Justyna Spyrka

Święta to taki czas, kiedy zawsze chce się odpocząć, wyluzować, być z rodziną i z samą sobą. Przez wiele lat, choć marzyłam o spokojnych świętach, kończyło się na załatwianiu mnóstwa spraw na ostatni moment, bieganiu, nerwach, kłótniach i dokładnie tym, czego w tym fantastycznym okresie w roku chce się uniknąć.

Kiedy odkryłam metodę bullet journal, wiedziałam, że pomoże mi się w tym okołoświątecznym rozgardiaszu zorganizować tak, aby rzeczywiście cieszyć się świętami. Poza tym im wcześniej zacznę planować Boże Narodzenie, tym wcześniej wprowadzę się w klimat grudniowych nocy. Jak dla mnie – same plusy!

planowanie świąt

Wielkie planowanie świąt

Gdy zabieram się za planowanie świąt, zaczynam zawsze od ogólnej listy tematów do ogarnięcia. Świąteczna checklista w moim bujo otwiera cały rozdział bożonarodzeniowych rozkładówek.

Na mojej liście ogólnej znajdują się: prezenty, potrawy, porządki, dekoracje i fajne plany. Przyjrzymy się każdej z tych kategorii.

Planowanie świąt: prezenty

To chyba najbardziej powszechna sprawa do ogarnięcia przed świętami: każdy wpada w szał kupowania i szykowania prezentów, ale mimo że już od początku listopada sklepy oferują mnóstwo możliwości, nieraz niestety zostawiamy tę kwestię na ostatnią chwilę. W efekcie zamiast podarować coś naprawdę fajnego, pod choinką lądują przypadkowe gadżety.

W moim otoczeniu od jakiegoś czasu króluje prezentowy minimalizm i zamiast kolejnych, nieraz niepotrzebnych rzeczy staram się obdarowywać bliskich doświadczeniami, umiejętnościami, przeżyciami. Czy to znaczy, że pod moją choinką nie ma paczek? Wręcz przeciwnie, ale są to rzeczy, których używanie wniesie coś naprawdę wartościowego w życie obdarowywanego.

planowanie świąt

Jedną z propozycji, którą zamierzam sprezentować w tym roku, jest zestaw do nauki brush letteringu. Znajduje się w nim wzornik, zeszyt ćwiczeń, małe i duże brushpeny Tombow, metaliczne flamastry i Notes Pełen Czasu – cały komplet materiałów, które pozwolą zacząć przygodę z kaligrafią pędzelkową i świetnie się nią bawić. Obdarowana osoba będzie mogła nauczyć się od podstaw zasad brush letteringu, a potem kontynuować naukę na własną rękę. No i w dodatku malowanie literek jest trochę jak medytacja – to świetny sposób na relaks, a kto nie chciałby dostać w prezencie trochę spokoju na święta?

planowanie świąt

zobacz w sklepie: Pakiet świąteczny z farbami

Rozbudzające kreatywność prezenty to w ogóle moim zdaniem jest strzał w dziesiątkę. Nabyte w czasie pracy z nimi umiejętności świetnie przydają się później w innych sferach życia, które wymagają nieszablonowego myślenia, ale też cierpliwości i skupienia. W kreatywnym wyjściu poza schematy pomoże artystyczny zestaw: farby, pędzle, cienkopis, papier do akwareli i notes. Jako freak rękodzieła i kreatywności – zdecydowanie stawiam na takie prezenty.

Prezentowa checklista w moim bujo ma prostą formę. Przy imieniu każdej osoby dopisuję, co moim zdaniem najbardziej jest jej potrzebne: intensywne przeżycia, chwila dla siebie, pomoc w realizacji celów itp. Na podstawie tych potrzeb zbieram prezentowe pomysły i zapisuję obok. Notuję też, jaki jest czas dostawy danego produktu – w tym roku będzie to szczególnie ważne, bo pewnie wiele z nas zdecyduje się na zakupy online. Przy imieniu każdej osoby mam też miejsce na oznaczenie, na jakim etapie jestem z jej prezentem: wymyślony, zakupiony, dostarczony przez kuriera, spakowany.

Planowanie świąt: potrawy

Ten dziwny rok nie do końca pozwala nam przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za kilka dni czy tygodni. Dlatego planowanie świąt i specjalnych potraw warto dobrze przemyśleć. Z tego powodu na kuchennej checkliście znajdują się tylko moi świąteczni ulubieńcy.

Kursoksiążka Zorganizuj się w 21 dni

Rozkładówka jest analogiczna do tej prezentowej. Pod nazwą każdego dania zapisałam sobie orientacyjną datę, kiedy będę je przygotowywać: pierniczki trzeba upiec odpowiednio wcześniej, ale świątecznego karpia zdecydowanie będę robić dopiero w Wigilię. Do każdej potrawy dopisałam też czas potrzebny na jej przygotowanie. W kuchni pośpiech zdecydowanie nie jest wskazany. Oprócz tego mam tam też checklistę, a w niej poszczególne etapy pracy: znalezienie przepisu, zakupienie składników, wykonanie dania.

Niezależnie od checklist na tej rozkładówce mam też listę spożywczych zakupów. Gdy sprawdzam przepis na daną potrawę, od razu notuję w niej, jakie składniki muszę kupić.

Planowanie świąt: porządki

Co prawda będąc dzieckiem, nienawidziłam świątecznych gruntownych porządków, ale jednak miło jest obudzić się w świąteczny poranek w domu, w którym podłogi pachną, a na szafkach nie zalega kurz. W tym roku postanowiłam wykorzystać też świąteczny zapał do przejrzenia szuflad z papierniczymi „przydasiami”. Sporo ich u mnie, a zdecydowanie wolę w święta i w nowy rok wejść w duchu minimalizmu niż rozgardiaszu.

Przygotowałam więc specjalną rozkładówkę, która oprócz ogólnego ogarnięcia domu pomoże mi rozprawić się ze nadmiarem pisadeł. Stanęło na papierniczych drobiazgach, ale analogicznie możesz przeprowadzić przegląd dowolnych rzeczy w swoim domu.

Planowanie świąt: dekoracje

To jedna z moich ulubionych rzeczy do ogarnięcia w ramach akcji planowanie świąt. Uwielbiam drobne akcenty w mieszkaniu, które przypominają mi o tym pięknym i ważnym czasie w roku, a jeszcze bardziej niż je oglądać lubię je własnoręcznie wykonywać.

Co roku pojawiają się u mnie stałe elementy dekoracji – takie jak choinka czy drewniana girlanda ze światełkami, ale zawsze zbieram też pomysły na nowe rozwiązania.

Świąteczna rozkładówka dotycząca dekoracji to w zasadzie taka luźna strona, gdzie notuję i szkicuję, co ewentualnie chciałabym wykonać. To taki dekoracyjny brain dump, z którego w któryś z wolnych wieczorów wybieram najfajniejsze pomysły i je realizuję.

Fajne plany

To chyba moja ulubiona rozkładówka do świątecznych przygotowań! Dotyczy tych supermiłych rzeczy związanych z oczekiwaniem na święta oraz z przyjemnościami w czasie świąt. To taka jakby świąteczna bucket list, lista marzeń i pomysłów.

planowanie świąt

U mnie przyjęła formę mapy myśli, bo dzięki temu, jeśli jakiś plan wymaga większych przygotowań, mam miejsce, aby sobie wszystko rozpisać. No i dodatkowo standardowa lista zawsze jednak kojarzy mi się z obowiązkami do wypełnienia, a w święta zdecydowanie wolę mieć luźne podejście i nie zmuszać się do wykreślania zadań z planera.

Tak rozbudowane planowanie świąt nie jest dla każdego. Ja uwielbiam ten czas i chętnie zaczynam przygotowania jak najwcześniej, aby móc przez długi czas cieszyć się bożonarodzeniową atmosferą. Rozrysowuję rozkładówki, przeglądam je, realizuję plany, kupuję zestawy prezentowe. U mnie planowanie świąt to wręcz rytuał, który wprowadza mnie w odpowiedni nastrój.

Wiadomo jednak, że bullet journal to świetna metoda planowania, bo pozwala na dostosowanie jej do swoich potrzeb. Jeśli więc czujesz, że rozrysowywanie tabelek w planerze to nie twoja bajka – to jest to w porządku! Ważne, aby cieszyć się świętami i przygotowaniami po swojemu.