Czy wiesz jak zjeść całego słonia?

 

Na pewno nie w całości – jest zdecydowanie zbyt duży, by ktokolwiek i cokolwiek poradziło sobie z nim w całości.

Często dostaję pytania, jak to się dzieje, że pewne rzeczy robię tak szybko? Ktoś nawet mnie spytał czy posiadam jakieś super moce, a jeśli tak to, żebym o tym nie pisała bo wtedy nie będzie to działać mobilizująco.

Niniejszym oświadczam, że nie posiadam żadnych supermocy. A przynajmniej nic o nich nie wiem 🙂

To, co posiadam natomiast, to pewne cechy charakteru, które w sobie lubię i które akceptuję a dzięki temu one wybuchają pełną mocą właśnie wtedy gdy są potrzebne.

I to, co jeszcze posiadam to sporo wiedzy i umiejętności na temat tego jak się zabrać za pewne zadania, by je skończyć szybko i dobrze.

Najpierw o tym charakterze. Otóż jestem tzw. osobą w gorącej wodzie kąpaną; w większości sytuacji życiowych skaczę na główkę, a dopiero potem sprawdzam czy woda nie była tam zbyt płytka. Czasem głębokość tej wody jest doskonała i okazuje się, że inwestycja była udana, a czasem nie i wtedy ten skok jest dosyć bolesny.

Takie skoki na główkę powodują, że bardzo szybko zapalam się do pewnych pomysłów i bardzo mocno koncentruję na nich swoją uwagę. Gdy idea stworzenia Pani Swojego Czasu zaczęła kiełkować w mojej głowie, to istniała tam w zasadzie przez 100% czasu. Myślałam o tym jedząc, chodząc, siedząc w toalecie i biorąc prysznic. Myślałam o Pani swojego czasu przed snem i zaraz po obudzeniu. W ciągu całego dnia mogłam dosłownie policzyć kilka zaledwie momentów (czasem krótszych, czasem dłuższych), których nie poświęcałam temu projektowi, a to też tylko dlatego, że prosiłam samą siebie o to (był to czas spędzany z moimi dziećmi i mężem)

Takie skoki na główkę, jak już pisałam, mogą być niezwykle bolesne. Rozpoczęłam w swoim życiu kilka projektów i zainwestowałam w nie sporo mojej uwagi i pieniędzy ale okazało się nie być to dobrym pomysłem. Nie traktuję tego jak porażkę, choć oczywiście czasem mi smutno z tego powodu. Jest to doświadczenie, które traktuję jako naukę. Z każdej takiej sytuacji coś wyciągnęłam dla siebie mniej lub bardziej konkretnego (czasem umiejętność tworzenia stron internetowych w wordpresie a czasem refleksję na temat swojego życia).

Druga sprawa, która pozwala mi szybko kończyć rozpoczęte projekty to moja wiedza i umiejętności związane z zarządzaniem czasem.

NIGDY nie jem całego słonia w jednym kawałku, lecz dzielę go na mniejsze części.

Jak to może wyglądać w praktyce? Czy zrobiłaś kiedyś zupełnie samodzielnie własną stronę internetową na przykład w Wordpresie? Nie? To proszę – nie stawiaj sobie zadania – dziś zrobię swoją stronę i mam na to jakieś 4 godziny zanim zupełnie wyczerpana pójdę spać. Może się bowiem okazać, że jeszcze nie wiesz co to domena a co to serwer, czym się różni wordpress.org od wordpress.com, że trzeba wybrać szablon, kupić hosting, podpiąć domenę, skonfigurować pocztę, poznać budowę szablonu i jego możliwości, wybrać lub zrobić zdjęcia na stronę, obrobić je graficznie, napisać teksty itp. Widzisz już o co mi chodzi?

Ja swoich stron mam już kilka (możesz je zobaczyć TU, TU i TU) więc od momentu, gdy ogłosiłam, że pracuję nad stworzeniem Pani Swojego Czasu, do momentu zbudowania kompletnej strony minęło około półtora tygodnia. Jednak tylko dlatego, że mam już swoje pierwsze doświadczenia w tym zakresie i wiem wszystko to, czego nie wiedziałam jeszcze kilka miesięcy temu.

Moją pierwszą stronę www robiłam przez kilka miesięcy. I niesamowicie się frustrowałam, bo wielu rzeczy nie umiałam, powstawały mi jakieś błędy, których nie umiałam zlikwidować i wyskakiwały dziwne znaczki, które beznadziejnie wyglądały. Po omacku biegałam po szablonie, naciskałam tu i ówdzie, aż w końcu poszłam po rozum do głowy i postanowiłam nie wyważać otwartych drzwi tylko skorzystać z pomocy, która jest oczywiście dostępna w przepastnych głębiach internetu. Czyli skorzystałam z tutorialu. Tak, obejrzenie tutorialu zajmuje czas – czasem 20 minut, a czasem godzinę, ale inwestycja jest bezcenna, bo dzięki temu nie błądzisz po omacku, lecz działasz celowo.

Następnym razem, gdy będziesz chciała coś zrealizować zastanów się – jak duży jest twój słoń i może zastanów się, na jakie kawałki go podzielić. A potem zacznij od tych najsmaczniejszych (brzmi trochę makabrycznie zważywszy na to, że jestem wegetarianką :))

Z chęcią poznam Wasze sposoby na szybką i efektywną pracę? W jaki sposób Wy zjadacie słonia?