Zapracowana Kobieta to ja i Ty

To ta, która ma pracę zawodową i codziennie wychodzi z domu na osiem godzin (lub czasem więcej) jak i Ta, która w tym domu zostaje i zajmuje się dzieckiem lub dwójką, lub trójką (większej ilości dzieci już nie ogarniam, bo w mojej opinii to już nie Zwykłe Kobiety tylko Heroiny – Bohaterki i im nie trzeba artykułów pisać tylko wiersze dziękczynne!). Zapracowana Kobieta to każda z nas, która ma mnóstwo spraw na głowie, lub której się WYDAJE, że ma mnóstwo spraw na głowie.

Czy wiecie, że do tej pory w całym swoim zawodowym życiu, w którym zajmuję się zarządzaniem czasem (a trwa to około 10 lat) spotkałam tylko jedną (tak – JEDNĄ) Kobietę, która powiedziała mi, że ma dokładnie tyle czasu ile jej potrzeba i wcale nie potrzebuje go więcej? Szczęka mi opadła. Bo jednak większość z nas po cichu marzy jakby tu tę dobę rozciągnąć prawda?

Od 7 miesięcy piszę dla was o różnych sposobach na ujarzmienie czasu – czasem bardziej z lotu ptaka pisząc o rzeczach ważnych, ale jednak bardziej ogólnych, a czasem z perspektywy bardzo praktycznej omawiając konkretnie sprawy, które trzeba zrobić, by ogólnie żyło się nam Kobietom lepiej.

Ponieważ jutro w ramach wiosennego wyzwania będzie bardzo praktyczne zadanie do wykonania, to dziś w ramach technicznego wtorku chciałam Wam zaserwować 7 porad dla zapracowanej Kobiety. Oto one:

Uporządkuj swoją głowę

Wyrzuć z siebie wszystkie sprawy, które siedzą Ci w głowie, które dziś, jutro, za miesiąc, kiedyś, być może nigdy masz do zrobienia. W czasie ich zapisywania nie zastanawiaj się nad ich sensem, kolejnością i możliwościami ich wykonania. Twój cel podczas tego działania jest tylko jeden – pozbyć się ich z głowy! Mogą to być cele, plany, porządki, listy zakupów, zadania do wykonania, sprawy do załatwienia, marzenia do zrealizowania. Wszystko, co Ci przyjdzie do głowy.

Rozpraw się z niedokończonymi zadaniami

Szczególną atencją potraktuj te zadania, które wciąż są przez Ciebie niewykonane! Z jakichś powodów wciąż je odkładasz. Z tygodnia na tydzień i z miesiąca na miesiąc. Są osoby, które potrafią takie zadania „realizować” już od kilku lat! I ciągle przekładają na później. Moja Droga jeśli też tak masz to czas najwyższy podjąć decyzję i zrezygnować z tego zadania. Skoro nie jest na tyle ważne, by je zrealizować od tak długiego okresu czasu to znaczy, że nie jest ważne i już. Czas się go pozbyć.

A dokładnie jak pracować z taką listą i jak się zabrać za jej uporządkowanie dowiesz się jutro w ramach pierwszej odsłony wyzwania ZORGANIZUJ SIĘ NA WIOSNĘ.

Uporządkuj swój świat

Wiecie już, że nie sprzątam w swoim mieszkaniu. Ani się tego nie wstydzę, ani się z tego nie tłumaczę. Ale co innego nie sprzątać, a co innego mieć bałagan prawda? Ja nienawidzę sprzątać, ale lubię mieć porządek.

Jak to robię? Pamiętacie wczorajszą listę wiosennych porządków do wykonania, którą udostępniła Dobrze Zorganizowana? Otóż ja z tej listy od razu i na dzień dobry mogę skreślić sobie co najmniej kilka zadań i to bez kiwnięcia palcem. A to dlatego, że nasz minimalistyczny styl bycia i życia wielu rzeczy po prostu akceptuje. Na przykład nie muszę czyścić lamp, bo ich nie mam (mamy gołe żarówki i dobrze nam z tym). Nie odkurzam także dywanów, nie piorę firan ani zasłon, bo te kawałki szmat skupiające w sobie ogromną ilość kurzu, są również w naszym domu zbędne.

Oczywiście wiadomo, że o tak zwany porządek w mieszkaniu dba u mnie osławiona Pani Monika, ale o porządek w swoich szafach, szafkach, szufladach i papierach i dokumentach dbam ja. I nie muszę w nich sprzątać, bo po prostu mam w nich porządek – wiem co gdzie jest i jak czegoś potrzebuję to wiem jak to znaleźć. I o to według mnie chodzi w uporządkowanej przestrzeni. Nie musi być idealnie czysto, ale musi być tak, żebyś na hasło: „umowa taka i taka” wiedziała, gdzie tego dokumentu szukać.

Ogranicz rozpraszacze

Oczywiste jest, że jeśli przez godzinę realizujesz tylko i wyłącznie jedno zadanie to masz na nie 100% czasu prawda? Ale czy wiesz, że jeśli w tej samej godzinie realizujesz nie jedno lecz dwa zadania to na każde z nich nie masz po 50% czasu, lecz tylko 40%. A gdzie się podziało pozostałe 20%? Wyparowało przy przełączaniu się z zadania na zadanie i mobilizacji, która się zmniejsza przy każdorazowej zmianie zadania.

Zanim więc weźmiesz się do roboty to: zamknij pocztę, zamknij fejsa, twittera i co tam jeszcze masz i wycisz telefon. I daj sobie 30 minut spokojnej pracy niczym nie przerywanej (tak – zacznij od 30 minut – będzie łatwiej).

Działaj z sensem

Czyli codziennie odpowiadaj sobie na pytanie „Po co to robisz”? “Co Ci to daje”? “Dla kogo to robisz”? “Czy ten ktoś będzie zadowolony”? “Czy to w ogóle zauważy”? “Co będziesz dzięki temu miała”?

Zadawanie takich pytań może stać się nawykiem, a nawyk ten spowoduje, że wyeliminujesz ze swoich codziennych działań sprawy, które nie mają sensu, które donikąd Cię nie prowadzą i które są zwyczajnymi złodziejami czasu.

Ustaw sobie cele

Na szczęście Nowy Rok już minął i szał związany z ustawianiem celów również. Jeśli jakieś sobie ustawiłaś to teraz jest dobry czas na ich zweryfikowanie. Dlaczego? Bo kończy się pierwszy kwartał, a skoro postawiłaś cele to na pewno zaplanowałaś jakieś kamienie milowe, które będziesz monitorować prawda? Innymi słowy – w okolicach marca powinnaś mieć już pierwsze efekty swoich postanowień. Jeśli nie masz, to może warto się zastanowić nad innymi celami.

Nie przejmuj się tym, że cele Ci się zmieniają. Tylko krowy nie zmieniają zdania – Ty masz prawdo je zmieniać i działać w zgodzie ze sobą. Ważne jest bowiem to, żebyś działała, a nie załamywała ręce, że znowu się nie udało. To, co że się nie udało – wstaniesz, otrzepiesz kolana i ruszysz dalej.

Zrób listę zadań „3 do 12”

Dla większości z nas poranek to najbardziej efektywna pora dnia. Jest to uwarunkowane czysto biologicznie i nie mamy na to większego wpływu. Wyobraź sobie, ze jesteś baterią – do południa jesteś najbardziej naładowana, efektywna i zadowolona (także z siebie). Zadania wykonane wtedy mogą Ci zająć nawet o połowę mniej czasu, niż te same zadania wykonane wieczorem. Więc proszę i błagam – nie czytaj tego tekstu do godziny 12.00, lecz przeczytaj go w przerwie między zadaniami lub wieczorem. A teraz zrealizuj swoją listę „3 do 12” czyli 3 ważne zadania zrealizowane do południa. To naprawdę działa pod warunkiem, że będą to naprawdę 3 najważniejsze zadania. Nawet sobie nie wyobrażasz jakiej ulgi doznasz, gdy będą one już za Tobą!

 

To co – do działania Moja Droga! Miłego dnia!

Ola (Pani Swojego Czasu)

o-mnie