Cześć,
Dzisiaj czas na kolejny wpis z serii #FreakBujo.
Freaków mamy dwóch i jedną już poznałyście. Drugi freak to trio cudownych dziewczyn z Przetwórni Wspomnień.
Jedna z nich postanowiła pokazać Wam jak można wykorzystać planer pełen czasu do stworzenia razem z dzieckiem planu nauki.
Jesteście gotowe?


Gosia z Przetwórni Wspomnień

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, w jaki sposób można zaplanować w planerze naukę. Jestem w o tyle specyficznej sytuacji, że moje najstarsze dziecko – Hubert – realizuje obowiązek szkolny w ramach edukacji domowej i właśnie rozpoczęło ósmą klasę. Edukacja domowa daje dużą swobodę, ale też wymaga ogromnej samodyscypliny, ponieważ nie ma nikogo, kto stałby nad Tobą albo Twoim dzieckiem i pilnował, żeby zrealizować podstawę programową. Uczeń ma się stawić i zdać egzaminy i nie ma osoby, która nadzorowałaby z zewnątrz jego pracę nad poszczególnymi zagadnieniami. Przez ostatnie dwa lata (bo teraz jesteśmy w tym systemie trzeci rok) testowaliśmy różne wersje tego programu, mniej lub bardziej dokładnie rozplanowane. Świadomie piszę „my”, bo w naszym przypadku wygląda to w ten sposób, że o ile egzaminy zdaje sam Hubert, o tyle materiał opracowujemy wspólnie. Nie uczę go, nie uczy się sam, tylko razem przechodzimy ten proces krok po kroku. W związku z tym również towarzyszę i pomagam synowi w planowaniu i to właśnie chciałam Wam pokazać. W roli głównej planer Konstelacje (puderniczki nie odważyłabym się zaproponować Hubertowi 😉). Zapraszam Was więc dzisiaj w międzygwiezdną podróż po krainie edukacji 😊.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła od strony tytułowej. Tak wolę, wprowadza to ład w moich zapiskach, sama też od zawsze lubiłam wszystko ozdabiać. Pozostając w klimacie podróży kosmicznych, do jej przygotowania użyłam jednego z brush penów Tombow ABT z serii Vintage, cienkopisu i gwiezdnych naklejek. Dodałam do literek cienie i gotowe!

jak zaplanować naukę

Zaraz za stroną tytułową umieściłam listę przedmiotów, z których Hubert będzie zdawał w tym roku egzaminy. Uzgodniliśmy wspólnie ich terminy, które pojawiły się obok nazw.

jak zaplanować naukę

Następnie ustaliliśmy skalę ocen, którą wykorzystamy w dalszej części przy opisaniu wymagań edukacyjnych. Skalę wymyślił Hubert i to on sam będzie oceniał, jak się czuje z danego zagadnienia. To narzędzie będzie mu służyło szczególnie na etapie powtórek do konkretnych egzaminów. Naklejki oznaczające kolejne poziomy wtajemniczenia wybrał i wkleił sam (dlatego są krzywe, a ja musiałam na tę chwilę zamknąć moje poczucie estetyki w szafie 😉).

Kolejna ważna sprawa. Lektury. Zaraz po otrzymaniu wykazu trafią na tę listę i będziemy planować, w jakiej kolejności je czytać, i zaznaczać, jak nam to idzie.

jak zaplanować naukę

Czas na habit tracker. Przyda się w przygotowaniu do egzaminu ósmoklasisty, który również czeka nas w tym roku. Hubert nie lubi się uczyć dużymi partiami, woli raczej realizować zadania małymi krokami. Ustaliliśmy więc, że zamiast robić jeden arkusz egzaminacyjny raz na jakiś czas, będzie rozwiązywać po trzy zadania dziennie. Mam nadzieję, że to zaprocentuje. Trzy zadania nie brzmią tak przytłaczająco jak dwadzieścia i jeśli będziemy je wykonywać jako pierwsze w danym dniu, szybko uporamy się z tym tematem.

jak zaplanować naukę

Kolejnym zagadnieniem, które trafiło do naszej gwiezdnej bazy danych, są projekty. Planujemy do każdego z przedmiotów przygotować projekt dotyczący danej dziedziny. To zdecydowanie ciekawsze niż wyłączne wkuwanie wiedzy z podręcznika. Każdy z projektów dostał swoją stronę tytułową, żeby podkreślić wagę tego zadania, z zaznaczeniem miesiąca, w którym zamierzamy go zrealizować.

Zaraz za stroną tytułową projektu znajduje się przestrzeń, w której umieściliśmy krótki opis i rozbicie na mniejsze zadania. Znacznie łatwiej je bowiem przydzielić do konkretnego dnia, ponieważ wówczas projekt ma szansę postępować krok po kroku, zamiast być wielką, być może dobrze brzmiącą, ale niezrealizowaną całością.

I na koniec największa część do opisania, czyli wymagania edukacyjne. Teraz jest gotowa strona tytułowa, ale zaraz za nią każdemu z przedmiotów przyporządkujemy dwie kartki, na które trafią szczegółowe tematy w formie zagadnień do opanowania przed każdym z egzaminów. To będzie przestrzeń przeznaczona do tego, żeby Hubert oceniał poziom swoich wiadomości według wcześniej pokazanej skali. Ponieważ uczymy się blokowo, a nie jednocześnie wszystkich przedmiotów, ten element będzie powstawał krok po kroku, w miarę postępowania nauki.

jak zaplanować naukę

I już! Plan prawie gotowy, teraz zostało „tylko” konsekwentnie go realizować 😉. Ponieważ przygotowałam go w taki sposób, że jest on szkieletem pracy całorocznej, potrzebujemy jeszcze narzędzia, które pozwoli nam tę pracę szczegółowo zaplanować. Po rozmowie organizacyjnej ustaliliśmy z Hubertem, że najwygodniej będzie nam rozpoczynać każdy tydzień od podsumowania poprzedniego, a potem szczegółowo rozmieszczać zadania na najbliższe pięć dni w planerze tygodniowym. Przed nami, jak co roku, wielkie wyzwanie. Życzcie nam szczęścia 😊.