Bez zbędnej skromności (jak mówi Ariadna w swojej grupie dla kobiet zainteresowanych rozwojem biznesu online) mogę przyznać, że jestem specjalistką od zarządzania sobą w czasie. Tematem zajmuję się już prawie 10 lat i przeczytałam chyba wszystkie dostępne w tym zakresie książki. Wiem, co mówili o czasie Eisenhower, Pareto, Allen, Tracy czy Loreau i kilkunastu innych.

Jeszcze bardziej nieskromna okażę się, gdy napiszę, że największym autorytetem dla mnie w tej dziedzinie… jestem ja sama. Tak, jak i Ty dla siebie. Dlaczego? Dlatego, że nie wierzę w uniwersalne metody i techniki zarządzania czasem. Wierzę w zdrowy rozsądek i intuicję oraz w to, że każda z nas potrafi zarządzać czasem w swój unikalny sposób, ewentualnie inspirując się tym, jak robią to inne kobiety.

(A tak przy okazji – uważam, że skromność jest mocno przereklamowana i bardzo przeszkadza w sensownym zarządzaniu sobą w czasie. Zrealizowałybyśmy to, co pragniemy dużo łatwiej i szybciej, gdybyśmy tylko przestały myśleć “ale to nie wypada tak się chwalić”)

I właśnie dlatego chciałam pokazać Ci, jak u mnie przebiega zarządzanie czasem oraz przedstawić Ci własne, stosowane na co dzień zasady.

Nigdy nie pracuję z otwartą skrzynką mejlową

Jedna z podstawowych zasad, umożliwiająca mi pracę w pełnym skupieniu. Rozpoczynając pracę, wyłączam telefon, zamykam skrzynkę mejlową, fejs oraz inne dostępne środki komunikacji ze mną. Jedyny wyjątek stanowi sytuacja, w której moją pracą jest sprawdzanie wiadomości – wtedy robię to, oczywiście, przy otwartej skrzynce. J

Nie zaczynam pracy od sprawdzenia wiadomości

Miałam kiedyś taki nawyk, z którego bardzo szybko zrezygnowałam, a który wciąż okazuje się niezwykle powszechnym sposobem rozpoczynania pracy zarówno w domu, jak i w firmie. Jestem zdania, że należy się go pozbyć. A dlaczego? Dlatego, że w każdej pracy mamy do osiągnięcia określone cele, zaś po otworzeniu skrzynki mejlowej zaczynamy zajmować się cudzymi priorytetami, zamiast swoimi. Wolę zająć się swoimi.

Ustaliłam sztywne pory korzystania z FB

Tak, jak nie posiadam stale otwartej skrzynki mejlowej, tak nie mam non stop włączonej przeglądarki internetowej i fejsa. Dlaczego? To również byłoby ciągłe zajmowanie się tym, co dzieje się u innych, zamiast koncentrowania się na sobie. Wolę wchodzić w określonych godzinach, zrobić swoje i wyjść.

Realizując jakiś projekt (na przykład kurs online), wymagający mojej regularnej obecności na fejsie, również wyznaczam sobie godziny, w których będę dostępna (dla uczestniczek kursu jest to czytelna informacja, kiedy mogą uzyskać odpowiedzi na zadane pytania).

Wiadomości na FB maja dla mnie najniższy priorytet

Nie wiem, dlaczego, ale mam hopla na tym punkcie. Rozumiem, że prywatne wiadomości, które piszemy sobie na fejsie, okazują się dużo bardziej popularne, niż smsy, ponieważ są darmowe i dzięki nim można skontaktować się z kimś w szybszy sposób. Nie potrafię jednak zrozumieć, dlaczego osoby prowadzące biznes wybierają tę formę komunikacji ze mną, na dodatek licząc, że natychmiast odpowiem…? Ja ZAJMUJĘ SIĘ CZASEM, A FB KRADNIE CZAS! Czy to nie jest wystarczający powód, żeby kontaktować się mejlowo? Nie rozumiem też, jak można pisać do kogoś wiadomość na FB z prośbą o podanie kontaktowego adresu e-mail. Czyżby komuś nie chciało się wejść na stronę internetową, na której zostały zamieszczone wszystkie informacje?

Nie licz na to, że odpowiem na Twoją wiadomość tu i teraz

Już od bardzo dawna nie choruję na nerwicę natręctw, polegającą zarówno na przymusie czytania każdej przychodzącej wiadomości mejlowej w momencie, gdy wpada do skrzynki, jak i odpowiadania na nią natychmiast po jej przeczytaniu. Jeśli oczekujesz, że odpowiadam na mejle natychmiast, lub jeśli sądzisz, że odpiszę Ci w weekend, to chyba kiepsko oceniasz moje umiejętności zarządzania sobą w czasie. W weekend odpoczywam, a przeważnie na wiadomości odpowiadam w ciągu dwóch dni. Roboczych.

Do 10.30 mam za sobą jedno priorytetowe zadanie

Staram się zawsze tak ułożyć swój plan dnia, by do tego czasu mieć z głowy jedno priorytetowe zadanie lub choćby jego część. Po to, by ciągle posuwać się do przodu. To właśnie dlatego z samego rana nie rozleniwiam się, pijąc kawkę, czytając mejle i sprawdzając aktualności na fejsie, tylko wolę zająć się priorytetami. Wiem, że może potoczyć się różnie; czasami zdarzy się, że niespodziewana sytuacja skończy Twój dzień pracy właśnie o 10.30, jeśli więc rozgrzewałaś się do tej pory, to… jesteś ugotowana. Jeśli jednak zrealizowałaś jeden ze swoich priorytetów – najwyżej wzruszysz ramionami i powiesz: „Takie jest życie”.

Robiąc przerwy, wstaję od komputera

Pracuję blokami i w określonym czasie. To oznacza, że planuję, ile czasu zajmie mi dana czynność. Po przewidzianym czasie przerywam wykonywanie zadania – pora na przerwę. Podczas przerw stosuję zasadę: pracujesz umysłowo – odpoczywaj fizycznie, dlatego podczas zawsze wstaję od komputera; przychodzi mi to łatwo, ponieważ najczęściej chodzę do przedszkola zmierzyć synowi poziom cukru we krwi, jednak jeśli określiłam tylko 5-minutową pauzę – wstaję, przeciągam się, spaceruję po mieszkaniu itp.

Moje priorytety są zawsze najważniejsze

Jestem bezwzględna w przestrzeganiu powyższej zasady. Moje priorytety są dla mnie najważniejsze, bo to jest moje życie i tylko ode mnie zależy, w jaki sposób je przeżyję. To, że tak myślę, nie oznacza, że nie pomagam innym lub nie robię czegoś dla innych, zamiast dla siebie. Oczywiście, że pomagam, ale nie dlatego, że nie wypada inaczej, albo że boję się odmówić, lecz dlatego, że dana osoba jest dla mnie ważna i pomoc jej staje się dla mnie priorytetowa.

Nie licz na to, że złapiesz mnie na FB o północy

O północy najczęściej kładę się spać, dodatkowo – patrz punkt następny:

Godzinę przed snem wyłączam całą elektronikę

Telefon, komputer, tablet, telewizor (mimo że ostatniego nie posiadam). Elektronika i sposób, w jaki z niej korzystamy, atakuje nas bodźcami, zamiast wyciszać. Mózg w ciągu dnia otrzymuje wystarczającą ilość bodźców – wieczorem powinien po prostu odpocząć, a pracując (i stresując się) do ostatniej chwili, w żaden sposób mu w tym nie pomagamy!

A jakie są Twoje zasady zarządzania czasem?

Ola (Pani Swojego Czasu)

1-Pani Swojego Czasu by Bogacka 15