Kasia pisze dziś o tym, co niejednej z nas spędza sen z powiek przed świętami. Nietrafione prezenty kupowane w pośpiechu, szaleństwo zakupów na ostatnią chwilę, zmęczenie i stres. Jak tego wszystkiego uniknąć? Jest na to sposób: stworzenie wizji swoich wymarzonych świąt i jej konsekwentna realizacja. Przeczytaj i zacznij już teraz!


Katarzyna Galant

Święta, święta i po świętach. Tygodnie przygotowań, trzy dni nerwowej krzątaniny i ta myśl na koniec, że coś znowu poszło nie tak. Padasz na twarz, zamiast rodzinnej sielanki – rodzinne kłótnie, a z przejedzenia nie możesz się ruszyć. Tak sobie obiecywałaś, że w tym roku będzie inaczej. Stop, przestań narzekać! Jeszcze nic straconego, w tym roku naprawdę może być inaczej.

Tak właśnie powiedziałam do siebie 2 listopada, w dniu nieoficjalnego rozpoczęcia okresu przedświątecznego, kiedy to ze sklepów znikają znicze, a zamiast nich wjeżdżają kalendarze adwentowe. Zawsze się na to oburzałam. Po co zaczynać tak wcześnie? Tak długie przygotowania zabijają magię świąt. Ale prawda, według mnie, jest inna: to chaos i brak przygotowania są prawdziwymi zabójcami świątecznej atmosfery.

Te święta będą wyjątkowe dla naszej rodziny, po raz pierwszy z dwójką dzieci i naprawdę nie mam zamiaru spędzać połowy grudnia w kolejkach w supermarketach albo modląc się do kuriera, żeby zdążył dostarczyć przesyłkę. Postanowiłam podejść do tematu inaczej, jak do złożonego projektu, który trzeba ogarnąć. No właśnie, ale czy na pewno trzeba?

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Jak zawsze wszystko zaczyna się od wizji?

Mam dla Ciebie prezent. Tak, już teraz, na święta nic nie trzeba ogarniać. Wiele można, da się, ale nic nie trzeba. To kwestia wyboru. Można wszystko rzucić i pojechać w Bieszczady. Dosłownie lub w przenośni. Albo zaszyć się w domu, siedzieć w piżamach, odgrzewać pizzę i grać w gry rodzinne. Jak to? Ja przecież muszę: odwiedzić, zaprosić, ugotować, posprzątać… Naprawdę? O ile mi wiadomo, nie ma jeszcze prawa nakazującego świętowanie w jeden konkretny sposób.

Jeśli odniosłaś wrażenie, że będę cię namawiać do porzucenia wszelkich tradycji, to się grubo mylisz. Uwielbiam je, grudzień to dla mnie naprawdę magiczny czas i nie mam zamiaru z tego rezygnować. Myślę jednak, że warto zweryfikować swoje przekonania dotyczące tego okresu i zastanowić się, które nam służą, a które dokładają stresu.

Stąd mój pomysł, by planowanie Bożego Narodzenia zacząć od stworzenia wizji, od uświadomienia sobie, czego chcę, a czego absolutnie nie chcę w te święta, jakie są obecnie moje realia. W tym procesie musiałam bić się z przekonaniem, że tylko ludzie nawiedzeni szykują się do świąt jeszcze w listopadzie. Uświadomiłam sobie też, że ze wszystkich sił chcę unikać supermarketów, stania w kolejkach i zakupów na ostatnią chwilę. Zależy mi, by po świętach nie zalały nas nowe zabawki, by miały one już przygotowane dla siebie miejsce. Chcę też spędzić ten czas możliwie najaktywniej, być inicjatorką spacerów, gier ruchowych itp., nie zalegać w święta cały dzień na kanapie lub przy stole.

Uzbrojona w swoją wizję zaczęłam planowanie świąt na początku listopada.

Planer świąteczny

Boże Narodzenie 2019 postanowiłam rozplanować w specjalnie przeznaczonym do tego zeszycie. Chciałam mieć wszystkie potrzebne informacje zgromadzone w jednym miejscu, a równocześnie odseparowane od innych notatek i zadań. Wiedziałam też, że musi to być zeszyt w kropki. Od prawie roku używam Planera Pełnego Czasu i nie wyobrażam już sobie powrotu do kratek i linii. Zeszytów w kropki jak na lekarstwo, a takiegoż w wersji świątecznej nie uświadczysz. Postawiłam więc na Zeszyt na Niedoskonałe Bazgroły, wersja kółka, z okładką do samodzielnego pokolorowania. Wzięłam brush peny w trzech świątecznych kolorach (czerwonym, zielonym i żółtym) i wyczarowałam piękną bożonarodzeniową okładkę pełną bombek i wieńców.

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Gdy już wyżyłam się artystycznie, czas było przejść do konkretów. Zaczęłam oczywiście od zapisania swojej wizji, a potem wynotowałam, jakich list i tabel potrzebuję. Rozrysowałam je sobie i w dużej części wypełniłam już teraz, ale wiem, że będę je uzupełniać i dodawać nowe treści w trakcie realizowania projektu „święta”.

Zanim przejdę do omawiania tego, co znalazło się w moim zeszycie, chcę zaznaczyć, że to moje plany, dostosowane do mojego kontekstu i wiele kwestii ważnych dla ciebie w ogóle się tu nie pojawi. Myślę jednak, że moje spojrzenie na pewne sprawy może być dla ciebie inspiracją. Jednak ostatecznie każdy powinien planować tak, żeby potem plany realizować. Nie daj się wkręcić w pułapkę perfekcyjnego planowania, ja tkwiłam w niej kilka lat i naprawdę niewiele wtedy zdziałałam.

Pomysły na kalendarz adwentowy

W tym miejscu wypisałam sobie, co mogłoby się znaleźć we własnoręcznie robionym kalendarzu adwentowym dla mojego trzyletniego syna. Zaplanowałam realizację, ale będzie to pierwsza rzecz, z której zrezygnuję, jeśli się okaże, że mam za mało czasu lub funduszy. Dobrze wcześniej ustalić sobie, które elementy projektu są mniej istotne, bo realizując wszystko jak leci, możemy się znaleźć w bardzo stresującej sytuacji, gdy na rzeczy naprawdę ważne zaczyna brakować nam zasobów.

Prezentowa burza mózgów

Wypisałam sobie tutaj wszystkie osoby, które mam zamiar w tym roku obdarować, oraz ich pola zainteresowań. Dalej będę uzupełniać diagramy już konkretnymi pomysłami z każdej kategorii, a potem razem z mężem wybierzemy ostateczny prezent.

Moja lista pragnień

Oto moja lista pragnień. Jeśli znajdzie się chętny Gwiazdor, mogę mu ją przekazać.

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Pomysły na pierdółki dla znajomych i ich dzieci

Jeśli w grudniu się z kimś spotykasz, nawet zupełnie w oderwaniu od świąt, istnieje niebezpieczeństwo, że otrzymasz upominek dla siebie lub dziecka. Zupełnie tego nie rozumiem, ale w tym roku postanowiłam się przygotować i kupić kilka rzeczy, by w razie potrzeby mieć je w odwodzie.

Co się spodoba dzieciom

Tutaj wypisałam rzeczy, które spodobają się moim dzieciom, a które uważam, jeśli nie za rozwijające, to przynajmniej nieszkodliwe. Po to, żeby mieć gotową odpowiedź na ewentualne pytania ze strony babć, cioć i innych członków rodziny.

Lista prezentów

Po wszystkich wstępnych przygotowaniach tu znajdzie się gotowa lista prezentów z informacjami, gdzie i za ile można dostać daną rzecz. A także z informacjami o przesyłkach.

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Dekoracje świąteczne

Niestety mam tak, że gdy wchodzę do sklepów w okresie przedświątecznym, zawsze wypatrzę jakąś dekoracyjną pierdółkę, której potem nie mam i nie chcę nigdzie postawić. Stąd pomysł, by zaplanować zawczasu, co chcę dokupić, a także kiedy i gdzie to umieszczę. Taka wcześniejsza refleksja pomaga też trzymać budżet w ryzach.

Menu na święta

Moje menu nie jest szczególnie skomplikowane, bo Wigilię i Boże Narodzenie spędzamy poza domem, ale nadal chcemy mieć u siebie smakołyki, które naprawdę lubimy. Zdarza się też, że w drugi dzień świąt spontanicznie organizujemy jakieś spotkanie u nas, więc warto zapełnić lodówkę.

W tym roku mam już wybrane potrawy, w dodatku przygotowałam świąteczną listę zakupów w jednym ze sklepów online. Dzień przed zamówieniem sprawdzę, czy wszystko jest dostępne, czy muszę wybrać jakieś zamienniki, i temat zakupów mam praktycznie z głowy. Wypisałam sobie kilka rzeczy, których nie dostanę online, w te mogę się zaopatrzyć z odpowiednim wyprzedzeniem w sklepie stacjonarnym.

Lista przedświątecznych aktywności

To absolutnie nie jest lista zadań do wykonania, tylko lista inspiracji, co robić, kiedy będzie czas i najdzie nas ochota na zrealizowanie czegoś ekstra. Muszę na nią bardzo uważać, bo mam tendencję do zbytniego przywiązywania się do takich list i gonienia w piętkę, by ze wszystkim zdążyć.

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Co można zrobić, by więcej ruszać się w święta?

Lista pomysłów na to, co robić, by trochę więcej ruszać się w święta i zachęcić do tego innych. Zupełna nowość dla mnie. Ciekawe, co z tego wyniknie.

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Pomysły foto

Lista zdjęć, jakie chciałabym zrobić w grudniu. Co roku tworzę grudniowy album ze zdjęciami i bardzo mi zależy, by pojawiły się w nim jakieś nowe ciekawe kadry.

Przydasie do albumu

Właściwie już zdecydowałam, że nie chcę robić albumu w grudniu z dnia na dzień, tylko zająć się tym po świętach. Jednak ta lista może się okazać bardzo przydatna, bo zaraz po Gwiazdce zaczynają się wyprzedaże i można zrealizować projekt w opcji budżetowej, co taka lista z pewnością ułatwi.

Pozostałe kartki do połowy zeszytu zostawiłam czyste w razie gdyby wynikła potrzeba zanotowania czegoś jeszcze. W drugiej połowie zeszytu planuję prowadzić dziennik. Skoro nie robię albumu na bieżąco, chcę mieć dokładnie opisane te 26 dni grudnia. Dzięki temu dużo łatwiej będzie mi się podpisywało zdjęcia, gdy już się do tego zabiorę.

Święta bez pośpiechu – zaplanuj je sobie już teraz

Nie ma planu bez harmonogramu

Choć jestem bardzo zadowolona ze swojego świątecznego planera, to wiem, że żaden projekt nie może się obyć bez harmonogramu. Do tego celu użyłam miesięcznych kart z kolekcji #glamourpsc. Bardzo lubię planować na takich arkuszach, bo wyraźnie wtedy widać, który okres jest przeładowany i gdzie przesunąć zadania, które nie mają ściśle określonego deadline’u. Na dwóch rozpisałam drugą połowę listopada oraz cały grudzień, zapewniając sobie duże bufory czasowe i planując tak, jakbyśmy wszyscy mieli być przeziębieni, a starszy syn ani razu nie dotarł do przedszkola.

Czy te plany pomogą mi zrealizować moją wizję idealnych świąt? Idealnych na ten moment, tę sytuację, oczywiście. Tak, o ile w parze z planami będą szły elastyczność i otwartość na to, co przyniesie życie.