Andrzej Tucholski – ekspert #KlubuPSC

Według badaczy z Duke University największymi zagrożeniami dla naszych emocji są obecnie: poczucie beznadziei, cynizm, a także trudne, mało satysfakcjonujące relacje międzyludzkie. 

Rozwiązanie tego ostatniego problemu proponuje Yuval Noah Harari. Jego zdaniem najważniejszą kompetencją w nadchodzących latach będzie pogłębiona samoświadomość i połączona z nią wysoka inteligencja emocjonalna. Dzięki temu faktycznie można podnieść jakość swojego emocjonalnego stanu wewnętrznego, a także zadbać o mądrzejsze, cieplejsze relacje z innymi. 

To dobry moment, bym się przedstawił. Cześć, nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu i strategiem “od skuteczności”. Prowadzę bloga, kanał na YouTubie i podcast o ogarnianiu codzienności i sile psychicznej. Od dawna zajmuję się problematyką sensu życia i, w mniejszej skali, sensu codzienności. Miniony rok spędziłem na diagnozowaniu problemu kryzysu nadziei, któremu poświęcam aktualnie większość zasobów. 

To właśnie dzięki problematyce kryzysu nadziei natrafiłem na badania z Duke. Zakładając nawet, że “uda nam się” naprawić relacje międzyludzkie dzięki podejściu Harariego, co możemy zrobić z nadal nietkniętymi: cynizmem i poczuciem beznadziei?  

Według moich obserwacji na oba te problemy odpowiada koncepcja osoby wysoko sprawczej

Mężczyzna na tle książek.

Kim jest osoba wysoko sprawcza? 

W wielu wypowiedziach różnych osób zajmujących się skutecznością w pracy i w życiu (z minionej dekady) wielokrotnie natrafiłem na hasło high-agency person. Często do jego “pokazania” używano przykładu bohatera książki i filmu Marsjanin. Popularna jest też postać Jasona Bourne’a.  

Zrównywanie tej koncepcji wyłącznie z “zewnętrzną” skutecznością (fizyczną, zawodową, finansową) wydało mi się jednak płytkie i szalenie zamerykanizowane. 

Pogrzebałem więc głębiej i po wielu miesiącach prac zaczęła się przede mną rysować powielana przez wiele filozofii, wspierana najróżniejszymi odnogami psychologii i – jeśli chcemy spojrzeć szerzej – wspierana monomitem i tysiącem legend wizja osoby wysoko sprawczej, czyli takiej, która w asertywny, silny, odważny i spokojny sposób buduje siebie, własne otoczenie, a także pomaga bliskim budować ich otoczenie. Bo czemu nie. 🙂 

Zacząłem konfrontować kompetencje, które taka osoba może posiadać, i zorientowałem się, że w dosyć czytelny sposób przeciwdziałają one temu, co według badaczy z Duke zabija nas szybciej niż niejedna chemiczna używka. 

Czemu warto się tym interesować? 

Życie jest trudne. Świat zmienia się szybciej niż kiedykolwiek, a ludźmi targają ciągłe kryzysy. Nie ma dnia bez nowego problemu; czy to moralnego, czy politycznego, czy finansowego, czy społecznego. Budujemy kolejne aplikacje, serwisy, usługi i udogodnienia, a dziwnym trafem i w głowie mniej miejsca, i w portfelu mniej kasy, i w sercu jakoś tej radości też nie za wiele, prawda? 

Wierzę, że stanie się osobą wysoko sprawczą to najważniejszy krok, jaki można zrobić w obliczu tych wszystkich zamętów i zagrożeń. Dzięki tej decyzji – i późniejszemu procesowi nabywania związanych z tematem kompetencji – codzienność stanie się spokojniejsza, łatwiejsza, prostsza i w efekcie mniej straszna. 

Klub Pań Swojego Czasu - V edycja

Mając w sercu i głowie więcej przestrzeni, pewności i dystansu do wydarzeń, możemy być lepsi i dla siebie, i dla najbliższych.  

To przepiękna inwestycja w lepsze jutro. 

Andrzej Tucholski z chustą na głowie.

Jak stać się osobą wysoko sprawczą – krok pierwszy 

Kluczową barierą oddzielającą nas od stania się osobą wysoko sprawczą jest uświadomienie sobie, jak potężnie umowny jest otaczający nas świat. Kontrakty z telefoniami komórkowymi można negocjować. Szef to tylko człowiek, z którym można się dogadać. Słaba historia kredytowa to po prostu zablokowana ścieżka z tysiąca innych dostępnych, które nadal są otwarte. Denerwujący przechodzień wkurza nas tylko dlatego, że mu na to pozwalamy. 

Z psychologicznego (i filozoficznego, ale o tym później) punktu widzenia jesteśmy wyłącznie historyjkami, które sobie opowiadamy. Niczym więcej. Niczym mniej. Nasze wspomnienia, bóle, radości, podejścia, przekonania to wyłącznie historyjki w naszych głowach i sercach. 

Pierwszym krokiem do stania się osobą wysoko sprawczą jest uświadomienie sobie możliwości kontrolowania tych historyjek, a także przejęcie odpowiedzialności za to, jak będą brzmiały jutro. 

Jak wygląda drugi krok? 

Zostałem zaproszony do współtworzenia Klubu Pań Swojego Czasu właśnie jako “ten typek od koncepcji wysokosprawczości” i zamierzam na to zaproszenie odpowiedzieć całym sercem i każdą dostępną mi kompetencją. 🙂 

Gorąco zapraszam do zapisów na listę zainteresowanych Klubem, bo wiem, ile ja sam przygotowuję dla Was wartości. A potem zerkam na pozostałych autorów i z dumą stwierdzam, że wszystkie te moje tematy są zaledwie kroplą w naprawdę potężnym morzu wartości, do której zyskują dostęp członkowie Klubu. 

Coś pięknego. 

Bio: 

Andrzej Tucholski – psycholog biznesu i strateg od skuteczności. Członek kadry Uniwersytetu SWPS oraz AGH. Domorosły filozof. Przez dekadę wliczany do grona najbardziej wpływowych blogerów w Polsce, obecnie awansowany do Hall of Fame polskiej blogosfery. Prowadzi też blog i kanał na YouTubie, w obu tych miejscach szukając odpowiedzi na proste pytanie: “jak mieć bardziej udane jutro?”. Zadaje dużo pytań. Po nocach pisze scenariusze. Przesadza z kawą. 

Zapisz się na listę zainteresowanych