Czy zauważyłyście zmianę w tytule?

Dziś 28-y, a więc ostatni dzień wyzwania. W realu, czyli kilka tygodni temu, wyglądał tak, że już od rana zastanawiałam się kiedy znaleźć moją godzinkę na ruch. I oczywiście go znalazłam – poszłam ponownie na godzinny spacer z kijami. Zauważyłam, że taka forma ruchu najbardziej mnie uspokaja i relaksuje, a dodatkowo w jej trakcie albo uczę się nowych rzeczy (gdy słucham podcastów), albo resetuję głowę, co najczęściej skutkuje nowymi pomysłami 🙂

Wiem, że te z Was, które praktycznie codziennie raportowały swoje wzloty i upadki, też już mogą poszczycić się wyrobionym nawykiem. Jeśli zastanawiacie się czy to działa i czy zostanie na dłużej to mogę Wam potwierdzić, że TAK. Ja wciąż kontynuuję swój nawyk. Nie będę ukrywać, że zawsze mam 100% efekt, ale wiem, że bez codziennej dawki ruchu po prostu źle się czuję.

Doświadczenie budowania nawyków wspólnie z Wami było dla mnie niezwykle cenne – nauczyłam się wiele, przemyślałam jeszcze więcej i wynikiem tych przemyśleń jest nowy program online, który właśnie dla Was tworzę. Szczegóły zdradzę wkrótce, a na razie napiszę tylko tyle, że oczywiście jest związany z budowaniem nawyków, ale takich, które bardzo wiążą się z zarządzaniem czasem.

Napisz proszę co dało Ci to wyzwanie? Co się zmieniło? Wzmocniło?

Dziękuję, że ze mną byłaś!

o-mnie