“Chciałabym przejść na weganizm, ale już tyle razy próbowałam i nic… Ciągle coś staje mi na przeszkodzie”.

Ileż to już razy słyszałam i czytałam to zdanie w różnych odmianach? Cóż, bardzo wiele… 

Weganizm stał się popularnym stylem żywienia i w ogóle życia w ostatnich latach. Nasza świadomość w kwestii dobrostanu i zwierząt, i planety, i po prostu samej diety (w kontekście zdrowia i samopoczucia) rośnie, nic więc dziwnego, że taki pomysł na życie cieszy się coraz większą popularnością. Jednak za chęcią zmian często zamiast czynów stoi… frustracja. Zastanawiasz się dlaczego? Dobrze trafiłaś.

Jeśli zadajesz sobie pytanie: “Czy ten cały weganizm to faktycznie jakaś wyższa szkoła samokontroli dostępna jedynie dla wybranych?”, to uspokajam: nie, to nie jest tylko dla wybranych i wcale nie trzeba być mistrzem samokontroli, który nawet gdy jest głodny tak, że żołądek owija mu się wokół kręgosłupa, to wciąż jednak siłą woli powstrzymuje swoje ślinianki na widok czekolady mlecznej czy jeszcze parującej pizzy.

W tym artykule chcę Ci przybliżyć 5 najczęściej popełnianych błędów. Mam nadzieję, że odnajdziesz wśród nich odpowiedź, dlaczego i Tobie dotąd nie wyszło.

Chcę przejść na weganizm, ale mi nie wychodzi. Dlaczego? 5 najczęstszych błędów:

1. Skok na główkę

Jeszcze do wczoraj jadłaś wszystko – nieobcy był Ci obiad z mięsem, na śniadanie zawsze szakszuka lub jajka na miękko, kawę piłaś wyłącznie z mlekiem, a gdy złapała Cię ochota na małe co nieco, sięgałaś po ptasie mleczko… Jeszcze do wczoraj nie myślałaś za bardzo o tym, co jesz, na autopilocie przygotowywałaś posiłki, nie sprawdzałaś składów produktów na zakupach… A dziś chcesz być weganką na 100%. I naprawdę się dziwisz, że nie wychodzi?

Duże zmiany w życiu to proces. Większości z nas trzeba czasu, wiele łagodności i cierpliwości, aby zmienić swoje nawyki. To osoby, którym na pstryknięcie palcami wychodzi, są wyjątkiem, a nie Ty.

2. Nie da się najeść sałatą

Gdy postanowiłaś zrezygnować z produktów odzwierzęcych, to z Twojego talerza po prostu zniknęły te rzeczy. Teraz więc na obiad zamiast ziemniaczków, kotleta i surówki są po prostu ziemniaki i surówka… Nigdy nie interesowałaś się dietetyką, gotowałaś tak, jak gotowali Twoja mama czy tata, a teraz, gdy już nie możesz wspomóc się tą wiedzą, czujesz się trochę zagubiona, a do tego bez energii i głodna. Zastanawiasz się, czy roślinami można się najeść.

Niestety samymi ziemniakami i surówką albo nawet wielką michą sałatki możesz się zapchać, ale dalej czuć się głodna. Zapełnisz żołądek, ale nie będziesz czuć się syta i nie zapewnisz swojemu organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje.

Musisz się nauczyć poprawnego bilansowania diety, a będziesz i najedzona, i pełna energii.

3. Chcieć to móc? Bzdura!

Uważam, że każda osoba, która za remedium na życiowe zmiany uważa „Chcieć to móc” i z przekonaniem powtarza innym to zdanie, powinna być skazana na chodzenie po ciemku po pokoju usianym klockami Lego. Ta bzdura jest tak rozpowszechniona, że wszyscy dajemy się nabrać. Niestety, człowiek jest o wiele bardziej skomplikowaną maszynerią i choćbyś bardzo, bardzo chciała, to zwykle to wcale nie wystarczy.

Nasza silna wola nie jest niewyczerpana, w ogromnej mierze działamy na autopilocie (tutaj ogrom decyzji dotyczy jedzenia), a w ciągu dnia jesteśmy w stanie podjąć ograniczoną liczbę decyzji. Im więcej mamy do zrobienia, im bardziej zajmujące jest nasze codzienne życie, tym trudniej się wiecznie kontrolować. A już na pewno wieczorem, gdy padasz bez sił, nie masz już w ogóle energii i nagle po głowie zaczyna Ci chodzić pizza z prawdziwym tłuściutkim serem.

Postaw na siebie! - ucz się z #kursoksiążek i zacznij działać!

Im szybciej przestaniesz wierzyć, że chcieć to móc, tym prędzej poszukasz innych skuteczniejszych rozwiązań.

4. To nie moje smaki

Naprawdę się starałaś, no z ręką na sercu, jak babcię kochasz, ale masz wrażenie, że to całe wegańskie żarcie jest po prostu mdłe i bez smaku. Ktoś Ci podsunął pomysł z tofu i kotletami sojowymi, ale wydaje Ci się, że to smakuje jak namoczony karton…

Tutaj problemem nie jest samo roślinne jedzenie. Przecież gdy robisz kurczaka, to też nie jesz go na surowo ani nie gotujesz w wodzie i to bez żadnych przypraw, prawda? Problemem jest to, że najwyraźniej brakuje Ci pomysłów na pyszne posiłki, nie wiesz, jak smacznie przyrządzić tofu (a serio się da, i to na wieeeele sposobów), no, generalnie kreatywność w kuchni nie jest Twoją mocną stroną.

5. Weganizm? Ale wymyśliła!

Kiedy powiedziałaś swoim bliskim o chęci przejścia na weganizm, napotkałaś opór: głupie komentarze, wywracanie oczami, niechęć, a nawet zniechęcanie Cię do tego pomysłu. Babcia wmusza w Ciebie serniczek, mama ignoruje info o tym, że nie jesz mięsa, i gdy odwiedzasz ją w niedzielę, jakby nigdy nic serwuje schabowe, a gdy chcesz spotkać się ze znajomymi w innej niż zwykle knajpie, tam gdzie i oni zjedzą coś, co lubią, i ty zamówisz sobie coś roślinnego, ci stają okoniem i atakują Cię, że królewna kaprysi… W takim otoczeniu od razu Ci się wszystkiego odechciało. Nie tylko weganizmu, ale i dożywotnio kontaktu z ludźmi.

Nasze otoczenie ma na nas ogromny wpływ, więc nic dziwnego, że czujesz się zdemotywowana. Masz prawo oczekiwać od bliskich wsparcia, ale co oni z tym zrobią… na to nie do końca masz wpływ. Możesz prosić, rozmawiać, ale różnie bywa. Ja mam wrażenie, że dopiero gdy przechodzimy na weganizm, tak naprawdę poznajemy swoich bliskich.

Co zrobić, aby bezpiecznie i z sensem przejść na weganizm?

Jeżeli chcesz zacząć ograniczać mięso, spróbować kuchni roślinnej i powoli przechodzić na weganizm – dobrze się składa. Na ten temat napisałam całą książkę!

Z „Weganizm? To proste!” dowiesz się m.in.:

  • od czego zacząć przygodę z weganizmem
  • jak zorganizować pierwsze wege-zakupy
  • jak czytać składy, wybierać gotowce i szukać zamienników
  • jak jeść więcej warzyw, owoców i strączków
  • od czego zacząć roślinne gotowanie
  • jak rozmawiać o weganizmie z innymi
  • jak może wyglądać przykładowy jadłospis na diecie roślinnej.

Oprócz tego poznasz masę przepisów na smaczne, proste i niedrogie dania, które udowodnią Ci, że dieta ograniczenie lub zrezygnowanie z mięsa może być zdrowe, łatwe i naprawdę przyjemne.

Chcesz wiedzieć więcej? Pobierz: darmowy fragment książki „Weganizm? To proste!”.

Aśka Rzeźnik