Wszystko jest ważne. A skoro wszystko jest ważne, to nie wiem, co jest naprawdę ważne, więc w takim razie wszystko jest nieważne i można wrócić do czytania książki

To cytat jednej z Was – moich czytelniczek. Cytat bardzo szczególny, bo według mnie odkrywa to, co najważniejsze w zarządzaniu czasem.

Typowa osoba mająca problemy z czasem przypomina mi chomika, który siedzi w klatce z karuzelą do kręcenia się. Kręcimy się w tej karuzeli, bo naprawdę wiele mamy do zrobienia.

Żyjemy w czasach, w których wszyscy wmawiają nam, że to, co proponują, prezentują, przedstawiają i sprzedają jest super ważne. Rodzina, dzieci, mąż, dom, praca, rozwój, pasje, odpowiednie kapsułki do prania, niegniotąca się ściereczka do kurzu, cudowna cera i uśmiech na ustach. Wszystko to jest kluczowe. Niezbędne. Jeżeli nie będziesz tego posiadać – zginiesz.

Zatraciliśmy umiejętność decydowania o tym, co jest naprawdę ważne i na czym naprawdę warto się skupić.

Ostatnio podczas szkolenia rozmawiałam z szefami pewnej firmy, którzy poprosili o pomoc w ustaleniu, na czym powinni się skupić i jak powinni uczyć swoich podwładnych skupiania się na najważniejszym, bo komunikat płynący od przełożonych jest następujący: wszystko jest ważne; sprzedaż jest ważna, i klienci, i papiery, i dokumentacja, i procedury, i systemy, i bla bla bla.

Patrz cytat powyżej – jeśli wszystko jest ważne, to nic nie jest ważne!

Jeżeli nie potrafisz określić, co jest najważniejsze w Twojej pracy, zadaj sobie kilka pytań. „Za co mi płacą?”. Nie pomogło? To może: „Za co Cię zwolnią?”. Niewykonanie jakich czynności spowoduje, że okażesz się bezużyteczna i zostaniesz zwolniona? To są właśnie najważniejsze rzeczy w Twojej pracy.

Twój szef i Twoja firma będą mówić, że wszystko jest istotne, bo korporacje mówią językiem korporacyjnym, ślepo powtarzając wszystko, co płynie z góry.

Uczenie się metod i technik zarządzania czasem, bez odpowiedzenia sobie na najważniejsze pytanie: „PO CO?” jest totalnie bez sensu. Oczywiście – na chwilę Ci pomoże. Jeżeli będziesz stosować wszystkie reguły i zasady, osiągniesz krótkoterminowe efekty – znajdziesz więcej czasu, ale tylko na chwilę. Wkrótce dopadnie Cię brak sensu i celu Twojego działania, bo to tak, jak stosowanie dezodorantu na spocone ciało – na minutę pomaga, ale potem robi się tylko gorzej.

Jeżeli więc jesteś jak chomik w kołowrotku i zwolnisz na chwilę w tej karuzeli to zyskasz czas na wzięcie oddechu. Nie za głębokiego, tylko takiego, który wystarczy, by biec dalej, prawdopodobnie jeszcze szybciej, z jeszcze większym zawrotem głowy.

Zwróć uwagę, że to, co ważne, ma miejsce w działaniu, nie w gadaniu. Podam Ci typowy przykład, słyszany od każdej Kobiety: „Moje dzieci są dla mnie najważniejsze”. Cudownie, prawda? Ja również podpisałabym się pod tym zdaniem. Ale czy Twoje działania są spójne z przytoczonym zdaniem? Czy codziennie dajesz wyraz temu, że Twoje dzieci są dla Ciebie najważniejsze? Za co się zabierasz w pierwszej chwili po powrocie do domu? Za spędzanie czasu z dziećmi, czy może za ogarnianie, odgarnianie, porządkowanie itp?

Nie twierdzę, że jest to łatwe; nie twierdzę, że wydarzy się to w ciągu dwóch dni, ale warto szukać i warto nad tym pracować.

Najtrudniejszym modułem podczas ostatnio realizowanego przeze mnie kursu „Zorganizuj się w 21 dni” okazał się moduł dotyczący celów i priorytetów. Miał zająć jeden dzień, a niektóre uczestniczki spędziły nad nim dobre kilka dni. Wiesz, dlaczego? Bo nikogo nie interesuje, dokąd biegniesz. Nikt nie dba o to, żebyś myślała o tym, co naprawdę ma sens i znaczenie. Liczy się, że biegniesz, działasz, realizujesz i kupujesz. Pytanie „A po co?” spychane jest przez wszystkich na plan dalszy. I przez nas same także. Nie zastanawiamy się często nad tym po co i gdzie tak biegniemy.

A ja nie chcę, żebyś odpychała to pytanie daleko od siebie. Chcę, żebyś codziennie je sobie zadawała i stale poszukiwała na nie odpowiedzi.

A czy Ty masz problem z ustaleniem tego, co ważne i stosowaniem tego w praktyce?

Ola (Pani Swojego Czasu)

Pani Swojego Czasu