Kasia Mıstaçoğlu – #GangPSC

Odłóżmy na moment planowanie i organizację na rzecz bujania w obłokach! No dobra, to nie do końca prawda, ale… ciężko zacząć robić coś z sensem, jeśli nie do końca wiemy, co tak naprawdę chcemy robić. Ciężko żyć na własnych zasadach, jeśli nigdy nie wcisnęłyśmy pauzy i nie zastanowiłyśmy się, co to właściwie dla nas znaczy. Każda z nas jest inna, każda zasługuje na życie zgodne z wizją, jaka nam się marzy. I właśnie dlatego dzisiaj, zanim zaczniemy rozmawiać o tym, jak szukać pomysłu na siebie, robimy krok do tyłu i na scenę wkracza WIZJA!

Przygotuj Planer i kolorowe pisadła, przełącz się na tryb marzenia i zabieraj się do pracy – w dzisiejszym tekście pokażę Ci jak krok po kroku zrobić swoją wizję życia. Jak przejść od chaosu do ładu, jak nie bać się marzyć, jak w ogóle myśleć o planach w dłuuuuugiej, wieloletniej perspektywie i jak od marzeń przejść do konkretów! Gotowa? No to lecimy – bo z marzeniami moja droga to się lata, wysoko, aż do nieba!

Co to jest wizja?

Najprościej mówiąc wizja to zbiór naszych marzeń i wyobrażeń związanych z przyszłością. My dzisiaj zajmiemy się pracą nad naszą osobistą wizją życia na przyszłość – to świetny punkt wyjścia do zastanowienia się, jak w ogóle znaleźć pomysł na siebie! Dlaczego? Ponieważ z pustego to i przysłowiowy Salomon nie naleje, ciężko mówić o szukaniu pomysłu na siebie, gdy zaczynamy z pustą głową. Dlatego jeszcze zanim wystartujemy z wyzwaniem “Jak znaleźć pomysł na siebie?” zapraszam Was gorąco do wykonania kilku prostych ćwiczeń związanych z wizją i marzeniami – chciałabym, aby dzisiejszy artykuł zaowocował masą przemyśleń, które pomogą Wam w pracy z wyzwaniem lub w ogóle – z myśleniem o przyszłości i Waszych celach!

Co jest najtrudniejsze w zrobieniu wizji?

Dla wielu osób, z którymi w przeszłości rozmawiałam o wizji, najtrudniejszy krok z nią związany to spuszczenie ze smyczy swojego wewnętrznego wizjonera – mówiąc krótko, boimy się marzyć odważnie, zuchwale i z rozmachem. Blokujemy tę część z nas, która chciałaby popłynąć, budujemy dookoła niej mur z przekonań – że się nie da, że już na coś jest za późno, że nigdy to się nie uda, że szalone pomysły i spełnianie marzeń to przywilej innych osób, ale nie nasz. Przekonania to temat rzeka, jeśli czujesz, że uwierają również Ciebie, w rozprawieniu się z nimi pomoże Ci #kursoksiążka Oli Budzyńskiej “Asertywność i pewność siebie”.

Prawda jest taka, że być może (a właściwie to na pewno!) nie wszystkie dziś spisane w wizji marzenia uda się zrealizować od razu. Być może część z nich na zawsze pozostanie na papierze – to normalne! Pamiętaj jednak, że dopóki ich nie nazwiesz, nie zwerbalizujesz i przede wszystkim nie odnajdziesz, to one same się nie spełnią – w końcu jesteśmy już na tyle duże, że doskonale wiemy, że do spełnienia marzeń potrzeba czegoś więcej niż życzenia przy zdmuchiwaniu świeczek na torcie! Pozwól więc sobie dzisiaj popłynąć – zabieramy się za wyciąganie Twoich wizji i marzeń na światło dzienne! W końcu już poeta, Jonasz Kofta pisał, że “żeby coś się zdarzyło, żeby mogło się zdarzyć, trzeba marzyć”!

jak przygotować się na zmiany w życiu i wykorzystać wizję aby nadać mu kierunek

Jak zrobić wizję – dwa pytania na start!

Zaczynamy od prostej rozgrzewki – pierwsze dwa pytania są idealne na start, bo krążą dookoła faktów! Co fakty mają wspólnego z marzeniami? Zaraz przekonasz się, że bardzo dużo. Każda z nas jest inna, posiada inny pakiet przywilejów, wartości, doświadczeń i umiejętności na start. Kontekst i życiowa sytuacja każdej z nas też jest inna i o tym warto po prostu pamiętać.

Jak wygląda Twoje życie tu i teraz?

Zapisz na kartce papieru wszystko, o czym wiesz na temat swojego życia tu i teraz – pozbieraj w jednym miejscu fakty, które nakreślą Twój kontekst, będą fundamentem na którym zaczniesz marzyć!

To może wyglądać na przykład tak:
– mam 34 lata,
– nie skończyłam żadnych studiów, ale mimo to cały czas się uczę,
– uwielbiam odkrywać nowe rzeczy i wprowadzać je w życie,
– jestem mamą trzylatka,
– lubię gotować,
– mieszkam w Warszawie, bardzo to lubię, cieszy mnie miejskie życie,
– codziennie mam godzinę czasu dla siebie,
– bardzo lubię spędzać czas sama – nie odnajduję się dobrze w dużych grupach osób,
– pracuję i uwielbiam swoją pracę – nie chcę jej zmieniać, lubię zdalnie pracować z ludźmi, lubię elastyczność i poczucie bezpieczeństwa, które daje mi moja praca,
– lubię codzienne rutyny i świetnie się w nich odnajduję, ale jednocześnie nie znoszę nudy,
– pracuję nad swoją samooceną i syndromem oszusta – czasem nie czuję się pewnie
.

Po co to robimy?
Po pierwsze, aby na papierze nakreślić Twój własny, osobisty, jedyny i niepowtarzalny kontekst, w którym żyjesz na co dzień. Po drugie, aby stworzyć Ci przestrzeń na zastanowienie się nad samą sobą – nad tym co lubisz, kim jesteś, co masz na wyciągnięcie ręki, co Cię w życiu cieszy, a co obciąża. Kiedy ostatnio to robiłaś, co? Po trzecie, aby zapisać Twój punkt startowy – żebyś podczas pracy z wizją zawsze miała gdzie wrócić!

Praca z wizją to praca z marzeniami w naprawdę długofalowej perspektywie – ja doskonale wiem, że myślenie o swoim życiu w perspektywie “co może wydarzyć się za 10 lat” dla wielu osób wydaje się niemal niemożliwe. W dzisiejszych czasach, w których z jednej strony życie, rozwój i możliwości przyśpieszają z roku na rok, a z drugiej co chwilę atakują nas “niespodzianki” w postaci pandemii, katastrof klimatycznych czy zmian społecznych marzyć może być trudniej niż kiedykolwiek wcześniej. Dlatego drugie pytanie przygotowane jest po to, aby tę perspektywę długofalową sobie odblokować! Wciśnij na moment pauzę i wróć do przeszłości, zastanów się…

Jak wyglądało Twoje życie 10 lat temu?

Tutaj znowu odwołujemy się do faktów – nie musisz wymyślać zbyt wiele, zastanów się tylko co działo się u Ciebie 10 lat temu.

U mnie wyglądało to tak:
– byłam świeżo po przeprowadzce do Stambułu z moim jeszcze-nie-mężem,
– zaczynałam pisać bloga – nie miałam pojęcia o czym będzie, ale sam proces kręcił mnie bardzo,
– miałam całe dnie dla siebie – rano jeździłam na lekcje, a potem mogłam robić co tylko chciałam,
– mieszkałam w malutkim mieszkaniu praktycznie bez mebli, utrzymywaliśmy się z oszczędności, skromnej pensji stażysty mojego męża i tego, co zarobiłam dając korki z angielskiego,
– uwielbiałam robić różne rzeczy z papieru – wkręcałam się w scrapbooking, tworzenie kartek i robienie albumów,
– nie miałam smartfona, zdjęcia robiłam aparatem, a Instagram miałam poznać dopiero za kilka miesięcy 🙂
– kochałam bieganie – wkręciłam się w nie bardzo
… i tak dalej!


Po co to robimy? Aby nakreślić sobie perspektywę! Spójrz na dwie listy – na swoje życie 10 lat temu i na to, co masz tu i teraz. Czy widzisz jak dużo może się zmienić w ciągu 10 lat? Możesz nie wierzyć w wizje, szukanie pomysłu na siebie i marzenia, ale… 10 lat to kawał czasu – zmiany są nieuniknione, one zadzieją się czy tego chcesz czy nie, czego dowód powinnaś mieć po wykonaniu dwóch poprzednich ćwiczeń spisany na papierze, tuż przed swoimi oczami. Wizja i świadomość czego Ty chcesz od życia pomoże Ci chociaż trochę kształtować kierunek tych zmian! Wiadomo, czasem wiatr w oczy wieje, czasem kłody padają pod nogi, ale decydując się na pracę z długofalową wizją dajesz sobie możliwość kreowania swojej przyszłości w perspektywie trochę dłuższej niż “co zjem jutro na śniadanie”. Kuszące? No to lecimy dalej z tematem!

dwa pomysły na to jak rozpisać swoją wizję

Jak krok po kroku rozpisać swoją wizję długofalową?

Uwaga, uwaga przełączamy się na tryb marzenia! Jeśli lubisz i potrzebujesz stworzyć sobie do tego klimat to jest ten moment, w którym warto wybrać się do kuchni po kawę, włączyć sobie super muzykę lub w ogóle złapać planer i wyjść z domu, zmienić otoczenie! Moje najlepsze wspomnienia z pracy z wizją to te, w których wizje spisywałam w kawiarnianych ogródkach czy w pokoju hotelowym – zmiana otoczenia czasem na serio pomaga się odblokować!

Wizja w formie swobodnych notatek

No, ale – nawet najfajniejszy klimat nie zrobi tego ćwiczenia za Ciebie dlatego…

zamknij oczy i wyobraź sobie jak w idealnym świecie wyglądałoby Twoje życie za 10 lat.
Co i kogo w nim widzisz?
Gdzie jesteś?
Jak żyjesz?
Jak wygląda Twój dom?
Jak spędzasz czas wolny?
Jak się czujesz sama ze sobą?
Jak wyglądasz?
Z kim pijesz kawę, a z kim wino?
Jak się rozpieszczasz?
Co sprawia Ci najwięcej radości?
Czego w Twoim życiu nie ma?
Jakimi wartościami kierujesz się w życiu?
Czym się zajmujesz?
Jak wygląda Twój dzień pracy?
W jakim otoczeniu pracujesz?
Kiedy masz czas dla siebie?
Co robisz, a co oddajesz do zrobienia innym?
Co trzymasz w ręku na spacerze?
Ile pieniędzy zarabiasz?
W jakich knajpach zamawiasz jedzenie?
Co widzisz po przebudzeniu się?
Jak spędzasz wieczory?

i tak dalej…

Możesz na kartce papieru wypisać te pytania i wyrzucić z siebie odpowiedzi na nie korzystając z metody nazywanej swobodnym pisaniem. Jak sama nazwa podpowiada – polega ona na tym, że siadasz i piszesz – nie analizujesz, nie oceniasz, nie krytykujesz swoich własnych pomysłów, ale pozwalasz myślom płynąć, a rękom przelać je na papier. Pisz szybko – nie dawaj swojej głowie czasu na odpalenie przekonań z kategorii “niedasizmu”. Pozwól myślom płynąć, łap skojarzenia i wątki, które odpalają się jeden od drugiego. Wyrzuć z siebie wszystko – najbardziej skryte marzenia, najbardziej egoistyczne zachcianki, największe “głupoty” o których nie powiedziałabyś nawet najlepszej przyjaciółce – to tylko Ty i papier, on nie wygada Twoich tajemnic i marzeń światu, jednocześnie dając Ci przestrzeń, abyś przyznała się do nich przed samą sobą!

Kolekcja Back to study

Aha, no i pamiętaj – mówimy tu o 10 latach! Daj się ponieść marzeniom – doskonale już wiesz, że 10 lat to cholernie dużo (a jeśli nie wiesz, to wracaj do dwóch pierwszych pytań z rozgrzewki i przyjrzyj się im jeszcze raz!) i jeśli czujesz serduchem, że chcesz w swojej wizji napisać, że marzysz o sobotnich porankach z głaskaniem kota na tarasie obrośniętym rumiankami i kubkiem waniliowej kawy w ręku to nie pozwól głowie na ograniczanie Cię w tych marzeniach! Głową zajmiemy się później!

Wizja w formie mapy myśli

A co jeśli w ogóle nie czujesz swobodnego pisania i odpowiadania na pytania? Co jeśli potrzebujesz więcej struktury? Spokojnie, mamy na to sposób – to mapa myśli. Aby zrobić wizję w formie mapy myśli koniecznie przygotuj dużą kartkę papieru, tak aby wszystkie notatki zmieścić na jednym arkuszu. Swoje marzenia i wizję na mapie myśli porządkuj według kategorii związanych z różnymi obszarami życia! Kategorie możesz stworzyć sama, możesz zainspirować się też moją listą.

Moje kategorie obszarów życiowych
– ja
– styl życia
– zdrowie
– wiedza
– self-care
– rozrywka
– moje otoczenie
– rodzina
– dom
– praca
– wiara
– finanse
– wspieranie innych

tabelka z obszarami życia z kursoksiążki cele i planowanie

Jeśli szukasz pomysłu na siebie i przeraża Cię perspektywa zrobienia tego za jednym zamachem to spokojnie – pracę z wizją możesz rozłożyć w czasie! Po prostu zacznij, daj sobie czas i przestrzeń na mocny start z tymi ćwiczeniami, a jeśli tego potrzebujesz odłóż je na moment na bok. Pozwól swojej głowie popracować w spokoju, w tak zwanym międzyczasie – przecież nie bez powodu mówimy, że najlepsze pomysły wpadają nam do głowy pod prysznicem 🙂

Fajnym pomysłem jest wracanie do notatek z wizją na przykład codziennie rano – możesz je wtedy przejrzeć i na spokojnie, ze świeżą głową dopisać kolejne punkty i pomysły! Jeśli dopiero zaczynasz zabawę z planowaniem długofalowym i będzie to Twoja pierwsza wizja, musisz wiedzieć, że to nie jest ćwiczenie, które robi się raz na zawsze – wręcz przeciwnie, do wizji możesz i powinnaś wracać! Ale ważne jest też to, aby zacząć z nią działać – pamiętaj, samo nic się nie zrobi! Dlatego od razu namawiam Cię do tego, aby zaplanować kiedy zabierzesz się za kolejny krok pracy z wizją, w którym powoli przechodzimy do konkretów!

Jak przejść od wizji do konkretów?

Marzenia są fajne, ale… ich spełnianie jest jeszcze fajniejsze! Ten krok to moment, w którym powoli pojawia się planowanie i działanie, zanim jednak do niego przejdziemy czeka Cię jeszcze selekcja i decydowanie. Pani Swojego Czasu od zawsze powtarza, że organizacja to sztuka odpuszczania – jeśli Tobie zależy na tym, aby swojemu życiu nadawać kształt zgodnie z wizją, którą sobie stworzyłaś, to musisz nastawić się na to, że z wielu rzeczy trzeba będzie… zrezygnować. Tak. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.

Zerknij jeszcze raz na swoje notatki i wybierz ze swojej wizji 10 marzeń – 10 rzeczy, spraw, zapisków, które sprawiają, że szybciej bije Ci serce. 10 marzeń, które czujesz, że są kompletnie Twoje – nie męża, nie mamy, nie dzieci, nie dyktowane kulturą, ale Twoje! 10 marzeń, które krzyczą z kartki WYBIERZ MNIE!

Dlaczego to takie ważne? Bo aby zacząć działać zgodnie z planem i dzień po dniu zbliżać się do wizji swojego wymarzonego życia musisz skupić się na konkretach – codzienność to suma drobnych wyborów. Duże zmiany w życiu większości z nas to nie momenty rodem z hollywodzkich filmów, to raczej suma wydarzeń i wyborów, które z perspektywy czasu układają się w całość. Ty planując i znając swoją wizję przyszłości masz realny wpływ na to jak ta całość będzie wyglądać za miesiąc, za pół roku, za rok czy za pięć lat.

Do dzieła – złap kolorowy zakreślacz, przyjrzyj się jeszcze raz swoim notatkom i wybierz z nich te, które czujesz, że zasługują na swoje miejsce na liście 10 marzeń!

Zrobione? To teraz trzymaj tę listę pod ręką – zaglądaj do niej codziennie, przepisuj, przyczep na lodówce, wsuń pomiędzy strony planera – zrób wszystko co w Twojej mocy, aby te marzenia zawsze mieć w pamięci. Nie daj im uciec, jeśli są dla Ciebie naprawdę ważne to nie pozwól im zniknąć w codziennej bieżączce rzeczy pilnych!

planer pełen czasu z rozpisaną wizją i kursoksiążka o celach i planowaniu

Wcielamy wizję w życie czyli… tak, planowanie wkracza do gry!

Masz już wprawę w wybieraniu – w końcu z ogromnej ilości notatek i wizji, którą rozpisałaś sobie na kolejne lata przed chwilą wybrałaś 10 marzeń. Zakładam, że nie było łatwo, ale dzięki temu przed oczami masz już coraz więcej konkretów! Zanim usiadłaś do ćwiczeń z tego artykułu mogło wydawać Ci się, że wizja przyszłości jest totalnie poza Twoim zasięgiem – teraz masz już nie tylko rozpisaną wizję, która pomoże Ci szukać pomysłu na siebie, ale również całkiem konkretne marzenia, które na tę wizję się składają i z którymi możesz zacząć działać. Bo od marzeń – Twoich marzeń! – już tylko krok do celów! Dlatego przed nami kolejna selekcja!

Greg McKeown poświęcił całą książkę “Esencjalista”, aby wyjaśnić dlaczego warto skupić swoją sprawczą energię na realizacji jednego, najważniejszego celu, dlaczego nie warto się rozdrabniać i jak niesamowite efekty daje systematyczna praca w wybranym przez siebie kierunku. Pewnie o priorytetach słyszałaś już nie raz – w tej książce przeczytasz, że słowo “priorytet” bardzo długo funkcjonowało w języku w liczbie pojedynczej, a nadanie mu liczby mnogiej to wymysł człowieka już po rewolucji przemysłowej.

Twoja wizja jest ważna – życie zgodnie z sobą, na swoich zasadach to najważniejszy “projekt”, jaki masz do zrealizowania przez te kilkadziesiąt lat pobytu na świecie! Dlatego, aby się tu nie rozdrabniać i w rzeczywistości, w której pełno rozpraszaczy, działać tak skutecznie, jak tylko się da, pracując z wizją wracamy do formy pojedynczej słowa “priorytet”!

Zerknij na swoją listę marzeń i wybierz z nich to jedno jedyne, które jest dla Ciebie najłatwiejsze do realizacji, które zbliży Cię do wizji Twojego wymarzonego życia, które jak kamyczek będzie mogło pociągnąć za sobą lawinę zmian.

Niech to marzenie stanie się Twoim celem numer jeden, celem który będzie pierwszym realnym kamieniem milowym na drodze do Twojego wymarzonego życia.

Ola Budzyńska w #kursoksiążce “Cele i planowanie” pokazała krok po kroku, jak przejść przez proces planowania i realizowania celów – znajdziesz w niej podpowiedzi jak stworzyć realistyczny plan działania, jak realizować cele każdego dnia oraz jak realizować cele, gdy zaczyna brakować motywacji. To wszystko przyda Ci się, gdy zaczniesz swoje marzenia zamieniać w cele!

Wizja – kilka słów na koniec!

Nie chowaj swojej wizji do szuflady – wracaj do niej przy okazji podsumowań tygodnia czy miesiąca, stwórz kolorową visionboard obrazującą to, jak chcesz aby wyglądało Twoje życie, wypisz swoje marzenia i powieś je w widocznym miejscu – wiem, że to brzmi jak kołczing-srołczing, ale pewnie znasz powiedzenie “co z oczu to z serca” – nie pozwól swojej wizji zniknąć z horyzontu!

Pamiętaj, że wizja to coś co zmienia się i będzie zmieniać się razem z Tobą i kontekstem, w którym żyjesz. To jest totalnie ok, ba! skoro Twój kontekst się zmienia to oznacza, że nie stoisz w miejscu, a praca z wizją działa i na działanie ma przestrzeń! Dlatego wracaj do tych pytań i ćwiczeń, nie bój się dopasowywać ich do swojego tu i teraz!

No i przede wszystkim nie bój się marzyć – śmiało, odważnie, zuchwale. A może inaczej – bój się i rób, jak to Budzyńska lubi powtarzać! 🙂 Mimo że się boisz, sięgaj po to, czego pragniesz. Bój się i szukaj swojego miejsca w świecie, wymyślaj siebie na nowo, sprawdzaj pomysły i rozwiązania na myśl, o których masz ciarki na plecach – pomożemy Ci w tym w wyzwaniu “Jak znaleźć pomysł na siebie”, które jest już na blogu Pani Swojego Czasu. Bój się i rób – to Twoje życie, nikt nie przeżyje go za Ciebie!