Zabawna sprawa z tym Klubem. Choć jest dla kobiet, które chcą mieć pod ręką wszystko, co najlepsze u Pani Swojego Czasu, i wejść na wyższy poziom swojej organizacji i zarządzania czasem, to… sam jako taki był inicjatywą… nieplanowaną :).

Bo z planowaniem sprawa jest prosta: możesz zaplanować wszystko, ale nie zaplanujesz tego, czego jeszcze nie masz w głowie. A prawda jest taka, że planując 2019 rok, Klubu Pań Swojego Czasu w głowie nie miałam. Narodził się dopiero na początku 2019 roku, gdy pomyślałam, że warto by coś zrobić z faktem, że nie wszystkie Panie Swojego Czasu mogą oglądać moje webinary na żywo, nie wszystkie mają też możliwość obejrzenia go w czasie dwóch dni darmowej powtórki.
Tak właśnie powstała idea Klubu PSC, którą podzieliłam się na #kawiezbudzyńską, i… wybuchło.
Zainteresowanie okazało się ogromne, a mnie nie trzeba dwa razy przekonywać do tego, żeby wymyślić coś nowego. Szybko ustaliłyśmy start sprzedaży pierwszej edycji Klubu ma maj 2019 roku i zaczęłyśmy planować to, jak on ma działać i wyglądać. Napisałam nawet wtedy artykuł, o tym, który możesz zobaczyć TUTAJ.

Jako że Klub w pierwszej edycji był wersją beta, to nie obiecywałam za wiele, a nawet studziłam zapał. Do tego stopnia nie wiedziałam, czy to dobry pomysł, że sprzedaż Klubu w ogóle nie była ujęta w budżecie przychodów PSC na 2019 rok. Okazało się to dużym błędem, bo Klub pod kątem przychodów był drugim najlepiej sprzedającym się produktem PSC, a pierwszym, jeśli chodzi o dochody (jeśli jesteś ciekawa, najlepiej sprzedającym się produktem w 2019 roku okazała się #kursoksiążka o asertywności, ale jeśli chodzi o dochody, Klub PSC ją zdecydowanie wyprzedził, bo koszty jego powstania – jak praktycznie każdego produktu elektronicznego – są dużo niższe niż produktu fizycznego).

Koniec końców w maju ogłosiłyśmy sprzedaż Klubu Pań Swojego Czasu będącego platformą, na której można było dostać:

  • zniżkę 10% na zakupy w sklepie PSC;
  • 25 webinarów;
  • wyzwanie #wymiatamzpsc;
  • wyzwanie #rusz4litery;
  • wyzwanie #zróbtodziś;
  • kalendarz 2019 do druku;
  • ebook “Planuj tak, jak lubisz czyli jak zacząć planować po swojemu”;
  • rysunkowy ebook “Jak zostać Panią Swojego Czasu”;
  • zestaw Planowanie może być przyjemne – nagranie audio, transkrypcja oraz rysunkowy ebook;
  • 7 list akwarelowych do druku

W trakcie trwania Klubu otworzyłyśmy też dla Klubowiczek dostęp do dedykowanej im grupy, na której co tydzień odbywają się:

  • #kwadranszbudzyńską (moje odpowiedzi na pytania zadawane przez Klubowiczki);
  • monitorowanie naszych nawyków;
  • polecajki książkowe;
  • posty biznesowe;
  • spotkania z #gangiemPSC (tym razem #gangPSC odpowiada na pytania Klubowiczek);
  • dzielenie się słoikami swoich sukcesów;
  • miłe rozmowy i intensywne wzajemne wsparcie.

W pierwszej edycji Klubu dołączyły do niego 1872 osoby.
247 kupiło wersję miesięczną, 117 wersję kwartalną i 1508 wersję półroczną. Te osoby, w zamian za zaufanie, jakie mi okazały, poniekąd kupując kota w worku (bo przecież nie wiedziały, czym do końca Klub PSC będzie), będą do końca swojego członkostwa w Klubie miały ZAWSZE NIŻSZE CENY. Klub bowiem będzie z edycji na edycję drożał. A to dlatego, że będzie coraz bardziej wypasiony, coraz lepszy i będzie zawierał coraz więcej coraz lepszych materiałów.

Zobacz, o ile więcej szykujemy w drugiej edycji Klubu:

  • 29 webinarów;
  • 6 webinarów tylko dla Klubowiczek;
  • kurs Zrób to dziś
  • wyzwanie #wymiatamzpsc;
  • wyzwanie #rusz4litery;
  • wyzwanie #zróbtodziś;
  • ebook “5 lekcji biznesu na 5-lecie PSC”;
  • kalendarz 2019 do druku;
  • kalendarz 2020 do druku;
  • ebook “Planuj tak, jak lubisz czyli jak zacząć planować po swojemu”;
  • rysunkowy ebook “Jak zostać Panią Swojego Czasu”;
  • zestaw Planowanie może być przyjemne – nagranie audio, transkrypcja oraz rysunkowy ebook;
  • 19 kolorowanek do druku;
  • tapety #dżunglove na telefon;
  • tapety #glamourpsc na telefon;
  • 7 list akwarelowych do planowania do druku;
  • 6 list do planowania wakacji do druku; 
  • 18 list do planowania budżetu do druku;
  • lista Moje nawyki do druku;
  • 3 plany lekcji i 3 plany zajęć do druku;
  • 2 listy do planowania książek do przeczytania;
  • 2 listy do planowania filmów do obejrzenia;
  • 2 listy do planowania seriali do obejrzenia;

Zasada rządząca sprzedażą Klubu jest zawsze taka sama: im wcześniej kupujesz dostęp do Klubu, tym niższa będzie cena jego zakupu. Bo w przyszłej edycji cena znowu wzrośnie, ale uczestniczki z pierwszej edycji będą miały wciąż swoją cenę z pierwszej edycji, a klubowiczki z drugiej tę, którą zapłacą teraz.
Ja sama Klub polubiłam bardzo, zarówno pod kątem biznesowym, jak i po prostu ludzkim. Klub ma być elitarną grupą klientek Pani Swojego Czasu, dlatego jego cena wciąż rośnie i będzie rosnąć. Innymi słowy to nie jest platforma, na której ma być 10 tysięcy osób.

W tym momencie mamy w klubie 1604 członków i to jest bardzo dobra liczba osób do pracy. Myślę, że po przetasowaniach ze sprzedaży w listopadzie 2019 ta liczba się utrzyma (bo na pewno dojdzie część nowych osób, ale część starych zapewne odejdzie, choć są Klubowiczki, które pytają, czy mogą od razu kupić na rok, bo chciałyby już mieć z głowy, ha, ha).

Taka liczba osób powoduje, że na naszych webinarach Klubowych na żywo zjawia się około 300 osób i te webinary mają naprawdę magiczną atmosferę. Jest dużo spokojniej, każdy ma dostęp do czatu, uczestnicy (bo w Klubie są także mężczyźni) pomagają sobie wzajemnie, dyskutują, wymieniają się wiedzą i wspierają, a następnego dnia kontynuują to wszystko w grupie klubowej na Facebooku… pomagając sobie dalej.

Pisząc ten artykuł, zapytałam Klubowiczki o to, czy polecają innym dostęp do Klubu, i najbardziej spodobała mi się odpowiedź Kasi Aleszczyk, która napisała tak (próbując jednocześnie dokonać małego sabotażu, ha, ha):

Zobacz inne opinie Klubowiczek na temat Klubu Pań Swojego Czasu