http://paniswojegoczasu.wistia.com/medias/a2s19xb453?embedType=popover&popoverHeight=338&popoverWidth=600&videoWidth=640

Dzisiaj, w ramach wiosennego wyzwania, będę Cię zachęcać do tego, żebyś wzięła w swoje ręce swoje „bycie online” i nieco je uporządkowała. Nie po to, by było ładne i uporządkowane, ale po to, byś przestała tracić ogromną ilość czasu na siedzenie w sieci!

Złodziej czasu pod tytułem „bycie online” jest już prawdopodobnie dużo bardziej dotkliwy niż telewizja. Jest też dużo bardziej podstępny. Bo telewizja jest zawsze jednokierunkowa, a w internecie mamy namiastki relacji. Widzimy tam swoich znajomych i przyjaciół, osoby, które podziwiamy i osoby, od których się uczymy. I wydaje nam się, że jak nie będziemy wciąż i wciąż tego widzieć to na pewno coś stracimy. Tymczasem prawda jest zupełnie odwrotna i dla niektórych bardzo bolesna – natłok informacji w sieci powoduje, że jeśli znikniesz na kilka dni (pojedziesz na wakacje w miejsce gdzie nie ma sieci) to niestety dla Ciebie i Twojego ego – nikt tego nie zauważy. Nikt nie zapyta gdzie jesteś i dlaczego Cię nie ma. Bo zaleje go fala innych informacji.

Nie zachęcam Cię do tego, żebyś totalnie zrezygnowała ze świata online. Nie trzeba tego robić. Sama swój biznes prowadzę głównie online i brak sieci spowodowałby, że nie miałabym co jeść, a jednak swoje bycie online bardzo monitoruję, bo wiem, że inaczej będzie u mnie krucho z czasem.

Co zatem możesz zrobić dziś, by jutro móc w pełni świadomie korzystać z dobrodziejstw współczesności i nie tracić na nie czasu?

Zdecyduj co w Twoim działaniu online jest pracą, co rozrywką, a co zwykłą nudą

To trzecie możesz po prostu wyeliminować, a pomoże w tym znalezienie zadania zastępczego – książka, film, spacer, siłownia itp.

Rozrywkę online zaplanuj w ciągu dnia i to w taki sposób, by miała ona miejsce PO pracy a nie w jej trakcie czy nie daj boże przed. Poprzez zaplanowanie po pracy nie mam na myśli tego, że dopiero od godziny 17.00 możesz wskoczyć na czyjegoś bloga, lecz to, że po zakończeniu jakiegoś ważnego odcinka pracy (na przykład odpowiedziałaś na wszystkie mejle) możesz sobie zafundować taki wypad online. Ale…

„Wypad online” powinien być zaplanowany czasowo

Nie wystarczy po prostu stwierdzić, że o 13.00 to zrobisz, lecz musisz jeszcze zaplanować jak długo będziesz to robić. Tak wiem – to bezduszne planować sobie jak długo będziesz buszować po ciekawych blogach, ale jeśli łapiesz się na tym, że spędzasz tam zbyt długą ilość czasu to jak inaczej zamierzasz to ograniczyć? Bo widocznie ta silna wola jest jednak niewystarczająco silna. Czyli pracujesz przez godzinę, a potem ustawiasz budzik na 10 minut i hulaj dusza piekła nie ma. Ale po 10 minutach wracasz do pracy. I nie muszę przypominać, że po tych 10 minutach powinnaś zerknąć na listę i już wiedzieć co masz robić, a nie zastanawiać się co by tu teraz. O listach pisałam wczoraj.

– Pomóc może Ci program, o którym wczoraj napisała mi moja czytelniczka Maria, (co ja bym bez Was zrobiła???). Nazywa się ClearFocus: Pomodoro Timer i pozwala na planowanie pracy w trybie: 25 minut pracy, 5 minut odpoczynku. Podczas tej 25 minutowej pracy możesz mieć odcięty internet, co powoduje, że świat online nie ma do Ciebie dostępu (oczywiście nie jest to aplikacja dla tych z Was, które część swojej pracy robią właśnie będąc online)

Budzik jest Twoim sprzymierzeńcem

Znam mnóstwo Kobiet, które tego budzika nie potrzebują. Z reguły jako przerwę w pracy planują sobie jedną konkretną czynność (na przykład powieszenie prania, jeśli pracują w domu) i wiedzą, że ta czynność zabierze im około 10 minut. I tak się dzieje. Znam też jednak mnóstwo Kobiet, które budzika nienawidzą, bo wiedzą, że … to działa. Bo te drugie Kobiety też w przerwie od pracy planują sobie jedną krótką czynność, która zabierze im około 10 minut, ale tak naprawdę poświęcają na nią godzinę. Ten drugi typ czy lubi czy nie, powinien się nauczyć korzystać z budzika 🙂

Powiadomienia są Twoim wrogiem

Zlikwiduj wszystkie powiadomienia na komputerze. O przychodzącej poczcie, o zmianach statusów znajomych na fejsie, o tym, że ktoś jest dostępny na skajpie. Ostatnio podczas spotkania widziałam jak osoba prowadząca prezentację co chwila ją przerywała swoją wypowiedź i naciskała mały „x” w powiadomieniu skajpowym, informującym, że ktoś tam z jej znajomych jest dostępny. Każda taka czynność to strata czasu i niepotrzebne rozproszenie uwagi!

W ramach dzisiejszego wyzwania to tyle. Jeśli chciałabyś poczytać więcej o zarządzaniu czasem online to wpadnij TUTAJ, a w piątek koniecznie odwiedź Niebałagankę i dowiedz się, co ona dla Ciebie szykuje 🙂

Jak wygląda Twoje planowanie czasu online?

Ola (Pani Swojego Czasu)

Pani Swojego Czasu