http://paniswojegoczasu.wistia.com/medias/7bc44wxji9?embedType=popover&popoverHeight=338&popoverWidth=600&videoWidth=640

Dzisiaj kolejny dzień wyzwania ZORGANIZUJ SIĘ NA WIOSNĘ, a piłeczka jest po mojej stronie kortu. Przy okazji napiszę Wam, że ja również biorę udział w wyzwaniu dziewczyn, choć nie ukrywam, że interpretuje je po swojemu 🙂

Na przykład z poniedziałkowej listy Magdy usunęłam 99% pozycji, ale dopisałam za to jedną – uporządkowanie schowka przy garażu. Termin: 12 marca (nie spieszy mi się).

Zadanie, które mam dzisiaj dla Was jest super proste i super szybkie – takie są najlepsze prawda? Otóż chciałabym byście w końcu rozprawiły się ze swoją listą zadań niezrobionych, czyli tych, które leżą Wam już od jakiegoś czasu i jakoś nie możecie się za to zabrać.

PO CO?

Zawsze, ale to zawsze będę Cię zachęcać do tego, żebyś zadawała sobie to pytanie ZANIM się zajmiesz czymkolwiek. Warto zdawać sobie sprawę po co się coś robi i do czego ma to doprowadzić. Otóż taką listę zadań warto zrobić, bo jej wykonanie w końcu pozwoli Ci odetchnąć pełną piersią. Twoje zadania niewykonane są jak kamienie, które ładujesz sobie do worka, który niesiesz na swoich plecach. Jedno, dwa, trzy – worek jest jeszcze w miarę lekki, ale jak masz ich 5 czy 10 to już nie ma żartów i zaczynają boleć plecy.

Zadania niewykonane ciągnące się za Tobą od tygodni, miesięcy lub nawet lat (!) pożerają Twoją cenną energię, bo czy chcesz czy nie chcesz to ciągle o nich myślisz!

JAK?

Po pierwsze

Wypisz wszystko, co ciągnie się za Tobą co najmniej od tygodnia (czyli rzeczy, które miałaś zrobić na przykład w zeszłym tygodniu, ale je przesunęłaś na ten tydzień). Wypisz także takie, z którymi już zwlekasz jeszcze dłużej, czyli od miesiąca lub nawet kwartału (albo roku).

Po drugie

Wybierz około 5 zadań, które jednak chcesz lub musisz zrobić, bo komuś coś obiecałaś, bo Twoja reputacja ucierpi jak tego nie zrobisz, bo będziesz miała z tego powodu nieprzyjemności itp.

Wpisz te 5 zadań na listę, którą możesz zatytułować LISTA UMY THURMAN

Dlaczego lista Umy Thurman? Będziesz się śmiać, ale zdradzę Ci swoją tajną metodą na załatwianie takich gniotów, co to muszą być zrobione, ale są przeze mnie znienawidzone.

Otóż wrzucam je na taką listę i już ich nienawidzę. I w wyobraźni przeistaczam się w taką Umę Thurman która w Kill Bill w żółtym kombinezonie przy dzikiej muzyce masakrowała członków japońskiej mafii. Ja tam masakruję moje zadania na liście! Jedno za drugim, a im bardziej śmierdzące było, tym większą mam z tego satysfakcję. Na koniec tej jatki ocieram z czoła krew, pot i łzy, a moja lista zieje pustką i bezdenną otchłanią 🙂

Po trzecie

Zerknij na pozostałe sprawy i podejmij Kobiecą, twardą decyzję – których zadań nie zrobisz! Które z premedytacją zostawisz i już nigdy się za nie nie zabierzesz. Bardzo pomocny w tej analizie jest czas. Jeśli nie zrobiłaś czegoś przez ostatnie trzy miesiące i nikt się o to nie upomniał (nie tylko inna osoba, ale także Ty sama) to żadnym cudem nie przekonasz mnie, że ta sprawa jest ważna! Wrzuć ją na swoją listę zadań, których nie zrobisz!

KIEDY?

Jak to kiedy? Teraz, już natychmiast. Żeby Ci to ułatwić przygotowałam dla Ciebie LISTĘ ZADAŃ, KTÓRYCH NIE ZROBISZ – do pobrania i wykorzystania.

lista zadan ktorych nie robie_2 POBIERZ TĘ LISTĘ

 

Ps. I pamiętajcie, że w piątek wyzwanie jest u Niebałaganki

To, co – daj znać co wrzucasz na swoją listę spraw, których nie zrobisz!

Ola (Pani Swojego Czasu)