Jak widzicie przez moje usta, a zatem także przez kokpit na WordPressie nie przeszedł mi ten brzydki wyraz. No jakoś nie mogę i już. Najwyraźniej większe “jaja” są potrzebne do tego i Magda je ma, a ja nie. Jaka Magda pytacie??? A no tak – nie każdy wie, że Kobieta, która rzuciła rękawicę Perfekcyjnej Pani Domu ma na imię Magda, choć czasem jest też znana jako Venila Kostis.

Od dawna już myślałam, żeby przeprowadzić z Magdą wywiad, bo jak zapewne wiecie ja również do perfekcyjnych nie należę i się tego nie wstydzę. W końcu się odważyłam i napisałam i wiecie co? Odpowiedź dostałam już po kilku godzinach, bo jak napisała Magda “Jestem fanką metody Inbox 0 – przy ilości wiadomości, które dostaję, muszę odpisywać w miarę regularnie“. Cudownie prawda? Nie dość, że kontrowersyjna, to jeszcze zorganizowana 🙂

Magdo, gdy opiszę czym się zajmujesz, to może się okazać, że wcale nie muszę Cię przedstawiać, bo większość Kobiet zna Twoje podejście do bycia (lub nie-bycia) Perfekcyjną Panią Domu. Ale nie wiemy nic na temat Twojego podejścia do czasu. Opowiesz nam coś o tym?

Szanuję czas innych, dlatego raczej się nie spóźniam, ba – jestem wręcz wyczulona na to, by zawsze być punktualną. Tego samego oczekuję również od innych. Z dni tygodnia najbardziej lubię poniedziałek, bo wtedy jeszcze mi się wszystko chce, jeszcze mam siłę i motywację, by zdobywać świat. Im dalej w dni tygodnia, tym z tym gorzej, choć lubię również pracować w weekendy – nikt do mnie wtedy nie dzwoni, maile przestają spływać kaskadami na skrzynkę i mogę spokojnie skupić się na wykonywaniu zadań.

Prowadzisz bloga Venilakostis.com, profil Chujowa Pani Domu na fejsie, pracujesz w branży PR i prowadzisz zajęcia z dziennikarstwa internetowego w SWPS. Jak znajdujesz na to czas? Czy masz jakieś patenty na to, by pogodzić w swoim życiu wiele obowiązków?

Wbrew pozorom im więcej mam obowiązków, tym lepiej organizuję sobie czas. Przerobiłam w swoim życiu już wiele opcji dotyczących pracy: od tej typowo etatowej, po utrzymywanie się wyłącznie z pisania bloga i jednogłośnie stwierdziłam, że liczba zadań idzie u mnie w parze z efektywnością – im ich więcej (oczywiście bez przesady), tym łatwiej mi rozplanować ich realizację. I choć często z powodu tego nadmiaru chodzę niewyspana i nie mogę skończyć czytać jednej książki, to nie potrafię już inaczej funkcjonować. Bezczynność mnie nie motywuje.

Nie ukrywałam przed Tobą i nie ukrywam przed czytelniczkami, że najpierw poznałam Ciebie jako twórczynię Chujowej Pani Domu. Bardzo ciekawi mnie skąd Ci przyszedł pomysł do głowy, by tak otwarcie mówić, a czasem nawet propagować odpuszczanie bycia perfekcyjną?

Mam do siebie spory dystans i zawsze najgłośniej śmieję się z własnych kompleksów i wpadek. Chciałam trochę przełamać dotychczasowy sposób prezentowania własnej twórczości – na blogu prawie zawsze prezentuję estetyczne zdjęcia i świadomie dbam o swój wizerunek. Stwierdziłam, że fajnie byłoby się pokazać od bardziej ludzkiej strony – nie blogerki, która podróżuje tu i tam i może sprawiać wrażenie mało dostępnej, ale z punktu widzenia dziewczyny, która wiedzie życie, jak każdy inny człowiek.

A jak sobie radzisz z negatywnymi komentarzami i uwagami na swój temat. Ja za każdym razem, gdy napiszę o tym, że nie sprzątam i nie prasuję muszę się uporać z lawiną komentarzy na temat tego jaką to jestem złą żoną i gospodynią, jak tak w ogóle mogę i czegóż to dzieci uczę. Jaki jest Twój patent na to?

Szkoda mi wolnego czasu na czytanie opinii osób, które często nie zadają sobie trudu, by zapoznać się z tym, co chcę przekazać i oceniają mnie na podstawie jakiegoś wycinka. Po okładce w Wysokich Obcasach, na której się pojawiłam, otrzymałam mnóstwo pozytywnych komentarzy, ale spadła na mnie także lawina tych niepochlebnych, prosto z rynsztoka. I wierzcie, lub nie – spłynęła po mnie totalnie. Publikuję w Internecie nie od dziś – byłam na to przygotowana. Myślę, że spore znaczenie ma również moje doświadczenie zawodowe – wiem, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych – co robić, a czego nie. Poza tym ilość pozytywnych wiadomości, które codziennie dostaję, pozwala mi nie zaprzątać sobie w ogóle głowy całą resztą.

Jak znajdujesz czas na blogowanie i prowadzenie profilu Chujowej Pani Domu? Ten profil polubiło już prawie 400 tysięcy osób, a Ty nadal jesteś tam aktywna. Powiedz szczerze kiedy to robisz???

Wstaję codziennie o szóstej. Poranek to moja ulubiona pora dnia – świat jeszcze śpi, jest zupełnie cicho, a mój mózg pracuje wtedy na najwyższych obrotach. Do godziny 10-11 mam już opanowane najważniejsze e-maile i kluczowe sprawy, dzięki czemu bez stresu mogę rozłożyć zadania na resztę dnia. Co prawda pracuję całymi dniami i to łącznie z weekendami, ale cholernie kocham swoją pracę, więc nie mam zamiaru narzekać.

I na koniec – co byś powiedziała wszystkim tym Kobietom, które chcą mieć wszystko co do joty zaplanowane, poukładane i uporządkowane?

Żeby zdradziły sposób, jeśli uda im się go znaleźć – jak wszystko ze sobą pogodzić. Chętnie poszłabym w ich ślady, bo póki co wychodzi na to, że abym w pracy mogła być w pełni profesjonalna, w kuchni pozostaje mi już tylko czas na improwizację.

Chujowa Pani Domu Magda, znana również jako Venila Kostis, założycielka profilu Chujowa Pani Domu

Zapisz się na mój newsletter!