Klaudyna – #GangPSC

Choć nasza najpiękniejsza książkowa premiera tego roku “Bullet journal bez tajemnic. Przewodnik po kreatywnym planowaniu” Kasi Mistacoglu sprzedaje się jak świeże, mięciutkie bułeczki, postanowiłam, że wcielę się w rolę tych, którzy wciąż nie są pewni, czy jest to publikacja dla nich i zadam autorce kilka ważnych pytań. Dzięki jej odpowiedziom dowiesz się, z myślą o kim powstała książka, w co warto się wyposażyć, aby rozpocząć planowanie i czym publikacja Wydawnictwa Pełnego Czasu różni się od innych.

Zapraszam do lektury!

3 najważniejsze pytania o książkę “Bullet journal bez tajemnic”

Czy osoby obeznane w bullet journalingu znajdą w książce coś dla siebie?

Tak! Ta książka jest jedyna w swoim rodzaju nie tylko ze względu na przepiękne wydanie, mnóstwo zdjęć, inspiracji i pomysłów na rozkładówki, ale również dlatego, że porządkuje praktycznie cały proces planowania po swojemu.

Osoby początkujące dowiedzą się z niej, czym tak naprawdę jest bullet journaling (a uwierz mi, że mnóstwo osób używa tego terminu po prostu źle!) i co się składa na planowanie oparte na metodach wywodzących się z bullet journala.

Bardzo często z bujo po raz pierwszy spotykamy się w sieci – na Instagramie, Pintereście czy na facebookowych grupach. Znajdujemy tam piękne, kolorowe, inspirujące rozkładówki i budzi się w nas ten uśpiony duch kreatywności. Podejmujemy decyzję – ja też tak chcę! I super, tylko trzeba pamiętać o tym, że te internetowe znaleziska i rozkładówki często są wyrwane z kontekstu, stanowią pojedynczy “kafelek” z czyjegoś planera. Niekoniecznie również pasują do kontekstu naszego życia, naszej codzienności, naszych planów. To rodzi mnóstwo frustracji, sprawia że wiele osób szybko zniechęca się do prowadzenia bullet journala, twierdzi, że zajmuje to dużo czasu, że nie mają do niego talentu, że to nie dla nich. Skąd to wiem? Ponieważ od lat obserwuję, z jakimi problemami mierzą się moje czytelniczki, czytam komentarze, obserwuję, co w bullet journalowym świecie piszczy. I jest mi po prostu przykro, gdy widzę, jak dużo ludzi rezygnuje z tej metody planowania tylko dlatego, że coś poszło nie tak na samym początku – w momencie, kiedy z bujo trzeba wycisnąć jak najwięcej i dopasować je do siebie, a nie do oczekiwań innych, do tego co zbiera lajki na IG czy sprawdza się u koleżanki z pracy.

3 najważniejsze pytania o książkę “Bullet journal bez tajemnic”

Cały czas pamiętałam o tym pisząc książkę “Bullet journal bez tajemnic”, a doświadczenia moje i moich czytelniczek ułożyłam w proces, który przez planowanie po swojemu prowadzi krok po kroku, niemal za rękę. Jest tu miejsce na zastanowienie się nad tym, jaki planer chcesz mieć, jest przestrzeń na notatki i ćwiczenia, jest mnóstwo pytań, które sprawią, że – jak to mówią pierwsze czytelniczki książki – “trybiki w głowie zaczynają pracować”.

Więc tak, osoby, które już z tym systemem planowania miały do czynienia będą mogły tutaj porządnie uporządkować swoją wiedzę oraz sposób, w jaki planują. Będą mogły zweryfikować czy system na którym opiera się ich bullet journal stoi na solidnych fundamentach, które są naprawdę ich.

I tak, oczywiście mnóstwo bullet journalowych inspiracji można za darmo znaleźć w Internecie, wystarczy odpalić Instagram czy Pinterest. Wiele z nich jest dużo ładniejsze niż te, które ja zrobiłam na potrzeby książki – nie ma co tego ukrywać 🙂 Ja wiem jednak, mam 100% pewność, że rozkładówki, które znajdują się w książce, są skuteczne i funkcjonalne. Wiem, że jest w nich dużo miejsca na notatki i zapiski, wiem, że opierają się na prostym schemacie, który łatwo jest odtworzyć w swoich planerach. Wiem też, że część teoretyczna książki wyciska temat planowania po swojemu jak cytrynkę i prowadzi czytelnika od A do Z. Czy cały ten alfabet znajdziesz w darmowych materiałach? Być może! Pytanie jednak, czy samodzielnie ułożysz z niego sprawdzony proces, który pomoże Ci stworzyć planer szyty dla Ciebie na miarę, czy raczej będziesz się motać od pomysłu do pomysłu, cały czas nie do końca wiedząc, co zrobić z tym pięknym nowym notesem, który czeka na ruch z Twojej strony?

W co, oprócz książki, należy się wyposażyć, aby zacząć przygodę z planowaniem?

Umówmy się – do planowania po swojemu wystarczy jakikolwiek notes i cokolwiek do pisania. Obstawiam jednak, że skoro informacji o bullet journalu szukasz na blogu Pani Swojego Czasu przyciągnęła Cię tu chęć posiadania pisadeł fajniejszych niż długopis z kiosku 🙂

Aby planować potrzebujesz więc notesu – czy jak kto woli planera. Dla mnie notesem idealnym do planowania po swojemu jest Planer Pełen Czasu – mam w nim numerowane strony w kropki, genialnej jakości papier, wstążeczki-zakładki oraz wstępnie zadrukowane strony z kalendarzem miesięcznym i spis treści. W tych planerach planuję od ponad 3 lat i nie zamierzam się z nimi rozstawać, ale… pracuję z domu, mało się przemieszczam z moim planerem, lubię mieć dużo miejsca i przestrzeni na moje zapiski. Ty być może potrzebujesz czegoś zupełnie innego i to jest jak najbardziej ok!

3 najważniejsze pytania o książkę “Bullet journal bez tajemnic”

Notes do planowania powinnaś wybrać tak, aby sprawdzał się przy Twoim trybie życia, pracy i planowania. Bullet journal możesz prowadzić też w Mini Planerze Pełnym Czasu, w notesach w kropki w miękkiej oprawie, czy nawet w segregatorze! Wybierając notes dla siebie dobrze zastanów się, jaki format, waga, liczba stron, rodzaj papieru i oprawy będą dla Ciebie najlepsze – wiele podpowiedzi znajdziesz oczywiście w książce “Bullet journal bez tajemnic” 🙂

Oczywiście przyda Ci się również coś do pisania – to może być na przykład długopis, cienkopis, pióro wieczne lub kulkowe. Wybierz to, czym pisze Ci się wygodnie, co dobrze leży w dłoni i zostawia ładny ślad na papierze – zobaczysz, że dobrze dobrane pisadło robi wielką różnicę nie tylko w planowaniu, ale może też znacznie poprawić to, jak wygląda Twoje pismo! Serio! Moim ulubieńcem jest pióro kulkowe Pilot V5 – sama nie wiem ile ich już wypisałam!

Co jeszcze? Gdy notes i pisadło (czyli podstawy podstaw) masz już ogarnięte a nadal masz ochotę na więcej pora wskoczyć do świata kolorów, flamastrów, brush penów i zakreślaczy! Na blogu możesz już poczytać o tym jak dobierać kolory tych wszystkich cudownych artykułów piśmienniczych i jak tworzyć swoje własne palety kolorystyczne, wykorzystaj ten tekst, aby stworzyć swój własny, idealny zestaw pisadeł!

Zadbana finansowo

Możesz też skorzystać z gotowego rozwiązania, które czeka na Ciebie w sklepie – znajdziesz tam zestaw do planowania, w skład którego wchodzi Planer Pełen Czasu, arkusz naklejek, komplet brush penów Tombow ABT oraz piękne, pastelowe karteczki post-it.

To zestaw idealny na start, wszystko pięknie tu do siebie pasuje i jest nie tylko spójne, ale też bardzo funkcjonalne! Do takiego zestawu możesz dorzucić jeszcze cienkopisy Faber Castel Ecco Pigment – są wodoodporne i bardzo precyzyjne, świetnie sprawdzą się do kreślenia tabelek i robienia trwałych notatek.

Jeśli z kolei chcesz spróbować swoich sił w letteringu (czyli w sztuce pięknego pisania), który wspaniale łączy się z bullet journalem do koszyka wrzuć małe brush peny – moi ulubieńcy to flamastry Pentel Touch w pięknych, nasyconych kolorach – oraz nasz hit – Zeszyt Ćwiczeń do letteringu!

Co sprawia, że ta publikacja jest tak wyjątkowa?

Miałam w ręku wiele książek o bullet journalu i one tak naprawdę pokazały mi, jakiej książki nie chcę napisać. Wiedziałam, że nie chcę aby moja książka ślizgała się po temacie planowania po swojemu. Wiedziałam też, że nie chcę aby była peanem wyśpiewanym na cześć bujo. Wiedziałam, że nie chcę aby narzucała jakieś odpowiedzi, rozwiązania i metody w miejscach, w których moja czytelniczka sama musi dojść do tego, co będzie jej służyć. Pisałam ją z tymi założeniami z tyłu głowy i dzięki temu wiem, że jest jedyna w swoim rodzaju!

Co jeszcze?

Przede wszystkim podrzucam w niej całościowe spojrzenie na proces planowania w duchu bullet journala – znajdziesz tu nie tylko wytłumaczenie, czym tak naprawdę bujo jest, rozszyfrowanie całej terminologii i spojrzenie na bujo z lotu ptaka, ale też mnóstwo przykładów, które są dokładnie opisane i rozłożone na czynniki pierwsze.

3 najważniejsze pytania o książkę “Bullet journal bez tajemnic”

Poza wartością w warstwie merytorycznej książka jest również prawdziwą ucztą dla oczu – jest zaprojektowana tak, abyś chciała z niej korzystać. Praktycznie na każdej stronie znajdują się zdjęcia, które stanowią inspirację oraz ilustrację tego, o czym piszę. Najważniejsze fragmenty tekstu wyróżnione są kolorem, jest tu dużo miejsca na notatki oraz specjalnie zaprojektowane ćwiczenia.

Zdjęcia, na których znajdują się rozkładówki, skomponowane są tak, aby obok poszczególnych stron pokazać konkretne pisadła, z których korzystałam do ich zrobienia – tak, żebyś bez problemu odnalazła w sklepie to, co Ci się podoba.

A same rozkładówki – no cóż, wiele z nich robiłam na potrzeby książki, ale uzupełniałam je tak, jak uzupełniłabym te, które znajdują się w moim planerze. Wszystko po to, abyś mogła zobaczyć je w użyciu, w kontekście, wypełnione i zapisane!

Jeśli dodamy do tego wyjątkowy format książki, świetny papier i naprawdę kreatywny skład, wyjdzie nam publikacja naprawdę wyjątkowa – i taka jest książka “Bullet journal bez tajemnic”!

***

Książkę Kasi kupisz w sklepie PSC, a do 30 listopada, bez względu na wielkość zamówienia, koszty wysyłki na terenie Polski bierzemy na siebie!