Chciałabyś spędzać czas z najbliższymi w sposób kreatywny, atrakcyjny, rozwijający? Zgadujemy, że tak. Jednak, jak to często bywa, liczysz na spontaniczność, która niestety nie zdaje egzaminu, a coś, co w założeniu miało być fantastycznym czasem, kończy się frustracją, a w najlepszym wypadku nudą. Okazuje się, że jest na to rada: nazywa się Bank Rodzinnych Aktywności. Przeczytaj dzisiejszy artykuł Kasi – może ta metoda jest właśnie dla Ciebie?


Katarzyna Galant

Przychodzi niedziela i ta myśl: może coś byśmy wspólnie porobili? Gorączkowo przeszukuję internet w poszukiwaniu jakichś ciekawych opcji na spędzenie czasu z rodziną. No i dupa. Bilety do teatru wykupione, do restauracji nie idzie się wcisnąć, do tego leje i nie ma dokąd iść na spacer. W rezultacie zostajemy w domu, w domu też można się fajnie bawić. Może w coś razem zagramy? Niestety, nie mamy żadnej gry… A może ugotujemy coś nowego? Też nie, brakuje składników. W końcu rozchodzimy się każde do swojego kąta. Nici z rodzinnego czasu.

Mówi się, że planowanie jest wrogiem spontaniczności i kreatywności. No cóż, jeśli spontaniczność ma wyglądać tak jak w opisanej we wstępie scence, to ja dziękuję bardzo. Wolę sobie czas wolny zaplanować. Chociaż trochę, chociaż w zarysie. Stąd pomysł na stworzenie Banku Rodzinnych Aktywności na 2020 rok. Nie ma chyba ku temu bardziej odpowiedniego momentu niż przełom starego i nowego roku. Wszyscy płyną na fali ustalania celów, priorytetów, tworzenia postanowień noworocznych, w sieci pełno różnych poradników – mądrych i tych niekoniecznie. Czemu więc nie wykorzystać energii wynikającej z nowego otwarcia i nie zrobić planów, które pomogą naszej rodzinie spędzać wspólnie jakościowy czas? Ale jak to zaplanować, i to jeszcze na rok z góry? Przecież się nie da, przecież po drodze mogą spotkać nas grypy, wirusy, wyjazdy zawodowe czy inne nagłe okoliczności przyrody…

Idea Banku Rodzinnych Aktywności jest prosta: ma to być miejsce, w którym zbierzemy pomysły na wspólne spędzanie czasu całą rodziną. Nie jest to jednak zwykła lista inspiracji, a dużo bardziej konkretny i zorganizowany system, podzielony na kwartały, zbierający konkretne informacje o terminach i miejscach odbywania się różnych wydarzeń. Nim jednak omówię go w szczegółach, chciałabym się podzielić opisem drogi, jaka prowadziła od pomysłu do stworzenia Banku.

Wizja czasu rodzinnego

Nie wszystkiego o planowaniu nauczyłam się od Oli Budzyńskiej, ale tego na pewno: zawsze zaczynam od wizji. Odpływam na chwilę w krainę marzeń i próbuję wyobrazić sobie, jak dany aspekt mojego życia czy kariery miałby wyglądać, co robię, jak się z tym czuję, czego absolutnie nie chcę.

Zaplanuj czas z rodziną – Bank Rodzinnych Aktywności

Tym razem nie mogłam pływać sobie samotnie po morzu wyobraźni, bo to nie tylko o mnie wszak chodzi. By stworzyć wizję czasu rodzinnego, musiałam zasięgnąć języka u mojego męża, tylko u niego, bo dzieci jeszcze kiepsko posługują się mową artykułowaną. Zdaję sobie jednak sprawę, że w następnych latach potrzebna będzie prawdziwa narada rodzinna.

By ułatwić sobie ten proces (małżonek jest księgowym i ciężko znosi bujanie w obłokach), stworzyłam kilka konkretnych pytań, na które oboje odpowiedzieliśmy:

  1. Czego chcemy robić więcej?
  2. Czego chcemy robić mniej?
  3. Co nowego chcemy wprowadzić?
  4. Co lubimy i chcemy robić dalej?
  5. Co mogłoby pozytywnie wpłynąć na rozwój dzieci?

Wielka mapa myśli

Wychodząc od odpowiedzi na pytania dotyczące wizji, przeszłam do konkretów. Kolorowymi pisakami rozrysowałam dużą mapę myśli. Na głównych odnogach pojawiły się przede wszystkim miejsca: w mieście, na powietrzu, na działce, w domu, wycieczki po regionie, podróże, ale też atrakcje sezonowe i festiwale, a na mniejszych odnóżkach coraz bardziej szczegółowe pomysły na aktywności.

Zaplanuj czas z rodziną – Bank Rodzinnych Aktywności

Gdy już uznaliśmy, że pomysłów jest wystarczająco dużo, trzeba było je sensownie pogrupować. Początkowo myślałam o porach roku, ale ostatecznie postawiłam na kwartały. Jest to dla mnie bardzo naturalne, bo zwykle planuję właśnie w trybie trzymiesięcznym.

Kurs Czas na Insta!

Bank Rodzinnych Aktywności

Już sama lista pomysłów z podziałem na kwartały to duże ułatwienie, ale Bank Rodzinnych Aktywności miał być w zamyśle dużo bardziej szczegółowy, a co za tym idzie, bardziej pomocny.

Utworzyłam go w segregatorze A4 z serii #glamour z przekładkami oddzielającymi poszczególne kwartały. Za przekładką znajduje się karta tytułowa ozdobiona taśmą washi, a na drugiej stronie karty tytułowej jest wypisana kwartalna lista aktywności.

Zaplanuj czas z rodziną – Bank Rodzinnych Aktywności

Dalej, na kartach w kropki, są rozpisane ze szczegółami poszczególne aktywności. Na przykład na karcie „koncerty” znajdują się wszystkie koncerty dla dzieci, które będą się odbywać w Akademii Muzycznej i filharmonii z datami i godzinami. W punkcie „koncerty gordonowskie” nie ma jeszcze informacji, bo w tym momencie nie są znane ich terminy, ale zaglądając do Banku Rodzinnych Aktywności w trakcie planowania miesiąca, będę wiedziała, że muszę je sprawdzić. Gdyby nie było tu hasła wywoławczego, mogłoby mi to umknąć.

Podobnie rozpisałam inne aktywności: teatr, wystawy. Zrobiłam też listę gier planszowych, w które moglibyśmy zagrać wspólnie z trzylatkiem, zaznaczyłam przy tym gry dostępne w wypożyczalni w naszym mieście.

Jeśli na temat którejś z aktywności potrzebowałam dużo więcej informacji, po prostu je drukowałam i wpinałam do segregatora. Właśnie dlatego wybrałam format A4, by móc bez problemu dokładać wydruki do Banku Rodzinnych Aktywności.

W tym momencie najbardziej szczegółowo są rozpisane kwartał pierwszy i drugi. W trzecim i czwartym znajdują się tylko pojedyncze karty, bo trudno znaleźć informacje o wielu wydarzeniach z tak wielkim wyprzedzeniem. Planuję uzupełniać Rodzinny Bank Aktywności sukcesywnie w trakcie podsumowania każdego kolejnego kwartału.

Co mi daje taki układ? Otóż siadając do planowania miesiąca, nie tracę czasu na rozmyślania, co by tu zrobić, na poszukiwanie w sieci wydarzeń i miejsc, bo mam to już wszystko przygotowane. Wystarczy, że potwierdzę informacje, kupię bilety czy zamówię grę, i już możemy cieszyć się wspólnym czasem rodzinnym.

Warto być czasem spontanicznym, ale nieprzygotowanie może nas również bardzo wiele kosztować. Polecam każdej rodzinie stworzenie swojego Banku Aktywności Rodzinnych, elastycznego systemu, który pomoże wam przeżyć cudne chwile razem.