Już 9 listopada po raz czwarty otworzymy drzwi Klubu Pań Swojego Czasu – wirtualnego miejsca dla Kobiet pragnących się rozwijać na wielu polach – organizować codzienność, budować biznes, realizować plany i marzenia. Po prostu – żyć na własnych zasadach i… chcieć więcej. Dzisiaj prezentujemy Wam pierwszy z pięciu artykułów, które będą regularnie pojawiać się co sobotę i odsłaniać przed Wami sylwetki nowych, klubowych ekspertów. Na pierwszy ogień idzie Marzena Fenert, która opowie Wam co nieco o sobie i wprowadzi Was w obszar, za który będzie odpowiedzialna w nadchodzącej edycji Klubu PSC.


Marzena Fenert

Hej, z tej strony Marzena! Poznamy się bliżej w listopadzie, gdy oficjalnie dołączę do grona Ekspertów w Klubie PSC, ale już teraz chciałabym opowiedzieć co nieco o tym, co będziemy wspólnie w Klubie robić! Gdy dostałam od Gangsterek prośbę, abym napisała artykuł o tym, jakie treści wniosę do Klubu Pań Swojego Czasu jako Ekspertka, pomyślałam, że to nic trudnego. Do czasu, gdy się okazało, że… mam napisać coś o sobie.

Co też napisać, żeby wydało Ci się interesujące?
Że mam trójkę dzieci? Nie ja jedna, wielkie mi halo! Że uwielbiam spędzać czas wolny, jeżdżąc na rowerze, i mój mąż wprowadza mnie w tajniki jazdy enduro? Znowu: nie ja jedna!

A może…

…to, że u mojej córki w wieku 2 lat zdiagnozowano afazję i rzuciłam wszystko, przeorganizowałam całe swoje życie, aby w jak najlepszy sposób jej pomóc? W sumie też nic wielkiego! Tysiące matek, których dzieci dotyka poważna choroba, robi dokładnie to samo. Zmienia swoje życie, cele, plany i realizuje je w nowej rzeczywistości.

O, wiem! Przedstawiając się, napiszę, że jestem autorką pomocy edukacyjnych dla dzieci zdrowych oraz pomocy logopedycznych dla dzieci z różnorodnymi zaburzeniami w zakresie nabywania mowy.

I wiem! Wiem! Zaczęłam nerwowo podskakiwać na krześle – napiszę jeszcze o tym, że tak w sumie jestem grafikiem, a tworzeniem pomocy logopedycznych zajęłam się dlatego, że chciałam pomóc mojej córce.

I coraz bardziej się nakręcałam i myślałam, że napiszę o tym, że moje pomoce są bardzo cenione przez rodziców i terapeutów, że dzieci je uwielbiają. I że tak naprawdę 7 lat temu, gdy słyszałam słowo „logopeda”, myślałam, że to ktoś, kto zajmuje się nauką poprawnej wymowy litery R.

A potem nagle po diagnozie córki zmuszona byłam się zanurzyć w czeluści podręczników logopedycznych, wkuwać nocami, uczyć się tych wszystkich mądrych słów, aby jak najlepiej pomóc mojemu dziecku. Bywało, że niektóre strony czytałam po 6 razy, bo są napisane takim językiem, że bez butelki wina nie podejdziesz.

Jestem zwyczajną mamą, która prowadzi terapię swojego dziecka i tworzy pomoce dla dzieci. Ma blog Kreatywne Wrota, jest obecna na Instagramie oraz na Facebooku, a nawet na TikToku i na tych wszystkich kanałach wspiera rodziców i pomaga im w lepszym rozwoju ich dzieci.

Moi Czytelnicy nazywają mnie szaloną czarodziejką od zabaw. I to są chyba najlepsze słowa, które dobrze opisują to, co robię, to jest też moja supermoc, którą podzielę się z Tobą w kolejnej edycji Klubu PSC!

Zapisz się na listę zainteresowanych najbliższą edycją Klubu PSC.

Marketing by

Daj mi butelkę po wodzie mineralnej, dwa patyki, kawałek wstążki, pisaki, nożyczki, kartkę papieru i klej – a w parę minut wymyślę fantastyczną zabawę dla Twojego dziecka. I to zabawę, dzięki której, bawiąc się, będzie rozwijało wiele różnorodnych sfer.

W mojej głowie jest coś takiego, czego totalnie nie kontroluję. I powiem Ci, że nawet nie chcę tego kontrolować. Tam mi ciągle buzuje, iskrzy, aż słychać na zewnątrz. Ciągła kotłowanina myśli! Wymyślam gazylion zabaw dla dzieci na minutę, wystarczy, że w mojej ręce zagości spinacz do bielizny i papierowy talerzyk i już dzieje się magia!

Wiesz, że najdziwniejszym uczuciem, jakiego doświadczyłamw życiu, było to, gdy stałam na mównicy w dużej sali, w której było 300osób, i… wygłaszałam wykład logopedom i terapeutom o tym, jak się bawię z moim dzieckiem? Pokazywałam i tłumaczyłam, jak podczas robienia zwykłych domowych czynności można się bawić, ćwiczyć i prowadzić ćwiczenia terapeutyczne z dzieckiem.

I potem, po mojej prezentacji publiczność na sali wstała i zaczęła klaskać. To było trochę surrealistyczne. No dobra – bardzo surrealistyczne. Czułam się, jakby mi Thor strzelił swoim młotem w łeb. Tak ze trzy razy. I to solidnie.

Ale tylko za pierwszym razem. Każde moje kolejne wystąpienia na ogólnopolskich konferencjach logopedycznych przeżywałam zdecydowanie lepiej i dowiedziałam się podczas nich tego, że jestem dobra w te klocki!

I nie tylko reakcje terapeutów na sali mnie w tym utwierdziły. Również codzienny kontakt z moimi czytelnikami, ich wiadomości z podziękowaniami, że pomogłam, że dziecko w końcu zaczęło czytać, że logopedyczna wiedza, którą przekazuję w sposób ludzki, normalny i na luzie, to jest właśnie to, czego im brakowało.

Zobacz, jak będę Cię wspierać w Klubie PSC!

Czy miałaś kiedyś takie chwile, że chciałaś odpocząć, a tu na głowie dziecko, które trzeba czymś zająć? Myślę, że tak. Wiele z nas ciągle ma takie momenty!

Czasem po prostu dla świętego spokoju włączamy temu dziecku bajkę, robimy to, co pilnego musimy zrobić, ale z tyłu głowy siedzi taki mały,wredny, zielony chochlik, który ciągle powtarza: „Powinnam mojemu dziecku wymyślić jakąś zabawę, która będzie dla niego rozwojowa, zamiast włączać mu bajkę naodczepnego”.

W tej edycji Klubu PSC pomogę Ci wykopać z głowy tego chochlika!

Pokażę Ci różnorodne, bardzo łatwe i szybkie zabawydla Twojego dziecka, dzięki którym Ty będziesz mogła zająć się swoimi sprawami, a Twoje dziecko będzie się fantastycznie bawiło i rozwijało – nawet o tym nie wiedząc.

A co fajniejsze – dzięki planowi, który dla Ciebie przygotowałam, nauczysz się także, jakie zabawy i w jaki sposób proponować dziecku w różnym wieku. Będziemy też rozmawiać o rozwoju motoryki małej u dziecka!

Nie będę w tym miejscu wyjaśniała Ci dokładnie, co to jest motoryka mała i jak wspierać jej rozwój. Powiem Ci tylko w skrócie: to sprawnie działająca motoryka mała sprawia, że dziecko nie ma problemów na przykład ze sznurowaniem butów, wykonywaniem czynności precyzyjnych, takich jak na przykład nawlekanie nici na igłę czy nauka pisania. O tym wszystkim dokładnie porozmawiamy, gdy spotkamy się w Klubie. Teraz chciałabym tylko pokrótce napisać Ci, jakie treści wniosę do tego miejsca.

Kalndarz na rok 2021

Porozmawiamy trochę o Montessori i motoryce dużej. A jak te dwa tematy spinają się z motoryką małą, dowiesz się z dwóch e-booków, które dla Ciebie przygotowałam. Zresztą nie tylko dwa e-booki dla Ciebie napisałam, będzie ich więcej.

Narysowałam i przygotowałam także dla Twojego dziecka różnorodne materiały i zabawy, które pobierzesz z platformy klubowej. Wystarczy, że je wydrukujesz, przeczytasz prostą instrukcję, dasz dziecku i będziesz piła kawę, obserwując, jak Twoja pociecha wspaniale się bawi, a jego motoryka mała rozwija się, aż huk idzie.

Wszystkie zabawy, które dla Ciebie przygotowałam, są bardzo łatwe do wykonania i nie potrzebujesz praktycznie żadnych nakładów finansowych, ponieważ niezbędne materiały z pewnością masz w domu.

Każdą zabawę również urozmaiciłam o precyzyjne pomysły, które podpowiedzą Ci, jak ją możesz utrudnić lub zmodyfikować, tak aby mogły ją wykonywać dzieci w najróżniejszym wieku.

A jak temat motoryki małej, to oczywiście nie zabraknie też informacji o rozwoju chwytów u dzieci; o tym, jakie mamy rodzaje chwytów pisarskich. Porozmawiamy sobie o tym, jak korygować niepoprawny chwyt i kiedy tak w zasadzie jest on jest niepoprawny.

Poza zabawami, które dla Ciebie przygotowałam, nakręciłam również filmy pokazujące, jak się bawić. 🙂

Oczywiście spotkamy się także na klubowym livie. Pogadamy o tym, jak wspomagać rozwój chwytu dziecka, jakie pomoce i zabawy mu proponować oraz o tym, co zrobić, jeśli zauważysz jakieś nieprawidłowości.

Zapraszam Cię więc serdecznie do spotkania się ze mną w Klubie Pań Swojego Czasu!

Zapisz się na listę zainteresowanych najbliższą edycją Klubu PSC.

Marketing by

Dołącz do Klubu i zajmij się razem ze mną rozwojem motoryki małej u dziecka w wieku od 2 do 6 lat.

A zanim spotkamy się w Klubie, gdzie przez 6 miesięcy będziemy realizować zaplanowany przeze mnie program, zapraszam Cię jeszcze na moment za kulisy mojej pracy – zobacz, jak pracowałam nad tym, co na nas czeka!

Na początku to była bułka z masłem. Zaparzyłam sobie kawę w moim ulubionym kubku i uwolniłam swoje myśli. Treści i pomysły same wyskakiwały mi z głowy, zawsze tak się dzieje, gdy wyłączę kombinowanie i myślenie na siłę. Wszystkie po kolei spisywałam w moim notesie #sorbetmalinowy z kolekcji #pastelove. Notowałam pomysły jeden po drugim, luźno, tak jak wlatywały mi do głowy i w niej buzowały.

Wymyśliłam też 6 grup tematycznych, które w obrębie ćwiczeń motoryki małej chciałabym poruszyć. Napisałam ich nazwy na karteczkach elektrostatycznych. Później zaczęłam poszczególne zabawy przyporządkowywać do konkretnych grup – również korzystając z karteczek elektrostatycznych.

Gdy miałam już gotowy cały 6-miesięczny plan widoczny z lotu ptaka, przepisałam go do Planera Pełnego Czasu w kolorze pudrowego różu. Kolejne strony #puderniczki zajęły wszystkie zabawy, rozpisane dokładnie krok po kroku. Zgromadziłam w nich wszystkie informacje, jakie chciałam Ci przekazać, tak aby dana zabawa była zrozumiała i łatwa do wykonania.

Rozpisując harmonogram do poszczególnych etapów pracy, czyli planując, kiedy czeka mnie kręcenie filmów, kiedy sesja zdjęciowa, jakie atrybuty potrzebuję do filmu, a co do zdjęcia itp., korzystałam z tygodniowej checklisty oraz planu dnia, które są dostępne na platformie dla Klubowiczek.
Bo tak, ja sama jestem Klubowiczką od pierwszej edycji.

Gdy już to wszystko pięknie ułożyłam, spisałam tytuły moich działów, zrobiłam plan i wysłałam do akceptacji… zaczęły się delikatne schody.

Bo wiesz, w głowie miałam: „Będę ekspertką w Klubie”, więc jakoś tak pod skórą czułam, że to, co przygotowałam, musi mieć takie mądre tytuły. I takie wymyśliłam. Informacja zwrotna od Gangsterek i Oli trochę zbiła mnie z pantałyku. Mój plan zebrał ogólne ochy i achy, ale… dziewczyny zaproponowały, żebym wymyśliła inne tytuły tych działów. I zmieniłam wszystkie na takie… po prostu moje.

Przesłałam je do akceptacji i uzyskały duży aplauz. Wtedy już wiedziałam, że jestem w domu!

Że wcale nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem, rzucać mądrych słów, które mało kto rozumie. Wystarczy, że będę sobą i będę przygotowywała moje materiały dokładnie tak, jak pracowałam przez 6 lat na moim blogu i w social mediach – po mojemu. Bo właśnie ten mój prosty język, wykładanie kawy na ławę jest takie fajne.

Nie spodziewaj się więc nadmiaru wydumanych i mądrych słów z mojej strony, będzie prosto i zrozumiale. Nie jestem też na pewno rekinem kręcenia filmów czy pangą robienia pięknych zdjęć, pokazujących zabawy, ale chciałabym, abyś wiedziała, żemoje treści to solidna dawka merytoryki. Merytoryki popartej nie tylko wiedzą,ale doświadczeniem zbieranym codziennie, rok po roku, przez prawie 7 lat, przez24 godziny na dobę, podanej w sposób jasny, łatwy i klarowny jak masełko.

To nie tylko fiu bździu, zabawy dla dzieci, że niby byle co, takie proste i każdy by to wymyślił. W tych zabawach kryje się cała moja wiedza, dzięki której rączki Twojego dziecka będą zdecydowanie sprawniej pracowały, a Ty być może nie usłyszysz od wychowawczyni w przedszkolu lub szkole, że to początki dysgrafii lub że dziecko ma niepoprawny chwyt. A nawet gdyby, to treści, które ode mnie dostaniesz, spowodują, że zamiast się denerwować, już będziesz wiedziała, co robić i jakie zabawy proponować!

Wszystkie z pozoru banalne i proste zabawy zostały przeze mnie opracowane tak, aby poruszały wiele sfer. Bo nie byłabym sobą, gdybym do zabaw rozwijających rączki Twojego dziecka nie dorzuciła trochę więcej. A ile więcej?

Chodź, zapraszam Cię do dołączenia do Klubu PSC, a gwarantuję Ci wspaniałą zabawę, a nawet dzikie salwy śmiechu przy niektórych aktywnościach, jakie wymyśliłam. Co więcej! Wiem, że niektóre z nich spodobają się też Tobie i dołączysz w nich do swojego dziecka.

Zapisz się na listę zainteresowanych najbliższą edycją Klubu PSC.

Marketing by