DROGI MĘŻCZYZNO

 

Jeśli to czytasz to znaczy, że jakimś cudem trafiłeś na mojego bloga. Na bloga o zarządzaniu czasem skierowanego do Kobiet. Nie! Nie uciekaj! Z chęcią poznam Twoją opinię o kobiecym sposobie zarządzania czasem więc zostań jeszcze chwilkę, rozgość się i przeczytaj choć jeden artykuł o różnicach w kobiecym i męskim sposobie postrzegania czasu (na przykład TUTAJ). Z radością powitam Twoje komentarze, nawet jeśli miałyby być krytyczne.

Zanim jednak pobuszujesz u Pani Swojego Czasu chciałam Cię poprosić o nie obrażanie się na to, że blog nie jest uniwersalny, że nie jest skierowany także  do Ciebie.

Bardzo lubię mężczyzn; mam ich całkiem sporo w swoim życiu (dzielę życie z trzema). Bardzo cenię ich punkt widzenia i postrzegania świata.

Jednak do czasu podchodzicie zupełnie inaczej niż My – Kobiety. Co tu dużo ukrywać – często lepiej. Trochę mniej zwalacie sobie na głowę i bierzecie sobie na barki. Trochę mniej się przejmujecie. Mówicie „mleko się rozlało, dlaczego płaczesz Kobieto”? lub stwierdzacie: „co ma być to będzie” i nie zastanawiacie się jak to życie będzie wyglądało za miesiąc, rok, pięć lat i na emeryturze.

To, co piszę nie jest Mężczyzno krytyką Twojej osoby i Twojego sposobu zarządzania czasem. Jest inspiracją. Moim zamiarem jest czasem uczyć się od Was, choć nie zawsze i nie wszystkiego. To Wy stworzyliście techniki i metody zarządzania czasem i chwała Wam za to. Stosujecie swoje reguły i osiągacie sukcesy – realizujecie swoje cele.

Jednak Kobiety myślą i działają inaczej, a w związku z tym także do czasu podchodzą inaczej – po kobiecemu. Więc pozwól, że ten blog będzie dla nas i o nas. Ale jeśli chcesz czytać i komentować to będę z tego niezmiernie dumna.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie

Ola (Pani Swojego Czasu)