Nie da się ukryć, że tego wpisu miało nie być.

Share Week, akcja Andrzeja Tucholskiego, trwa już od lat, ale ja po raz pierwszy biorę w niej udział.

Trochę dlatego, że sam Ojciec Dyrektor (czyli Andrzej) mnie namaścił i polecił (a to nie lada zaszczyt!), a trochę dlatego, że znalazłam sposób, aby polecić Wam kilka miejsc w sieci, a jednocześnie nie odstawać od tematyki mojego bloga, jaką jest (i zawsze będzie) zarządzanie sobą w czasie.

Ale najpierw kilka słów o akcji.

Share Week to pomysł, aby twórcy polecali innych twórców.

Wszyscy znamy te wielkie, superpopularne blogi mające milionowe zasięgi. Gdzie nam do nich, prawda? Share Week to okazja, aby poznać te mniej znane, ale równie wartościowe.

Gdy zaczynałam działać w sieci, marzyłam okrutnie, aby ktokolwiek, gdziekolwiek o mnie wspomniał. Dzisiaj zatem spłacam swój dług.

W jaki sposób połączę polecanie blogów z zarządzaniem czasem?

Bardzo prosty: polecę Wam blogi, które również zajmują się tą tematyką! Wierzę bowiem w takie blogowanie, w którym nie ma konkurencji, lecz jest stawianie na mocne strony. Każda z nas ma mocną stronę, więc zamiast złościć się, że ktoś jest w czymś doskonały, lepiej zastanowić się nad tym, w czym jesteśmy dobre – i zwyczajnie to wykorzystać. Pokażę Wam to na trzech przykładach.

Blog nr 1 – NETTELOG – prowadzony przez Żanetę

Jest idealnym przykładem tego, jak się wyróżnić spośród masy innych (obecnie powstających) blogów, które mówią o kobiecym zarządzaniu czasem.

Otóż Żaneta z zawodu, wykształcenia i pasji jest… programistką, co sprawia, że jej artykuły (objaśniające sposób działania wszelkiego rodzaju programów i narzędzi pomagających zarządzać, organizować itp.) nie mają sobie równych!

Blog nr 2 – WORQSHOP – prowadzony przez Kasię

Czasem myślę, że Kasia prowadzi najpiękniejszy i najbardziej optymistyczny blog w sieci. Ma cudowne wyczucie estetyki, a przy okazji jest niezwykle miłą, sympatyczną i pomocną osobą.

Kasię poznałam osobiście, gdy tak po prostu zaproponowała kiedyś, że spotka się ze mną i wyjaśni, w jaki sposób działa na Instagramie. I tak było! Dostałam masę wiedzy, linków i podpowiedzi!

Choć Kasia dużo pisze o planowaniu, najbardziej przypadnie do gustu tym z Was, które myślą o planowaniu za pomocą Bullet Journalu. Choć ja takowego nie prowadzę, gdybym miała Was odesłać do specjalistki, byłaby to właśnie Kasia.

Blog nr 3 – NIEBAŁAGANKA – prowadzony przez Anię

Myślę, że to polecenie może być dla niektórych z Was sporym zaskoczeniem, bo przecież ja nie sprzątam, a na dodatek trąbię o tym wszem wobec. O sprzątaniu również nie czytam. Nie interesują mnie listy typu: „Co można posprzątać w 15 minut”.

Ale: głęboko wierzę, że zorganizowana kobieta to taka, która realizuje własne cele. WŁASNE! Bez względu na to, jakie by one nie były!

Głośno mówię, że nie sprzątam (i czasem dostaję za to baty), a Ania równie głośno oznajmia, że sprzątać lubi (i pewnie też czasem obrywa z tego powodu. Choć w sumie nie wiem… Aniu, daj znać, jak to jest u Ciebie!).

Wiem, że wiele z Was także lubi to robić, więc nie widzę powodu, żeby nie podzielić się z Wami blogiem, na którym poznacie kilka fajnych trików. To nie wszystko: Ania też jest fanatyczką planowania i stworzyła planer, który według mnie jest obecnie jednym z lepszych na rynku (poza planerem PSC rzecz jasna!).

Jeśli nie znacie polecanych przeze mnie blogów – zajrzyjcie na nie koniecznie. A jeśli chcecie wziąć udział w akcji Share Week (trwa do 26 marca), więcej informacji szukajcie u źródła, czyli na blogu Andrzeja TUTAJ.