Pomimo tego, że jako Pani Swojego Czasu zarabiam na szkoleniach online dla Kobiet (z zarządzania czasem oczywiście) to jednak najbardziej rozpoznawalna jestem jako blogerka, która prowadzi bloga. I jako taka dostaję często pytania o to w jaki sposób założyć bloga, jak go prowadzić, na czym się skoncentrować, a co odpuścić.
Wielokrotnie pisałam wam, że najważniejsze jest to co jesteśmy w stanie odpuścić. Że nie jest sztuką wrzucenie na swoją listę zadań wszystkiego, a później realizowanie tego, lecz przeciwnie – zawężanie swojej listy do najważniejszych zadań.
W związku z tym, że sama prowadzę swojego bloga dopiero rok, postanowiłam zapytać znane blogerki (mam nadzieję, że je poznajecie na zdjęciu głównym) o to, co uważają za najważniejsze przy zakładaniu bloga i co według nich było (z perspektywy czasu) marnowaniem czasu. Pozwoliłam im wybrać tylko jedną rzecz z listy! Odpowiadały mi na dwa pytania:

1. CO UZNAŁABYŚ ZA MARNOWANIE CZASU PRZY ZAKŁADANIU BLOGA?

2. CO WYBRAŁABYŚ JAKO NAJWAŻNIEJSZĄ RZECZ PRZY ZAKŁADANIU BLOGA?

Oto ich odpowiedzi:

NATALIA SŁAWEK – JEST RUDO.PL

Jest rudoAd. 1 Mimo że bloguję od dobrych 10 lat, mój aktualny blog jest tym pierwszym „na poważnie.” Podczas zakładania Jest Rudo nie miałam pewności co uda mi się osiągnąć, nie byłam zbyt pewna siebie dlatego zdecydowałam się na postawienie bloga na darmowym (o zgrozo!) blogspocie. O spersonalizowanej domenie nawet nie pomyślałam! Już po kilku miesiącach zaczęły uwierać mnie ograniczenia jakie niesie ze sobą blogger i zapragnęłam przeprowadzić się na wordpress. Sprawne przeniesienie działającego, coraz popularniejszego bloga było wyzwaniem i niosło za sobą dużo stresu; o nakładach czasu i pracy nie wspomnę. Straciłam także część społeczności. Dlatego jeśli myślisz o blogowaniu na poważnie, zadbaj o profesjonalny wizerunek od samego początku.

Ad. 2 Strategia! Przed podjęciem jakiegokolwiek około-blogowego działania polecam znaleźć czas i dużo samozaparcia, aby odpowiedzieć sobie na bardzo istotne pytania:

  • Dlaczego chcę prowadzić bloga, co chcę osiągnąć dzięki blogowaniu, jaki jest mój cel?
  • Kim jestem i jak chcę być postrzegana w sieci?
  • Do kogo piszę? Jaki jest mój idealny czytelnik?

Jeśli pominiesz ten krok, będziesz czuła się jak dziecko we mgle. Treści kierowane do wszystkich, są dla nikogo, a Tobie bez świadomości celu trudniej będzie wejść na właściwą ścieżkę.

NATALIA TUR – NISHKA.PL

Nishka

 

Ad. 1 Gdy zakładałam blog dużo czasu straciłam na wyszukiwanie zdjęć, które kiedyś być może mi się przydadzą, tzw. zdjęć “na zaś” i to uważam za czas stracony i dziś szukam tylko tych zdjęć, których potrzebuję “teraz”. Dużo czasu poświęciłam na szukanie i dopracowywanie szablonu i tego nie uważam za czas stracony, bo mimo że to nie szata zdobi człowieka i blog, to jednak przy pierwszym wrażeniu ma znaczenie.

Ad. 2 Pomysł: określenie o czym chcesz ludziom opowiadać i kogo chciałabyś mieć wśród tych ludzi, czyli mówiąc językiem marketingowym: tzw. grupę docelową.

 

ULA PHELEP –  URSZULA-PHELEP.COM

Ula Phelep 

Ad. 1 Wielu początkujących blogerów skupia się zbytnio na detalach związanych z wyglądem ich bloga, odpowiednimi jego kolorami, idealnymi kategoriami, czy podstronami. Często czekają miesiącami zanim otworzą oficjalnie swoje miejsce w sieci, pracując nad odpowiednimi banerkami, ich rozmieszczeniem, kolorystyką, czy innymi pierdołami, a nie zwracają uwagi na to, co najważniejsze – by zacząć po prostu pisać.

Ad. 2 Jeśli miałabym wybrać jedną tylko najważniejszą rzecz przy zakładaniu bloga, to byłoby to zrobienie dla niego planu na przyszłość (coś w stylu Blogowego Planu Biznesowego), gdzie zamieszczone byłyby wszystkie niezbędne rzeczy dotyczące rozwoju takiego bloga: to dlaczego go zakładam, jaka będzie jego główna tematyka, dla jakiej grupy osób będę pisała, jakiego typu treści pojawią się na moim blogu, ile będę potrzebowała rocznie pieniędzy na rozwijanie mego miejsca, itp.

EWELINA MIERZWIŃSKA – EWELINAMIERZWINSKA.PL

 Ewelina Mierzwińska Ad. 1 Koncentrowanie się na zbyt wielu kategoriach, a właściwie to rozpraszanie swojej uwagi na niepowiązane ze sobą rodzaje postów.

Myślałam, że jeśli stworzę stronę wielotematyczną, na której poruszę wszystkie dziedziny znajdujące się w jakikolwiek sposób w obrębie moich zainteresowań, przyciągnę więcej czytelników i będę mogła większej ilości osób zaprezentować treści dla mnie najważniejsze, czyli tematykę związaną z rozwojem osobistym i kulturą.  To był ogromny błąd. Teraz staje się to już wiedzą powszechnie znaną, ale warto ciągle jeszcze o tym przypominać – im większa personalizacja bloga i możliwość skoncentrowania się na mniejszej ilości tematów do “ogarnięcia” tym lepsze efekty można osiągnąć.

Nie tylko sami dajemy sobie możliwość faktycznego doskonalenia swojej wiedzy i umiejętności w dwóch czy trzech dziedzinach, ale dzięki koncentracji na konkretnych kategoriach zapewniamy naszym czytelnikom treści na odpowiednim poziomie.  A właśnie czytelnik i jego korzyść, jaką może wynieść z poznawania naszych materiałów, powinna być dla nas najważniejsza.

Ad. 2 Gdybym dzisiaj zakładała bloga skoncentrowałabym się na stworzeniu jak największej ilości materiałów, postów, potencjalnych gratisów, którymi dzieliłabym się z czytelnikami.

Treść na blogu to najważniejszy element, ale nie ma możliwości by sama treść zadziałała bez odpowiednie promocji i zaprezentowania siebie.  Te elementy promocyjne mogą zabrać nam naprawdę sporo czasu. Dodatkowo warto przyłożyć się do tego, jak wygląda nasz blog tak, aby pierwsze wrażenie nie odstraszyło potencjalnego czytelnika – to kolejne godziny i dni poświęcone na pracę nad blogiem.

Myślę więc, że świetnym rozwiązaniem byłoby przygotowanie sobie pakietu materiałów, które później stopniowo publikowałabym na blogu bez presji, że muszę zrobić jednocześnie kilka rzeczy i nie wyrabiam się z narzuconym przez siebie terminarzem.

KASIA PSZONICKA – THE OWNER.CO

 Kasia Pszonicka

Ad. 1 Zdecydowanie byłoby to pisanie postów niezgodnych z główną tematyką bloga. Lifestyle kusi i usprawiedliwia szeroką tematykę, ale moim zdaniem, jego czasy już minęły. Teraz coraz bardziej będzie liczyć się zgłębianie niszy.
Oczywiście, dobrze jest pokazywać na blogu siebie i swoje życie „od kuchni”, by nawiązać z czytelnikami więź, pokazać, że po drugiej stronie stoi prawdziwy człowiek, ale należy to bardzo umiejętnie wplatać w tematykę bloga. Kiedy widzę, jak kolejny znajomy pisze blog na temat X i nagle wrzuca ni stąd ni zowąd recenzję produktu z zupełnie innej branży albo poleca ulubione filmy (nie na temat), to aż się we mnie gotuje. Mam ochotę krzyknąć – „nie idź tą drogą!”

Ad. 2 Mam tu dwóch kandydatów „ex aequo”! Pierwsza dość oczywista, ale warta wspomnienia, to regularne tworzenie wartościowych treści. Dobry materiał obroni się nawet na hiperminimalistycznym szablonie na bloggerze. A nikt nie będzie czytał nawet najpiękniejszego bloga, który nie ma ciekawej i w jakiś sposób wartościowej zawartości. Druga – treści muszą do czegoś prowadzić. Gdybym jeszcze raz zaczynała, od samego początku skupiłabym się na zbudowania wokół bloga biznesu online. Albo chociaż fundamentów pod takowy w przyszłości.

 

EMILIA PRYŚKO – LOVE2WORK.PL

Love2work 

Ad. 1 Przy zakładaniu bloga nie powinno być czasu na porównywaniu się do innych. Ja zakładałam oba blogi świadomie, z całym planem, więc nic nie było niepotrzebne, wszystko, od grafiki, po teksty było przemyślane i z niczego bym nie zrezygnowała. Wiem jednak, że wszyscy mamy chwile zwątpienia i porównujemy się do innych, skupiamy się na niedoskonałościach naszego bloga.

Jeżeli te porównania są motywujące – nie jest źle, do dzieła! Ale jeśli zniechęcamy się, spada nasza pewność siebie – wtedy jest to po prostu strata czasu, nie ma co się porównywać, tylko robić swoje najlepiej jak potrafimy.

Ad. 2 Zakładając, że wiem o czym chcę pisać i blog jest przemyślaną decyzją – własna domena, na własnym serwerze. Świadomość, że rozpoczynasz nowy etap na własnych zasadach, że masz swoje miejsce w sieci idealnie dopasowane i unikalne – bezcenne i bardzo motywujące. To taka baza, fundament, które sprawiają, że nasz blog nabiera mocy urzędowej, jest na poważnie.

MALWINA BAKALARZ – BAKUSIOWO.PL

Malwina Bakusiowo 

Ad. 1  Zajmowanie się wszystkim co możliwe bez pomocy specjalistów. Uważam, że lepiej zlecić za kilkaset złotych pracę nad szablonem niż tracenie czasu na zgłębianie tajników html, css itd.

Ad. 2  Wygląd bloga. Zakładamy, że wiemy o czym chcemy pisać, że wiemy skąd będziemy brać zdjęcia. Ale ubierzmy to od razu w odpowiednią formę. Co szablon to inne ustawienia. Nie ma co bawić się w blogspoty “na próbę”, w darmowe szablony, które będziemy porównywać do tych, które posiadają topowi blogerzy. Jeśli mamy coś robić róbmy to od początku dobrze. Szablon, szata graficzna, logotyp spójny na wszystkich kanałach social media. Polecam profesjonalizm od samego początku. Kiedy mamy już ramy, możemy zająć się tworzeniem treści i budowaniem społeczności.

JUSTYNA BASIŃSKA – FLOWMUMMY.PL

FlowMummy 

Ad. 1 Nie wiem, czy znalazłaby się taka rzecz. Nawet te najbardziej pracochłonne i nudne (według mnie!, warto to zaznaczyć) czynności jak szukanie szablonu, dostosowywanie go, itp. nauczyły mnie mnóstwa rzeczy. Oczywiście teraz już nie chce mi się marnować czasu na coś co mogę zlecić specjalistom, ale tylko dlatego, że już wiem, że nie znajduję w tym żadnego fun’u. Nie zmienia to jednak faktu, że na początku byłam dumna jak paw, że wszystko ogarnęłam sama, mimo że zmarnowałam wiele dni, nocy, wieczorów, poranków i nerwów 🙂

 Ad. 2 Zdecydowanie tekst. To była dla mnie podstawa. Nie chciałam pisać długich elaboratów, miało być krótko, na temat, z humorem – i w moim przypadku to się sprawdziło. Tekst u mnie wygrywał wszystko – bo i blog, zdjęcia (a raczej ich brak) pozostawiały na początku wiele do życzenia. To teksty trafiały do czytelniczek. I nazwa. Flow to był strzał w dziesiątkę.

BASIA SZMYDT i MONIKA PRYŚKO – ZRÓBTO.NO

Zróbnoto Ad. 1 (Basia) Marnowanie czasu w mim przypadku polegało na ciągłym oczekiwaniu na perfekcyjny moment, szablon i tekst, który miał być tym pierwszym. Nikt nie nauczy się blogowania szkicując tylko posty. Trzeba pisać, popełniać błędy, oczekiwać na feedback czytelników i w ten sposób kształtować siebie jako blogera. Ja zmarnowałam bardzo dużo czasu na czekanie na właściwy moment. Dziś wszystko staram się robić w myśl: zacznij tu gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób to co potrafisz.

(Monika)Dopieszczanie bloga do perfekcji. Czekanie na start bloga, aż będzie idealny, będzie super logo, super nazwa, super szablon. Nigdy nie będzie super, zawsze będzie chęć, by coś poprawić, a w tym czasie marnujesz cenne dni, tygodnie, miesiąc komunikacji z czytelnikami!

Ad. 2 (Basia) O czym tak właściwie chcę pisać. Sprecyzować siebie, swoje talenty i skupić się na tym, co robię najlepiej, a dopiero później rozszerzać zakres tematów. Ja zaczynałam pisząc o wszystkim, tak jak większość początkujących blogerów. Nie wygląda to dobrze i nie pozwala zbudować dobrej społeczności wokół swojego bloga.  Taki misz masz sprawia, że nie jesteś wyraźna, charakterystyczna. W dzisiejszych czasach i przy ogromnej ilości blogów musisz się wyróżnić, a nic tak nie pomaga w wyróżnianiu się jak Twoja osobowość po prostu i dążenie do celu (również w blogowaniu) według jasno sprecyzowanej wizji, już od samego początku.

(Monika) Napisałabym strategie na swojego bloga, jak przy kampaniach marketingowych. Zrobiłabym scenariusz na posty, schemat komunikacji. Nie gubiłabym się potem w postach, których nie czuję, nie testowałabym różnych rozwiązań. Byłabym spójna do cna!

A JA?

Ja 

Ad. 1 Za marnowanie czasu przy założeniu bloga uważam zwlekanie z jego założeniem. Znam mnóstwo Kobiet, które bardzo chcą, mają pomysł, ale wciąż czekają na odpowiedni moment, wciąż zbierają materiały, wciąż szlifują swoje artykuły i wciąż budują swoją pozycję ekspertki wobec samej siebie. Blogowanie ma to do siebie, że jest się wystawionym na krytykę w zasadzie non stop. Trzeba to zaakceptować, a im wcześniej się z tym pogodzimy tym lepiej

Ad. 2 Najważniejszą rzeczą jest dla mnie bardzo porządne przemyślenie dlaczego chcemy blogować. Zbyt dużo kobiet zaczyna blogowanie z myślą o sobie – o tym, co same umieją, w czym są ekspertkami i co mają ciekawego do powiedzenia, zamiast zastanowienia się czego tak naprawdę oczekują czytelnicy i czy jest im to potrzebne.

Którą radę bierzecie sobie do serca? Kiedy zakładacie bloga?

Ola (Pani Swojego Czasu)