Piękne notesy oglądane na Instagramie, zdjęcia z kawą i świątecznymi lampkami, kolorowe dekoracje, naklejki, rysunki… Te obrazki budzą wiecznie powracające w komentarzach pytania: czy to aby nie jest strata czasu? Czy przypadkiem forma nie dominuje tu nad treścią? Czy trzeba zaplanować sobie czas na dekorowanie bujo? Jeśli tak, to czy nie lepiej działać, zamiast dekorować?


Justyna Spyrka

Po co są dekoracje?

Powyższe pytanie jest z rodzaju tych, na które każdy ma inną odpowiedź. Dla niektórych estetyczny planer jest warunkiem do realizowania zapisanych w nim zadań, inni po prostu lubią rysować. Ale chyba wszyscy prowadzący bujo zgodnie przyznają, że z ładnego notesu jeszcze bardziej chce ci się korzystać. Kilka kolorowych akcentów i estetyczny nagłówek potrafią zminimalizować do zera ryzyko porzucenia planera (i planów).

Do czego służą dekoracje w bujo?

Jest i inna zaleta posiadania zdobionego bujo. Gdy już poświęcisz czas na zadbanie o estetykę, zdecydowanie trudniej jest ci ostatniego grudnia wrzucić notes do kosza na śmieci. Udekorowany planer ma sporą szansę zagościć na twojej półce w salonie. Z chęcią będziesz do niego wracać i przeglądać kolorowe tabelki czy ciekawe schematy. Twój własny sposób planowania może stać się dla Ciebie inspiracją. A nawet jeśli nie – przejrzenie dawnych celów i planów z perspektywy czasu to dobry sposób na wychwycenie popełnionych błędów i wyciągnięcie wniosków.

Bogini Cierpliwości relaksuje się, rozplątując łańcuszki. Mnóstwo prowadzących bullet journal – w tym ja – najlepiej się resetuje, rysując tabelki i kaligrafując nagłówki. Odkąd pamiętam, rysunek był obecny w moim życiu. Ale bardzo lubię też mieć porządek wśród pomysłów, celów i planów. W bullet journal mogę połączyć te dwa elementy.

Jak dekorować bullet journal

Najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi: tak, jak ci się podoba.

Gdy nieśmiało rysowałam pierwsze rozkładówki w zwykłym zeszycie, używałam do tego starych mazaków, które znalazłam w pudle z rzeczami z dzieciństwa. Nie za bardzo wiedziałam wtedy, jakie bujo mi się podoba ani jakiego potrzebuję. Z pomocą przyszedł Pinterest, gdzie łatwo jest znaleźć ciekawe pomysły na dekorację. Ale też od razu widać, że tyle jest różnych bujo, ile prowadzących je osób. Jedni wolą swój planer utrzymać w duchu absolutnego minimalizmu, wypisując tylko nagłówek drukowanymi literami. Inni kochają kalendarze wplecione pomiędzy naklejki, taśmy washi i ciekawe cytaty zapisane brush penami.

Do czego służą dekoracje w bujo?

Bujo to narzędzie, które zmienia się wraz z potrzebami jego użytkownika. To samo dzieje się z dekoracjami. Moje bujo na początku oparte było na kluczu kolorystycznym. Każda kategoria zadań miała swój przypisany kolor: praca – zielony; sport – pomarańczowy; blog – żółty itd. Notatki i wydarzenia dotyczące danej kategorii podkreślałam brush penami Tombow.

Potem odkryłam na YouTubie kanał Amandy Rach Lee i zakochałam się w tematycznych motywach przewodnich na dany miesiąc. Cały luty został udekorowany kaktusami; marzec – piórkami w stylu boho. Szybko jednak odkryłam, że tak duża ilość rysunków powoduje, iż na zaplanowanie każdego miesiąca zużywam sporo stron w planerze. Stopniowo więc zrezygnowałam z takiej dekoracji.

Do czego służą dekoracje w bujo?

Ostatnio właściwie jedyna dekoracja mojego notesu to kolor przewodni. Każdego miesiąca wybieram jeden brush pen dual Tombow i nim podkreślam nagłówki oraz rozrysowuję tabelki. Czasem dorzucam naklejki albo cytat wykaligrafowany mniejszym brush penem Fudenosuke.

Dekoracje a planowania i realizowanie

Jedna z najczęściej powtarzanych wątpliwości dotycząca planowania w bullet journal brzmi: „Czy zabawa w dekoracje to nie marnowanie czasu?”.

Nasuwają się tutaj dwie odpowiedzi. Pierwsza z nich to odwołanie się do początków metody bullet journal, czyli systemu list autorstwa Rydera Carrolla, o którym przeczytacie więcej w artykule o podstawach planowania w ten sposób. Aby planować w bujo, wcale nie trzeba nic dekorować. Ba, nie trzeba mieć nawet zeszytu w kropki ani bajeranckiego pióra.

Drugi argument broniący dekoracji to pytanie, czy aby przykładowe sprzątanie biurka przed pracą nie zajmuje akurat tego kwadransa, który można by wykorzystać na realizację któregoś z zadań pierdołowatych.

Metoda bujo opiera się na starannym wybieraniu priorytetów i ciągłym selekcjonowaniu zadań do wykonania. W ten sam sposób każda z nas sama sobie musi odpowiedzieć na pytanie, czy ozdobiony planer jest warunkiem tworzenia i realizowania planów, czy tylko sposobem na zagłuszenie wyrzutów sumienia, kiedy zamiast pracować, bawimy się kolorowymi pisakami (przecież tworzę planer, czyli planuję, a planowanie to podstawa realizacji, prawda?). Jeśli bez ładnego planera twoja produktywność nie działa – to dekoracje w bujo zdecydowanie nie są zbędne. Jeżeli rysowanie tabelek działa na ciebie odprężająco – to śmiało, do dzieła. Przecież odpoczynek jest najważniejszą częścią pracy.

Sens tworzenia dekoracji w bullet journal zależy od tego, jak planujesz. Jeśli jesteś w tej grupie, której piękny planer jest potrzebny do szczęścia – stay tuned, bo już niedługo ruszamy z serią praktycznych poradników na temat dekorowania. Brush peny w dłoń i do dzieła!