie spełniają. InstaMarzenia się spełnia! Przygotowałam prezentację zawierającą najważniejsze założenia tej koncepcji, które spodobały się Martynie i całemu Gangowi, a oto i efekty.

***

Wiesz już, jak powstawał kurs „Czas na Insta”, którego premiera zaplanowana została na 21 września. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co dokładnie w nim znajdziesz, zajrzyj na stronę czasnainsta.pl i zapisz się na listę zainteresowanych, aby na pewno nie przegapić startu sprzedaży. Tylko przez pierwsze dwa tygodnie możesz zakupić kurs z dostępem do grupy wsparcia na Instagramie!

Chcesz spełnić swoje InstaMarzenia? Do roboty!