Dzisiaj moim gościem będzie Monika z Manufaktury Moniki. Monikę być może już znacie, bo jest autorką torby Pani Swojego Czasu, którą dumnie noszę na ramieniu, ale chyba nie wiecie, że Monika jest filozofką (tak – uparcie twierdzę, że są na tym świecie filozofki, socjolożki i psycholożki. I możecie mnie za to nie lubić), która nad swoim rękodziełem lubi rozmyślać o czasie. A że tekst, który mi wysłała BARDZO mi się spodobał, to postanowiłam dzisiaj Wam go pokazać.

Miłego czytania

Bloga Oli czytam od początku jego powstania. Pamiętam, że kiedyś Ola zdziwiła się, że jej blog został przyporządkowany do kategorii “lifestyle”, podczas gdy jej chodziło przede wszystkim o stworzenie bloga specjalistycznego, podającego konkretne techniki zarządzania czasem dla kobiet. Im dłużej czytam to, co pisze Ola, tym bardziej widzę, że to naprawdę jest blog lifestylowy (co wcale nie przeszkadza mu zarazem być blogiem bardzo konkretnym i też “technicznym”!). Dlaczego? Bo za tymi wszystkimi konkretnymi wskazówkami dotyczącymi zarządzania czasem kryją się również bardzo konkretne przekonania na temat natury ludzkiej. Jesteście ciekawi, jakie?

  1. Jesteśmy wolne

Gdyby nie wolność, żadna z nas nie mogłaby stać się Panią Swojego Czasu. Gdyby naszą rzeczywistością rządził tylko i wyłącznie przypadek albo konieczność, nie mogłybyśmy nigdy podjąć decyzji “chcę zostać Panią Swojego Czasu”.

Pani Swojego Czasu wciąż przypomina nam o tym fakcie: jesteś wolna, więc możesz wybierać, czy chcesz posprzątać mieszkanie, czy iść z dzieckiem na spacer; które aktywności są Ci niezbędne i pozwalają Ci się rozwijać, a które ciągną Cię w dół.

To, że jesteśmy wolne i z tej wolności możemy korzystać, łączy się z kolejną kwestią:

  1. Możemy samodzielnie prowadzić swoje życie

Wolność to jedno, prowadzenie swojego życia w wolności to drugie. Wolność może być rozumiana jako “wolność od czegoś” (najczęściej jest to wolność od szeroko pojętego przymusu – np. wolność od przymusu sprawdzania FB co 10 minut) albo pozytywnie – jako “wolność do czegoś” – na przykład wolność do stawania się sobą, wolność do prowadzenia swojego życia w taki sposób, w jaki się chce, wolność do podejmowania różnych decyzji. Wolność do działania każe nam skonfrontować się ze sobą i podjąć decyzję, czy chcemy prowadzić swoje życie świadomie, czy też zdać się na ślepe powtarzanie wzorców, które zewsząd do nas płyną: od znajomych, rodziny, z prasy, ze środowiska, w którym żyjemy. Wiąże się ściśle z chęcią podjęcia odpowiedzialności za swoje życie, za to, jak je prowadzimy. Zadanie, choć wymagające, nie przekracza na szczęście naszych możliwości, ponieważ:

  1. Posiadamy możliwości by prowadzić swoje życie według swojego planu

Mamy w sobie wszystko, czego potrzebujemy: siłę fizyczną, psychiczną i duchową (a jeśli akurat sił nam brakuje, to zawsze możemy poprosić o wsparcie z zewnątrz). Ogromne zasoby intelektualne, moc wyobraźni. Wolę, która jest twórcza i wolna. I wreszcie: rozum, który pozwala nam zastanawiać się nad tym, czy to, co robimy, ma sens. Bo przecież:

  1. Jesteśmy refleksyjne i możemy planować

Bez tej władzy rozumu każde nasze działanie byłoby chaotyczne, pozbawione sensu, bezcelowe. Możemy planować, jesteśmy do tego zdolne; możemy wybiegać w przyszłość tak daleko, jak tylko chcemy i na ile pozwala nam nasza wyobraźnia. Mamy fantastyczną możliwość przekraczania miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy – nasze myśli mogą błądzić po przeszłości, a mogą też wybiegać w przód. Jesteśmy też zdolne do tego, by poddawać refleksji to, co dzieje się w naszym życiu, jesteśmy zdolne do prowadzenia refleksji nad sobą. A w życiu tak już jest, że zdolności, które są nam dane, są nam zarazem zadane – domagają się od nas tego, byśmy z nich korzystali i je rozwijali. Pewnie dlatego przed nami stoi bardzo konkretne życiowe zadanie:

  1. Jesteśmy powołane jest do tego, by odważnie dzierżyć swoje życie i odważnie iść przez życie

Mam wrażenie, że właśnie to przekonanie towarzyszy nieustannie wpisom Oli – że w życiu nie chodzi o to, by schować głowę w piasek, ale iść przez nie odważnie, z wysoko uniesiona głową, i nie bać się realizować swoich pragnień, nie bać się korzystać z tych talentów i zdolności, które są nam dane. Za tym kryje się inne, silnie wartościujące przekonanie:

  1. Bycie aktywnym jest istotnie lepsze od bycie biernym i bezwolnym

Skoro jesteśmy wolne, możemy o sobie decydować i mamy potrzebne zasoby, aby to robić, to lepiej wziąć się za działanie niż biernie czekać na to, co się wydarzy. Bezwolność bywa nazywana chorobą ducha albo chorobą woli – dla woli naturalne jest, by chcieć, by inicjować, by tworzyć. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że wola choruje i żeby cokolwiek mogło się w naszym życiu zmienić, trzeba zająć się tą chorą wolą. A zacząć trzeba od uznania twierdzenia (uznania go zarówno rozumem, jak i sercem, bo sam intelekt nam tu nie pomoże), że to ja jestem tą, która ma moc zmieniania siebie i swojego życia. Wtedy jest szansa, że wola pójdzie za sercem i rozumem i zacznie działać.

Co z tego wszystkiego wynika?

  1. Pani Swojego Czasu to Pani Swojego Życia!

Mam czas, dopóki istnieję; póki mam czas, mogę nim dysponować. Kiedy mówię “nie mam czasu”, to tak, jakbym mówiła “nie istnieję”. Mój czas to moje życie – będąc Panią Swojego Czasu jestem zarazem Panią Swojego Życia.

manufaktura-moniki Monika Proszak – filozofka promująca połączenie filozofii i rękodzieła użytkowego, tworząca cuda w swojej Manufakturze Moniki w Wieliczce