Przyznam Wam się, że nie przepadam za tego typu wpisami. Dla mnie zarządzanie czasem to nie sztuczki, metody, chwyty i triki, lecz myślenie o tym, co ważne i ważniejsze, choć przyznaję, że niekiedy drobiazgi mają bardzo duży wpływ na to, ile czasu faktycznie posiadamy. Ja na przykład od jakiegoś czasu intensywnie uczę się odkładać wszystko na miejsce. Dotychczas bywało, że rzeczy gdzieś-tam lądowały, w rezultacie ja nie mogłam ich znaleźć, a mój mąż irytował się nieziemsko (jest raczej pedantem, zawsze trzymającym rzeczy na swoim miejscu). Zaczęłam się więc zastanawiać, czy mogę znaleźć kilka sztuczek, obecnych w moim życiu od zawsze i bardzo skutecznych, którymi mogłabym się z Wami podzielić. I faktycznie – znalazło się kilka.

Odkładaj wszystko na miejsce

Pisałam już o tym. Zanim jednak zaczniesz wdrażać odkładanie na miejsce, warto uświadomić sobie, że w każdym domu znajdują się rzeczy, które nie mają przypisanej przestrzeni, poniewierając się to tu, to tam. Dobrym pomysłem jest znalezienie im kawałka stałej powierzchni.

Rób duże zakupy raz w tygodniu i planuj z wyprzedzeniem listy zakupów

Prowadź „otwartą” listę zakupów. Otwarta lista zakupów to taka, która wisi w widocznym miejscu i każdy może do niej coś dopisać. Jeśli ktoś zużył ostatnią kostkę mydła – powinien dodać ją do listy. Dzieci, które nie umieją jeszcze pisać, można uczulić na to, by informowały z wyprzedzeniem (choć w moim przypadku to syzyfowa praca, ponieważ i tak nigdy tego nie robią).

Rozdziel obowiązki w domu

Nie tylko Ty musisz sprzątać, a już sprzątanie dziecięcego pokoju na pewno nie jest Twoim obowiązkiem. I tak, zdaję sobie sprawę (mam dwóch synów), że jakość sprzątania 5-latka pozostawia wiele do życzenia. Ale kiedy zamierzasz go uczyć…? Gdy będzie miał 30 lat?

Płać rachunki raz w miesiącu

Wszędzie, gdzie jest to możliwe, ustawiaj automatyczne polecenia zapłaty, a jeżeli nie możesz tego wykonać, dokonuj wpłat hurtowo jednego dnia.

Wszystkie sprawunki, sprawy i zadania na mieście staraj się realizować jednego dnia

Układaj harmonogram spraw na mieście i umawiaj się z innymi osobami w taki sposób, by ograniczyć spotkania i załatwienia do jednego dnia. Opracowując tego typu plan działania, możesz sobie wyobrażać, że to gra, w której trzeba zdobyć jak największą liczbę punktów w jak najkrótszym czasie. No, co Ty! Żartuję! Po prostu zaplanuj sensownie trasę, żebyś nie biegała tam i z powrotem J

Używaj miski

Podczas przygotowywania posiłku zapewne miewasz dookoła mnóstwo obierków, papierków, okruszków itp. (ja przynajmniej mam zawsze). Nie biegaj ciągle do kosza – postaw przed sobą dużą miskę; wrzucisz do niej śmieci, a następnie pozbędziesz się ich za jednym razem.

Prowadź miesięczny planer dla swojej rodziny

Kto, co, gdzie i kiedy. Powieś go w widocznym miejscu i zobowiąż każdego do jego uzupełniania i przestrzegania (jeśli ktoś czegoś nie uaktualnił – niech nie będzie zdziwiony, jeśli jego zadanie nie zostanie zrealizowane). Pamiętaj, że powadzenie wspólnego planera nie jest Twoim, lecz Waszym obowiązkiem. Przywileje posiada osoba, która poinformowała o swoich sprawach w terminarzu!

Każdy papier, który trafia do Twoich rąk, natychmiast zagospodaruj

Przeczytaj i zdecyduj, co z nim zrobić – wyrzucić, w trybie błyskawicznym zrealizować czy zarchiwizować. Nie odkładaj go na podobny stos papierów, który niepokojąco rośnie z każdym dniem.

Używaj kosza na śmieci jako wiadra do mycia podłóg

To dobry sposób, by kosz zawsze wydzielał odpowiedni zapach (no, dobra, przyznaję – to nie mój pomysł! Jest to porada rodem z programów Perfekcyjnej Pani Domu, jednak te z Was, które lubią sprzątać, na pewno ją docenią, prawda? Chyba, że od miliona lat tak robicie) 🙂

Resztki soków, lemoniad i innych napojów

zamrażaj w foremkach do kostek lodu – będą idealne podczas przygotowywania zimnych napojów. U mnie na wszelki wypadek zamrażane są tylko te słodzone stewią, by uniknąć w przyszłości przykrej pomyłki (Jaś + cukier = katastrofa).

Wieczorem zadbaj o następny dzień

Przygotuj wszystko, czego będziesz potrzebowała rano – ubranie, torebkę, dokumenty, kluczyki oraz inne drobiazgi; przy odrobinie wprawy zabierze Ci to zaledwie 5 minut. A jeśli notorycznie gubisz rzeczy – zadbaj o to, by przy wejściu do mieszkania postawić odpowiednie pudełko, do którego będziesz odkładać przedmioty zaraz po przyjściu.

Przed rozpoczęciem sprzątania

przygotuj sobie jeden pojemnik na wszelakiego rodzaju znaleziska, które chwilowo nie mają swojego miejsca. Znajdując coś dziwnego – wrzucaj do pojemnika. Gdy skończysz sprzątanie, rozdysponujesz wszystkie wynalazki do odpowiednich miejsc.

W każdym pomieszczeniu

przechowuj wodę mineralną oraz paczkę chusteczek higienicznych. Zaoszczędzisz mnóstwo czasu, gdy zechcesz z nich skorzystać, bez potrzeby  gorączkowego biegania po całym mieszkaniu w ich poszukiwaniu.

Kupując włoszczyznę na zupę

staram się zawsze zaopatrzyć w dodatkową porcję. Wszystko, co zostanie, porcjuję i zamrażam – następnym razem wystarczy wrzucić do garnka i podstawa zupy gotowa!

Zakupy robię w miejscach, w których mogę dostać wszystkie produkty jednocześnie. Najlepszym takim miejscem jest dla mnie Internet J

Dwa razy w roku

robię generalne porządki w swoich szafach i w szafach swoich dzieci. Wyrzucam wszystko, co nie nadaje się do chodzenia lub w czym nie chodziłam przez ostatnie dwa sezony. Podczas wyrzucania segreguję na stosy: do wyrzucenia (bardzo zniszczone), do oddania (dobra jakość, ale już na mnie za małe), do sprzedania (nowe z metkami – tak, zdarzają mi się takie, niestety!).

W samochodzie zawsze posiadam:

wodę, ręczniki papierowe, coś do zabawy, coś do poczytania, coś do ubrania, koc i plastikową składaną skrzynkę. Jestem gotowa na wszystkie okoliczności. Od razu uprzedzę, że nie wynika to z zapobiegliwości, lecz raczej z lenistwa – wielu rzeczy zwyczajnie nie chce mi się wyciągać. Do niedawna woziłam jeszcze zimowe kozaki moich dzieci – na wypadek, gdyby zima zaskoczyła nas naprawdę wcześnie J

Ciekawe strony internetowe

których nie mam czasu przeglądać, zapisuję w formie artykułów w Evernote – mam wtedy pewność, że nawet jeśli strona zniknie z sieci, ja wciąż będę miała dostęp do treści (takie cuda tylko w Evernote!).

Zawsze sporządzam listę książek

które chcę przeczytać i kupić. Dzięki temu, dowiadując się o korzystnych promocjach typu „kup dwie – trzecią dostaniesz gratis” – nie muszę w pośpiechu szukać interesującej mnie książki, tylko kopiuję ją z mojej listy

Jeśli coś zajmie mi mniej, niż dwie minuty

wykonuję to od razu. Dzięki temu mam z głowy mnóstwo pierdół, które w przeciwnym razie zalegałyby na mojej liście.

Wszystkie rzeczy potrzebne do pracy posiadam na wyciągnięcie ręki i zawsze w tym samym miejscu.

Sprawy powtarzalne realizuję według checklisty

realizuję i automatycznie odhaczam, w rezultacie nie muszę poświęcać dużo czasu i energii na zastanawianie się nad ich kolejnością, jednocześnie nie martwiąc się, że mogłam o czymś zapomnieć.

Artykuły kosmetyczne

(szampon, balsam do ciała, odżywka, mydło itp.) przechowuję w dwóch miejscach – jednym z nich jest, oczywiście, łazienka, a drugim kosmetyczka; szykując się do wyjazdu, nie muszę przejmować się, czy wszystko wzięłam lub czego jeszcze potrzebuję, tylko pakuję odpowiednią torebkę.

Ps. jeśli chcesz poznać inne moje prywatne sposoby to zapraszam Cię na webinar “Pytanie do Pani”, na którym mam zamiar odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania. Taki Hyde Park z Panią Swojego Czasu. Zapisać się możesz TUTAJ.

Jeśli macie pytanie, na które jeszcze nie odpowiedziałam, jesli chcecie mnie spytać o moje nawyki, zwyczaje, plany, prowadzenie biznesu, webinary, planer Pani i cokolwiek innego to śmiało – to będzie odpowiednie miejsce na to 🙂

Uff to chyba tyle. Coś Wam z tej listy pomaga?

Ola (Pani Swojego Czasu)

Ja