Nie wiem już nawet, ile kobiet po udziale w moich kursach odkryło, że praca w maksymalnym skupieniu przez 30 minut może być znacznie bardziej efektywna niż w rozproszeniu przez dwie godziny.

Maksymalne skupienie to takie, kiedy przez 30 minut (oczywiście jest to umowna ilość), pracujesz tylko i wyłącznie nad jedną rzeczą, bez poświęcania czasu czemukolwiek innemu. Nie patrzysz przez okno, nie zastanawiasz się nad swoim życiem, nie szukasz inspiracji. Po prostu działasz. Na maksa. Przez trzydzieści minut.

Tym z Was, które lubią różnego rodzaju programy, polecam program Focus Booster.

Dla kogo?

Łatwy w obsłudze i niezwykle przydatny program dla tych z Was, które mają problem z dyscyplinowaniem siebie lub z pracą w wyznaczonym czasie, czyli:

– chciałyby danego dnia, o danej godzinie, usiąść do pracy i faktycznie pracować przez wyznaczony czas, zamiast zbijać bąki;

– chciałyby po rozpoczęciu pracy nie myśleć: „O, może sprawdzę, co się dzieje na Fejsie”;

– zaczynają pracować, ale coś im przerywa;

pracują rzetelnie przez godzinę, a następnie postanawiają zrobić sobie dziesięciominutową przerwę, która jakoś–tak–się–wydłuża–do–godziny;

Tik-tak

Program umożliwia elastyczne określenie sesji, czyli przewidywanego czasu pracy. Minimalny czas pracy wynosi jedną minutę, maksymalny – półtorej godziny. Jest to związane z naszą efektywnością i produktywnością – dłużej niż półtorej godziny w jednym ciągu w zasadzie nie powinno się pracować, w związku z tym czas możesz dowolnie przestawiać.

Do każdej sesji program przewiduje włączenie timera, który dźwiękiem tykania odmierza czas.

Jeśli zaznaczysz odpowiednio w ustawieniach, dzwonek oznajmia Ci również koniec sesji. Po sesji automatycznie rozpoczyna się przerwa, którą również musisz wcześniej określić. Do wyboru od jednej minuty do trzydziestu minut (nie ma, niestety, dłuższych opcji ;-))

I analogicznie – tykanie może odmierzać Ci rozpoczęcie lub zakończenie przerwy.

Jak ja to robię?

Jeżeli decyduję się skorzystać z Focus Boostera, nigdy nie ustawiam tykania na czas pracy (niesamowicie mnie irytuje i dekoncentruje, zamiast pomagać się skupić), włączam je jednak na czas przerwy.

Przerwy zazwyczaj robię po półtorej godziny ciągłej pracy. Rzadko są to przerwy spędzane na siedzeniu przed komputerem; wychodzę na balkon, postanawiam coś poczytać, odbywam krótki spacer (chociażby po mieszkaniu), parzę sobie kawę, potrzebuję więc informacji o zakończeniu czasu przewidzianego na odpoczynek.

W Focus Booster jest także możliwość ustawienia mini timera, czyli okienka widocznego z boku monitora, pokazującego, ile czasu spędzanego na pracy jest już za Tobą.

Co zrobić, jeśli dane zadanie wykonasz wcześniej niż w założonym czasie? Kliknij „Stop” w aplikacji i zakończ czas pracy.

Dbaj o siebie

Jak wspomniałam – jest to niewielka aplikacja pomocna osobom, które mają problemy z kontrolowaniem swojego czasu pracy i długości trwania odpoczynku.

Z premedytacją napisałam: „z kontrolowaniem czasu pracy”, bo sama naprawdę lubię swoją pracę. Ale choć ją uwielbiam, zdaję sobie sprawę, że dla naszego zdrowia nie jest dobrze pracować przez kilka godzin bez przerwy – wskazane jest robienie przerw co półtorej godziny (chociażby po to, żeby napić się wody). Focus Booster okazuje się idealne o tego celu.

Na zakończenie

Co może rozpraszać? Na pewno portale społecznościowe, dlatego najbardziej sensowym działaniem byłoby wyłączenie ich na czas pracy, jeżeli jednak już na nie wchodzisz, ustaw minutnik/budzik, który będzie kontrolował czas.

Oczywiście do tego, by pracować w skupieniu przez określoną ilość czasu, możesz też wykorzystać zwykły budzik albo alarm w telefonie. Ustawiasz, kiedy ma zadzwonić, i już 🙂