Kiedy ostatnio miałaś czas dla siebie? Tylko dla siebie?

Nie na dodatkowe porządki, nie na nadganianie pracy, lecz taki tylko i wyłącznie dla siebie. Na przyjemność, o której tylko i wyłącznie Ty zdecydujesz?

Na grupie Pań Swojego Czasu jedna z Was „puściła” prowokacyjne pytanie, które brzmiało mniej więcej tak:

Gdybyś nagle miała dodatkową, niezaplanowaną godzinę to, co byś z nią zrobiła”?

Genialne pytanie. Pytam o to także w swoim kursie. Jeśli chcesz mieć więcej czasu to musisz wiedzieć do czego jest Ci on potrzebny. Jak go chcesz wykorzystać?

Czy wiesz, że większość Kobiet nie ma zielonego pojęcia jak wykorzystać taki wolny czas? Niektóre wręcz wpadają w panikę, bo tego nie zaplanowały, no i jak to – co teraz z tym czasem zrobić? Niektóre oczywiście zaczynają sprzątać 🙂 A niektóre są tak doskonale pewne, że nigdy nie znajdzie się taka wolna chwila, że nawet się nie zastanawiają nad tym, co ewentualnie by z tym czasem zrobiły. Są po prostu przekonane, że gdy już nadejdzie ten magiczny moment, to po prostu zrobią, coś co będą chciały zrobić. Smutna prawda jest taka, że najczęściej robią to, co muszą zrobić.

A ja dziś chciałam Ci opowiedzieć o dwunastu fantastycznych i odważnych Kobietach, które wzięły czas w swoje ręce i zrobiły z tego doskonały użytek. Te dwanaście Kobiet (ja także do nich należę) to uczestniczki Iluminatornii – rozwojowych warsztatów malarskich, które odbywają się raz w miesiącu w Krakowie, pod okiem genialnej i cudownej Kasi Bruzdy – Lecyk.

Te dwanaście Kobiet zdecydowało, że raz w miesiącu potrzebują mieć weekend tylko i wyłącznie dla siebie. Całą sobotę i całą niedzielę. Spędzamy ją na tworzeniu, kreowaniu, malowaniu, rozwijaniu się, gadaniu i plotkowaniu. Spędzamy cały weekend w swoim towarzystwie nie dlatego, że musimy, ale dlatego, że chcemy.

Te dwanaście Kobiet wcale nie cierpi na nadmiar wolnego czasu. Nie myślcie sobie, że to takie damy, które leżą i pachną więc zdecydowały się na jakąś zabawę w malowanie. Są wśród nich kierowniczki, kobiety pracujące w korporacji, wolne duchy, żony i matki. Są takie, które realizują się zawodowo i są takie, które już się wypaliły. Są takie, które dopiero zaczynają trzydziestkę i są takie, które są dużo starsze. Są takie, dla których zapłacenie za warsztaty nie było dużym wysiłkiem i są takie, które zapłaciły zamiast kupić ważny sprzęt gospodarstwa domowego. Nic nas nie łączy. Poza jednym faktem – każda z nas kiedyś na jakimś etapie, mniej lub bardziej świadomie, zdecydowała, że czas poświęcony sobie – własnemu rozwojowi i własnej przyjemności NIGDY nie jest czasem straconym i postanowiła poświęcić na to jeden weekend w miesiącu.

Ciebie też do tego namawiam. Jeśli nie wyobrażasz sobie weekendu tylko dla siebie – ok, zacznij od jednego dnia. A jeśli i jeden dzień to za dużo to zacznij od godziny. Zacznij od zrobienia czegoś dla siebie.

Kto powiedział, że w kolejce do przyjemności musisz być zawsze ostatnia?

Ola (Pani Swojego Czasu)

o-mnie