Ola Budzyńska

Masz rozgrzebanych kilkanaście projektów i już sama nie wiesz, co się w każdym z nich dzieje i czy kiedykolwiek uda Ci się je skończyć? Albo może Twoja lista zadań jest długa jak papier toaletowy, cały dzień czymś się zajmujesz i dokądś biegniesz, a wieczorem i tak masz wrażenie, że niewiele zrobiłaś? Esencjalista Grega McKeowna będzie idealny dla Ciebie!

Ta książka będzie trudna dla wszystkich, którzy uważają, że więcej znaczy lepiej, i którzy czerpią satysfakcję z tego, ile projektów mają na tapecie. Będzie trudna dla tych osób, które codziennie udręczonym głosem informują (najlepiej cały świat), jak dużo zadań jest na ich liście, jak wiele mają obowiązków i jak wielka odpowiedzialność na nich ciąży, nie zauważając jednocześnie faktu, że większość prawie nigdy nie jest finalizowana, bo za rogiem przecież czai się kolejny i kolejny, i kolejny.

Najciekawsze jest to, że to naprawdę nie jest trudna lektura. Nie ma w niej przełomowych koncepcji, które niełatwo zrealizować. Nie ma w niej schematów, których musielibyśmy się uczyć, ani nawyków do wdrożenia. Jedyne, co jest w niej trudne, to wyjście ze swoich przyzwyczajeń i schematu działania pod tytułem: „IM WIĘCEJ, TYM LEPIEJ”.

Ten schemat tak głęboko zakorzenił się w naszej kulturze, że nawet już nie zauważamy, że nie jest on prawdą oczywistą, faktem ani niezmiennym prawem natury, a jedynie pewnym podejściem do efektywności, którego się nauczyliśmy i do którego obecny świat nas od maleńkości przyzwyczaja. Polega ono na tym, że lepiej jest robić więcej. Że lepiej jest chwalić się swoim zapracowaniem niż odpoczynkiem. Że korzystniej wypadniesz jako umęczona niż zrelaksowana matka Polka. Że więcej będzie Ci wybaczone, jeśli masz na swoje usprawiedliwienie milion rozgrzebanych zadań, a nie jeden projekt, w który angażujesz się całą sobą. Tak wiele osób czerpie satysfakcję, dumę, pewność siebie i zadowolenie z faktu zarobienia, że nie zauważa, iż tak naprawdę wcale nie jest to efektywny sposób działania i realizowania celów. I o tym w zasadzie jest cała ta książka.

Kolekcja Back to study

Esencjalista co i rusz podważa cały znajomy Ci świat. Udowadnia na przykład, że PRAWIE WSZYSTKO jest nieistotne, choć przecież większość problemów, które obecnie mamy, wynika z tego, że WSZYSTKO, co nas otacza, wydaje się nam priorytetowe.

Pokazuje też, że masz prawo, a nawet powinnaś być niedostępna, kiedy realizujesz jakieś WAŻNE zadanie, podczas gdy obecna rzeczywistość każe Ci cały czas być dostępną, w sieci, pod telefonem, pod mejlem, pod tym bobczącym dzwonkiem – smyczą niepozwalającą uciec myślom nawet na minutę. Albo każe Ci rezygnować, selekcjonować, odmawiać i limitować, podczas gdy wciąż słyszysz, że jesteś tego warta i możesz mieć wszystko, wystarczy się schylić i to wziąć, bo dzięki temu wzrośniesz, rozwiniesz się. Albo mówi o tym, że powinnaś się skupić, podczas gdy z absolutnie każdej strony atakują Cię bodźce i ich ilość nigdy się nie zmniejsza, a wręcz przeciwnie – ciągle powstają nowe i nowe.

Gdybym miała Ci pokazać jedną korzyść, jeden przekaz, który mógłby Cię przekonać do przeczytania tej książki, to byłby to ten rysunek. On bardzo obrazowo pokazuje, co się dzieje z naszą energią, gdy wydatkujemy ją w wielu kierunkach jednocześnie (czytaj: na wiele projektów lub zadań w tym samym czasie), i jaka jest różnica, gdy wybierzemy jedną ważną dla nas sprawę (projekt, zadanie, przedsięwzięcie) i wszystkie swoje siły skoncentrujemy na tym.

Książka, planer i laptop.

Książkę “Esencjalista” kupisz w sklepie Pani Swojego Czasu. Sprawdź także inne książki rozwojowe w naszej ofercie.