Pamiętaj, że ten artykuł został napisany w 2018 roku, zaraz po premierze kursu „Mama ma czas. Zarządzanie czasem dla mam/rodziców”. Teraz ebook dodajemy gratis tylko i wyłącznie w pakiecie premium, jednak dzięki temu wpisowi możesz poznać 3 zabawy, które się w nim znalazły.

Pewnie już wiesz, że wczoraj rozpoczęła się sprzedaż mojego najnowszego kursu online „Mama ma czas. Zarządzanie czasem dla mam/rodziców”.

W pierwszym tygodniu sprzedaży do każdego kursu dodaję mój autorski ebook, w którym przedstawiam Ci 25 zabaw uwalniających Twój czas.

Czyli do wykorzystania w tych ciężkich chwilach, kiedy niczego nie pragniesz równie mocno jak 5-10 minut bez ciągłych słów nad uchem „Mamo, ….”

Dzisiaj postanowiłam pokazać ci 3 z tych 25 zabaw, które znajdziesz w tym ebooku.

W każdej z tych zabaw jesteś wyłącznie stroną inicjującą („A co powiesz na to, żebyś…” – i przestawiasz wizję cudownej i pasjonującej zabawy, jaka czeka Twoje dziecko); bawią się Twoje dziecko lub dzieci. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś pobawiła się razem z nimi, ale umówmy się: bawić się z nimi możesz zawsze, jednak odpocząć i mieć chwilę dla siebie – niekoniecznie.

ZABAWA W SPIDERMANA

Kochana, jeśli nie znasz tej zabawy, to nie wiesz, co tracisz! Być może nawet godzinę spokoju i picia ciepłej kawy w totalnej ciszy!!!

Lojalnie uprzedzam, że to zabawa dla starszych dzieci, bo młodsze mogą zaplątać się w nitki. Na moje oko 6 lat to wystarczająca granica.

Czego potrzebujesz? Nici! W zasadzie (pamiętasz? uwalniamy Twój czas!) mam nadzieję, że przechowujesz
w domu takie magiczne pudełko, do którego Twoje dzieci absolutnie nie mają dostępu, bo zawiera takie cuda jak igły, agrafki, nitki, kordonki, guziki i inne drobiazgi.

Taki przybornik odziedziczyłam po babci – wszystkie cuda znajdują się w metalowej puszce po czekoladkach Goplana.

Moje dzieci wiedzą, że ani nie mogą zaglądać do pudełka, ani nawet go dotykać, no chyba że… chcę uwolnić swój czas.

Wtedy pozwalam im otworzyć przy mnie pudełko i wybrać po jednej nitce. Wybieranie trwa bardzo długo, bo przy okazji można pobuszować i podotykać te wszystkie cudeńka, których mama zwykle zabrania dotykać.

Zabawa w Spidermana polega po prostu na tym, żeby tymi nitkami… oplatać pokój! Oczywiście nie mam na myśli pokoju, w którym teraz spokojnie pijesz kawę, lecz inny – najlepiej pokój dziecka/dzieci, bo potem przecież będą sprzątać ten bałagan.

Gdy Spiderman oplotą nitkami cały pokój, przychodzisz, aby podziwiać, i urządzasz konkurs na najbardziej elastycznego pająka na świecie. Czyli mówisz dzieciom, żeby spróbowały przejść z punktu A do punktu B bez dotykania nitek.

ROBIENIE CIASTA W WANNIE

Od razu uprzedzam: ciasto ma tutaj znaczenie umowne i nie ma nic wspólnego z prawdziwym ciastem. Zabawa jest ekstremalna i generuje bałagan, więc jest przeznaczona na czasy prawdziwego kryzysu, kiedy wydaje Ci się, że naprawdę umrzesz bez kawy.

Prawda jest taka, że w tej zabawie szkoda nawet ubrań marki „Nie szkoda”, bo nadają się po niej jedynie do wyrzucenia. Najlepszym strojem będą majtki.

Zabawa odbywa się w łazience – najlepiej od razu w wannie (zatkanej korkiem, bo chyba nie chcesz, żeby mączny glut pozapychał Ci wszystkie rury!). Albo w takim pomieszczeniu, które po zabawie możesz potraktować szlauchem.

Pozwalasz, aby dzieci znalazły w kuchni i eskortowały do łazienki pojemniki, naczynia, kubeczki, zatyczki, sitka, chochelki, lejki, słomki…

Kupujesz najtańszą mąkę, wodę masz w kranie i… niech się dzieje wola boska!!!

Podstawowa reguła polega na NIEZAGLĄDANIU do łazienki w trakcie zabawy, bo szlag Cię trafi i będzie po zabawie.

ALFABETYCZNE MYCIE OKIEN

Ta zabawa to dwa w jednym – w wersji dla starszych dzieci faktycznie jest pisaniem po szybie, w wersji dla młodszych dzieci mówimy o rysowaniu albo malowaniu.

Ale nie bój się, nie będę Cię namawiać do tego, żeby Twoje dzieci mazały po szybach (choć moi chłopcy mają specjalne kredki do luster i szyb i nie przeszkadza nam z mężem, gdy po nich mażą).

Na czym polega zabawa?

Przygotowujesz wszystko, co jest potrzebne do mycia okien, i dajesz dziecku dostęp do okna (najlepsze jest balkonowe). Jeśli do okna nie ma łatwego dostępu, mogą być lustra, a nawet fronty szafek kuchennych czy szafy w salonie – generalnie każda płaska powierzchnia.

Dziecko bierze szmatkę i powoli pisze na szybie jakieś słowo. Twoim zadaniem jest zgadnąć, co to za słowo.

Nie ma co udawać: szyba nie będzie zawodowo umyta, a nawet może wyglądać gorzej niż wcześniej, ale właśnie zaproponowałaś zabawę, która nie tylko zajmuje dziecko, lecz także uczy je porządkowania i alfabetu. Według mnie gra jest warta świeczki.

Młodsze dzieci, które nie potrafią pisać, mogą rysować proste kształty. Twoim zadaniem jest odgadnięcie, co takiego rysują.